ostatnio chciałem odświeżyć i bardzo zasmuścił mnie brak płyty na streamingach
Re: Tede - Notes (2004)
: 12 paź 2024, 9:05
autor: fangks
Igzaveli pisze: ↑12 paź 2024, 8:22
Właściwie to na tym albumie Tede zaczął się na poważnie
a czemu tu a nie na HHH? tym bardziej, że to była jedyna płyta na której rapował aż do czasu pojawienia się elliminati. na sporcie to były jakieś pokraczne rymowanki, a potem od notesa aż do mefistotedesa dyszał i sapał. a na hhh wszystko jest na swoim miejscu.
Re: Tede - Notes (2004)
: 12 paź 2024, 9:09
autor: gods bidness
Wy to musicie mieć po 20 lat, żeby takie androny walić, że się zaczął od Notesu, podczas gdy on wtedy zaliczał już trzecie (tym razem skrzeczące) przepoczwarzenie i już wtedy wielu mówiło o nim, że to "legenda". Ba! Wielu wtedy mówiło, że on się skończył.
Re: Tede - Notes (2004)
: 12 paź 2024, 9:11
autor: piernikowyskoczek
Kalom pisze: ↑12 paź 2024, 8:40
ostatnio chciałem odświeżyć i bardzo zasmuścił mnie brak płyty na streamingach
yt music >>> spotify
nie chce mi się słuchać podcastu, ale płyta świetna do teraz, 9/10
Re: Tede - Notes (2004)
: 12 paź 2024, 9:12
autor: fangks
gods bidness pisze: ↑12 paź 2024, 9:09
on wtedy zaliczał już trzecie (tym razem skrzeczące) przepoczwarzenie i już wtedy wielu mówiło o nim, że to "legenda".
jakie to ma znaczenie skoro aż do wydania HHH uczył się jeszcze rapować?
Re: Tede - Notes (2004)
: 12 paź 2024, 9:13
autor: gods bidness
On się całe życie czegoś uczy jak Andrzej Duda.
Re: Tede - Notes (2004)
: 12 paź 2024, 12:22
autor: Igzaveli
Przed Notesem dla przeciętnego, niewarszawskiego słuchacza, Tede był tym przyglupem od "joł jooooł, joł joł joł joł!" I paru przypadkowych dobrych numerów, po Notesie ludzie zaczęli go brać bardziej na poważnie.
Nie mówię, że wszędzie tak było - ale tak wynika z moich wspomnieć o tej płycie i mojego środowiska.
Przyjął drażniąca manieiere wokalna. I tak nawija
Drze jak się rznieta świnia. Która jak kijem dobijam. Dla mnie klasyk album, lot Tedego od 2004 do 2011 to każdemu życzyć raperowi
Re: Tede - Notes (2004)
: 13 paź 2024, 9:05
autor: gods bidness
Przecież pod względem tematyki i ogólnie warstwy lirycznej, to Notes jest jeszcze bardziej przygłupi niż HHH. xD Tam oprócz nieudanego storytellingu z dupy o dwóch siostrach, to tematyka się kręci wokół teduuuuunio wiesz, eeeee laska klaskaj, baunsuj i zajawka kipipipipi gęsta.
Re: Tede - Notes (2004)
: 13 paź 2024, 11:46
autor: jajca
Jak tedego przed notesem nie brano poważnie, jak już po sporcie go było wszedzie pełno. Z tv się wylewał, nawet miał duży wywiad w dużym formacie (czwartkowym dodatku do wyborczej) i był tam na okładce, a mp3 "ona jest szmatą" było na komputerach w podstawówkowych salach do informatyki w całej polsce. Może notes przypadł na kulminacyjna fazę boomu na hiphop, którego siłą rzeczy tede był jedną z twarzy i stąd to wrażenie, ale te 2-3 lata wcześniej imo tede był jedną z nielicznych osób ze środowiska, o której właśnie można powiedzieć, że powszechnie traktowano go dość powaznie. Sport i hajs to były jedne z niewielu rzeczy, które można było bez przypalu odpalić w towarzystwie zbyt nadętym i pretensjonalnym na rap (a takie występowaly wówczas dość często) i swoisty pomost między fanami inteligentnego rapu typu fisz czy grammatik, a słuchaczami ukrytych bananowców przedstawicieli bardziej ulicznych nurtów
Re: Tede - Notes (2004)
: 13 paź 2024, 13:02
autor: saturn
uwielbiam "jak żyć", co jest o tyle dziwne, że to hedonistyczny banger, a nie emo rozważania
tdf ma tam przejebany $wag - linijki typu "co byś mówiła o mnie dzieciom/gdybyś spędziła ze mną miesiąc" rzucane od niechcenia, z delivery godnym, nie wiem kurwa, jaya-z (nie znam żadnego numeru poza 99problems, ale podobno miał dobrą przewózkę)
osobny ukłon dla klipu, który chyba jest trochę niedoceniony
ulubione momenty:
- uśmiech Pani Zdzisławy, kiedy Tede pokazuje fuckersa do kamery i mówi "ja to jebię"
- product placement sieci PLUS GSM, w postaci tatuażu na łopatce u baunsującej dziwki
- ujęcia zalanej słońcem Warszawy, gdzie w końcu wygląda jak normalne, fajne miasto, bez tej całej smutnej socjologii
props
(skasowałem dalszą część posta, bo uczę się panować nad emocjami)
Re: Tede - Notes (2004)
: 13 paź 2024, 13:58
autor: jajca
Mam nadzieję, że wiesz, że w klipie nie ma Zdzisławy Sośnickiej, tylko jakas losowa babka?
