oldschool pisze: ↑02 maja 2020, 16:29
Natomiast kurwa nigdy nie zrozumiem chwalenia się tym, że na liczniku się ma 180-200 na godzinę i pokazywania tego na Instagramach/klipach/zdjęciach itd.. Jebany idiotyzm
raczej jego chad
przesłuchałem sobię tę jego płytkę
nie słyszałem od jakiś 20 lat gorzej zrealizowanego ogólnodostępnego (ta płyta jest w empikach) legalu
większość brzmi jak nagrywana na live act, przecież to miksował ktoś kto nie odróżnia fruity loops od fruity thursdays
jak wjechał trill pem z słabą, ale porządnie nagraną zwrotką - pewnie dosłaną, jest przepaść jakości
oczywiście oceniam na podstawie streamingów, jestem w stanie uwierzyć, że te asy z hhsn wrzuciły nie to
co do samej płytki są w sumie cztery typu numerów:
- panczlajnrap gówno straszne
- takie emobengery, nie są jakoś dobre, ale gdyby nad nimi popracować i gdyby gość miał kogoś nad sobą, kto by powiedział, że taka linijka nie jest dobrym pomysłem, to nawet coś by z nich było, mają one spory numer
- tracki bardziej melodyjne podpadające pod jakieś r'n'b mimo braków wokalnych nawet się bronią jako guilty pleasure
- numery melancholijne, w sumie całkiem niezłe i najlepsze, wiadomo że nie są idealne, ale jakby ktoś mi pokazał na papierze gołębie serce, sztylet czy placebo to byłbym w stanie uwierzyć, że to są jakieś zaginione zwrotki młodego leha, vibe mocno podobny - niestety tylko na papierze, bo wokalnie to jest kilka poziomów niżej i unconscious jak rap maty
ostatni numer tak popierdolony, że chciałby zobaczyć, jak go śpiewa jaca kurski na festiwalu w opolu, chyba w ogóle najsympatyczniejszy
ale kariery na dłuższą metę to mu nie wróżę, zwłaszcza że nie widzę żadnego polskiego labelu, a już w ogóle hhns prowadzącego sensownie typa z chad