Re: Ten Typ Mes - Alkopoligamia: Zapiski Typa (2005)
: 04 lis 2022, 21:37
A paluch to dziwka
ładnie ładnie się czyta takie posty, propsy!Miker pisze: ↑14 mar 2026, 20:20 Jakiś czas temu postanowiłem sobie wrócić do wszystkich płyt w kolekcji i nadszedł czas, aby wrócić do debiutu Mesa, którego byłem mega fanem i stawiałem w TOP5-10 PL rapu. Ogólnie, biorąc pod uwagę, jak się później zmienił mój pogląd na Mesa byłem pełen obaw, że moje młodzieńcze wspomnienia tego album upadną z hukiem. A jak wyszło ostatecznie? Będę opisywał kawałek po kawałku:
1. Intro - intro jak intro, nie ma się nad czym rozwodzić, szkoda czasu
2. ..Widzę Szaleństwo (ft. Jeeż A.K.A. Ewing) - zajebisty numer, wszystko tu się zgadza. Bit, Mes oraz mega stylowy i charyzmatyczny Jeż. Numer jak skrojony pod niego.
3. ..Strach.. - kumam historię, którą Mes tutaj chciał przekazać i trafia to do mnie, ale elementów cringe'owych zdecydowanie zbyt dużo.
4. Wjaazd! - 9.5/10. Tak powinny wyglądać pierwsze single z debiutów. Pewność siebie, charyzma, styl, flow, głód mikrofonu, lekkość, dobre linijki, bengerowy bit. No wszystko tu się zgadza. Niestety, na koniec Mes musiał pokazać, że jest Mesem i on w cumshotach jest wyborowym strzelcem. Bo wiecie Mes rucha i Wy koniecznie musicie wiedzieć, że on RUCHA.
5. Cygara I Pety - esencja bucowatości Mesa. Wybitna jednostka, bo on pali cygara, a wy wszyscy zwyklaki ćmicie te swoje pety. Skip.
6. Dwa Światy - lubię numery Mesa, w których daje życiówki. Bez wywyższania się, walenia konia pod artyzm i własną wybitność. Tutaj właśnie tak jest. Prosty numer, fajne szpilki w uliczników.
7. Zdrada (ft. Rafał Gańsko / Złodzieje Oklasków) - zajebisty numer. Bardzo zgrabnie napisana historia. Zdecydowanie highlight albumu. Dobry wybór na drugi (?) singiel.
8. _Stop! (ft. Piotr Pacak) - filler, aczkolwiek z fajnym bitem, refren śpiewaka nie przeszkadza, więc jak leci, to nie skipuje.
9. Sam Siedzę Tu.. - wolę ten numer w wersji live z drugiej płyty, aczkolwiek ta wersja też jest świetny. Podobnie jak przy Dwa Światy bardzo lubię takie życiówki Mesa. Flow bardzo dobrze pasuje tutaj.
10. Ot Tak - skip z miejsca. Lubię, jak Lil Wayne wrzuca te swoje bekowe linijki o lizaniu cipy na pełnym luzie. Lubię te burackie barsy Bałagana. Ale Mes brzmi tutaj, jak chłop, który dwa razy w życiu poruchał i spocony pisze wersy, jakim to on nie jest playerem. No nie da się tego słuchać bez zażenowania.
11. Witaj Śmierci - zgrabny storytelling. Śmieszny, jeżeli zdasz sobie sprawę, że chłop napisał numer o tym, iż najebany cwaniakował i dostał w pizdę, ale numer napisany dobrze. Nie robi już wrażenia, tak jak kiedyś, lecz słucha się dobrze.
12. G-funk, Jakbyś Pytał (ft. 2cztery7) - filler, jakby wrzucić ten numer na 247, to nie byłoby czuć różnicy. Mes kilka poziomów ponad kolegami.
13. T-V-P (Definicja) (ft. Dj Twister) - kiedyś bardzo lubiłem, teraz co najwyżej spoko. Dalej stylówka mega, ale to podniecenie się chlaniem słabo się zestarzało.
14. Pół Żartem/Pił Serio - filler. Przekombinowane krótkie strorytellingi, w sumie nie wiadomo po co ten numer.
Podsumowując, jest lepiej niż się spodziewałem przed włączeniem. Mes jak na tamte czasy był już mega dobrym raperem. Bity wyprodukował sobie świetne, Stereotypy na instrumentach też zagrali bardzo dobrze. Zresztą wszyscy producenci mocno dali radę. Są fillery (aczkolwiek bardzo solidne), są 2 automatyczne skipy, ale całości słucha się bardzo dobrze. Na pewno nie dałbym tej płyty w TOP10 PL rapu (jak chyba żadnej Mesa), ale to nadal mocna pozycja i na pewno TOP3 w jego dyskografii. Które miejsce dokładnie nie wiem, ale zamierzam odświeżyć całą dyskografię, więc może w przyszłości poszereguję jego solówki.