Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 19 lut 2020, 12:06
autor: JoeyJoeJoe
Ludzie, ktoś konsumuje monotlenek diwodoru, a wy się wdajecie z nim w polemikę, szanujmy się
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 19 lut 2020, 12:21
autor: 2rzyn
GoodStuff pisze: ↑18 lut 2020, 11:41
Zajebiste były te numery Piha podsumowujace rok,dużo celnych i ciekawych linijek, zastanawiam sie tylko czy VNM slyszal numer 2005
Co tam bylo navnma?
Daj link
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 19 lut 2020, 12:32
autor: Jose
"Kaja Paschalska, mała czikulinka, serialowa sucz ponoć sypie się jak choinka”"
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 19 lut 2020, 13:29
autor: 2rzyn
Hahhahahah ladnie
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 19 lut 2020, 13:54
autor: jajca
no taka miala wtedy reputacje, co zrobisz. VNM byl juz duzym chlopcem, wiec nie powinno go to szokować. Chyba nawet pokazala psite w Playboyu czy innym CKMie
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 08 paź 2022, 19:32
autor: Yayo
Nawet dobra płyta, tylko przy "Pihszou" (ogólnie nie lubię jego tracków o dupeczkach) i tragicznych zwrotkach 1z2,Endefisu i Franka ciary żenady. Niby są poprawne, szczególnie jak na tamte czasy, mimo to gospodarz zostawia ich samą charyzmą daleko w tyle. Tylko Borixon mu dotrzymał kroku... Trochę lepiej na tle tego numeru wypada "One Są Wszędzie". Nie żałuje, że wróciłem, Pih był kiedyś przejebanym raperem, podoba mi się jego wkurwiony styl. Nie dla pederastów album Jeszcze wrócę na pewno, myśle nawet czy obczaić po czasie coś innego niż jego "Kwiaty Zła", szczerze mówiąc to kojarzę już tylko pojedyncze tracki z dowodów rzeczowych.
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 08 paź 2022, 21:49
autor: Bartuz
@Yayo moim zdaniem Krew, pot i łzy to płyta, która jest lepsza i ukazuje cały wachlarz możliwości Piha.
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 08 paź 2022, 21:51
autor: guzi
Krew pot i łzy to najlepszy album piha
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 08 paź 2022, 22:16
autor: wklz
Często wracam do pierwszego solo Piha.
Numer Pihszou zdecydowanie faworyt, ale też Hajlajf (dobre wspomnienia z tym numerem).
Krew pot i łzy bardzo "śląski" album (bity, patenty muzyczne).
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 11 paź 2022, 20:17
autor: gods bidness
Boisz się alarmów? Pe I Ha solo album
15 sekund przed końcem będziesz wpierdalał valium
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 11 paź 2022, 20:27
autor: 2rzyn
CY oni naprawde spierdolili tak ta okladke z reedycji? Chodzi mi o to koorowe gowno co lata w n3cie
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 11 paź 2022, 20:57
autor: gods bidness
Przypomniało mi się, że ten album to klasyk w kurwę. Od kawałków typu hymn jak Nie ma miejsca jak dom i pierwszą poezję bloków aka wytapetowanych inkubatorów po pierwsze chyba panczlajny w polskim hip hopie i najbardziej tajemniczy storytelling w polskim hip hopie, choć słychać, że kosztował on autora pełno emocji. Elo.
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 11 paź 2022, 23:28
autor: CeHaTeHaCe
2rzyn pisze: ↑11 paź 2022, 20:27
CY oni naprawde spierdolili tak ta okladke z reedycji? Chodzi mi o to koorowe gowno co lata w n3cie
Pomyliło ci się z maxi singlem Nie ma miejsca jak dom, z 2 miesiące temu była reedycja Spoiler
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)
: 12 paź 2022, 1:44
autor: phobos
klasyk, kwintesencja beznadziei wczesnych lat 2000 i kopalnia dosadnych i śmiechowych wersów
ziomka wesoła twarz, szczera do bólu jak z pochwy wymaz
klęcząc, chaotycznym ruchem wszystko zbiera, ogląda za siebie, czy nikt nie podłączy się teraz przy tym wersie słyszę dźwięk podłączania nowego urządzenia w windowsie xp
Re: Pih - Boisz Się Alarmów... (Peiha Solo Album Cz. 1) (2002)