Swoją drogą nie wiem czemu pamiętam takie rzeczy, ale juz we wspomnianym przeze mnie wywiadzie dla dużego formatu tede mowil, że chciałby kiedyś nagrać z Sośnicka, widać nagrać się nie udało to sobie wysamplował
Re: Tede - Notes (2004)
: 13 paź 2024, 14:42
autor: gimb
jajca pisze: ↑13 paź 2024, 13:58
Mam nadzieję, że wiesz, że w klipie nie ma Zdzisławy Sośnickiej, tylko jakas losowa babka?
no jak?
Re: Tede - Notes (2004)
: 18 sie 2025, 22:14
autor: Vasco de Balboa
Bardzo lubię Notes. Spokojnie do featów z kasztanami- kolegami Tedego można słuchać bez skipowania i jest to przyjemny materiał. Zazdrość II, Klaszcz, Ja Mój Walkman i Mój Notes ulubione tracki.
Re: Tede - Notes (2004)
: 18 gru 2025, 22:39
autor: marmolad_k2
PREORDER – PLANOWANA WYSYŁKA PRODUKTÓW LUTY 2026!
“Notes” to klasyka polskiego hip-hopu i jeden z najważniejszych albumów w dorobku TEDE — warszawskiego rapera, który od lat kształtuje scenę i inspiruje kolejne pokolenia. Album pierwotnie ukazał się w 2004 roku i od razu stał się kamieniem milowym w karierze Tedego, docierając do 7. miejsca listy OLiS i zdobywając nominację do Fryderyków w kategorii „najlepszy album hip-hop”.
Reedycja z 2026 roku to wyjątkowa okazja, żeby ponownie zanurzyć się w surowym brzmieniu i przeszywającej atmosferze tego wydawnictwa — teraz odświeżona i dostępna na CD, winylu oraz kasetach w limitowanych edycjach. Wydawnictwo ukazuje się nakładem Wielkie Joł i Sony Music Poland.
Na płycie znajduje się 15 premierowych kompozycji pełnych szczerych wersów, rapowego rzemiosła i produkcji stworzonych m.in. przez takich twórców jak O.S.T.R., Sushi, Magiera, Matheo, Wini czy Rx. W nagraniach udzieliła się też ekipa Wielkiego Joł, tworząc wspólnie album, który stał się jednym z kamieni milowych w historii polskiego hip-hopu.
Wersja 2026 to nowa, bogata poligrafia oraz niespodzianki, o których poinformujemy Was wkrótce.
Re: Tede - Notes (2004)
: 18 gru 2025, 22:41
autor: Burak
Przecież dopiero była reedycja
Dodano po 34 sekundach:
Jednak nie, coś mi się pojebało w głowie
Re: Tede - Notes (2004)
: 18 gru 2025, 22:58
autor: marmolad_k2
Reedycja Ścieżki Dźwiękowej była z dwa lata temu, może o tym myślałeś.
Re: Tede - Notes (2004)
: 18 gru 2025, 23:02
autor: Burak
Wydaje mi się że w czasie wrzucania tych oficjalnych wrzutów na YT:
Spoiler
było coś mówione o reedycji, ale koniec końców nic z tego nie wyszło, ale może źle pamiętam
Re: Tede - Notes (2004)
: 18 gru 2025, 23:02
autor: Dzonson
No i do tej pory sie pierdolą z tą reedycją.
Re: Tede - Notes (2004)
: 19 gru 2025, 0:35
autor: jazforuma
fantastycznie się starzeje ta płyta, bity mistrzostwo świata