Podbijam za karę po Odkupieniu Tedego dla kontrastu jakąś dobrą płytę z tamtych lat. Jakąś i o czymś. I Eldo jak na Eldo był tam nawet bezczelny. I rzuca takie ostre linijki jak:
I tak się robi rap, DJ, MC, sala
A jeśli nie wiesz o co chodzi ziom, to spierdalaj
gods bidness pisze: ↑04 wrz 2025, 23:05
Podbijam za karę po Odkupieniu Tedego dla kontrastu jakąś dobrą płytę z tamtych lat. Jakąś i o czymś.
Odkupieniu to te gryzmoły alibaby mogą pałę zrobić. a tak wogle to o cyzm jest ta płyta niby? bo tdfa o niestrudzonym robieniu hiphopu tak samo jak w 96 pomimo śmierci scenicznej i bycia w głębokiej żopie wizerunkowo - na pohybel koniunkturze i wrogom.
ależ to jest piękna zwrotka, ciary za każdym razem jak slucham
Miasto wiesz pamiętniku ja zabiorę Cię nad Wisłę
Będziemy pić palić gadać wspominać myśleć
To już inne dni inny ja inna Warszawa
Bez niej jeśli nie ona o niej opowiada
Biła się pamiętniku ja patrzyłem z bliska
To boli lecz to obowiązek stać obok I wytrwać
Lekarze mówią może odejść różne rzeczy mówią
Może je stracić bo trwało przecież tak długo życie
Łapie się ostatnich chwil jest gotowa
Lecz widzę że zamiast iść wolałaby je przejść od nowa
Użyła go więc co? Starczy finisz meta
Wiem pamiętniku tak jest ale ból to nie detal
Nie pytaj o nią kiedyś wyjmę z szuflady
Historię o aniołach w czasach zagłady
Aniołach z Warszawy sile ducha I dumy
Namiętnościach I wierze która kruszyła w proch mury
Pamięć pamiętniku przechowuje relikwię
Pamięć o przewodniku po mieście małej ojczyźnie
Mówiła myśl szanuj matkę spełniaj marzenia
Kochaj życie jak wariat wal w pysk jeśli trzeba
Podpal świat dla tej jednej spal w cholerę
Słuchaj serca dni na ziemi nie mamy za wiele
Mógłbym tak długo pamiętniku
Nie mam słów tyle nie ma dni tyle tyle kartek w notatniku
Aleja Róż pamiętam będę tam słowo
Z nią bandą małych gałganów żyjąc morowo
Z biglem stołeczne Antki z dobrej szkoły
Pamiętniku nie ma mowy nie zawracaj pan głowy
Bardzo dobry album, któremu notabene chyba niewiele zabrakło do okrycia się platyną, bo ZPAV podawał 28 koła bodaj w 2014 roku, tak że szkoda, że nie dotłoczyli kolejnych egzemplarzy.