Klasyk, piękna płyta.
Cholernie równa, poruszająca wiele przyziemnych tematów.
Świt, Strumień, Kobiety swoich mężczyzn
Wiele bym dał za więcej takich numerów.
Osobne wspomnienia z Symfonią smaków, gdzie było płakanko po czterech latach razem i dwóch wspólnego mieszkania + oczywiście
Obiady z cyklu tani makaron z tanim mięsem i sól
oraz 10 zł/h za nocki na barze, żeby mieć za co się utrzymać.
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 21 gru 2022, 23:54
autor: rbj
10 lat :ooo mam oryginał, gość był kotem w podziemiu, "Co nie ma sobie równych osobisty" klasyk. Ta płyta imo zbyt emocjonalna, ciężko mi sie teraz tego słucha, wolę te szybsze kawałki ale bity klasa
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 22 gru 2022, 0:03
autor: oldschool
W jakim podziemiu? O Zeusie zaczęło być głośno od Co Nie Ma Sobie Równych, które było legalem. Przed tym nikt nigdy go w topce podziemia nie stawiał.
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 22 gru 2022, 10:25
autor: scarz
Co fakt to fakt - przed CNMSR Zeus był znany głównie (o ile w ogóle), jako jeden z kolesi, którzy pchali malucha Ostremu w teledysku do Więcej Decybeli By Zagłuszyć.
Samego Zeus. Nie Żyje nie lubiłem jakoś specjalnie. Zdecydowanie bardziej podchodziły mi Zeus Jak Mogłeś i debiut. Nie to, że Nie Żyje to zła płyta, ale dla mnie trochę za dużo wątków damsko-męskich i emocjonalnych. Z tego co pamietam to odniosła spory sukces. Szkoda trochę, że to ostatnia sluchalna rzecz od Zeusa. Późniejsze jego coachingowe wysrywy brzmiące jak rapowa Arka Noego to absolutna katastrofa.
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 22 gru 2022, 11:45
autor: Luxair
Hipotermia była super
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 22 gru 2022, 21:54
autor: Muzykometeoropata
scarz pisze: ↑22 gru 2022, 10:25
Co fakt to fakt - przed CNMSR Zeus był znany głównie (o ile w ogóle), jako jeden z kolesi, którzy pchali malucha Ostremu w teledysku do Więcej Decybeli By Zagłuszyć
nie no była jeszcze EP Muzyka ofensywna
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 22 gru 2022, 21:59
autor: 2rzyn
Wrocilem do tej plyty kilka lat temu. Juz min sie tak nie podoba. Strumien lepszy w remixie.
Zeus zawsze mial taka krindzowa maniere w niektorych kawalkach.
Hipotermia kiedys na petli mocno.
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 22 gru 2022, 23:10
autor: Kamilr8xa
Po premierze mocno katowana, dalej się jej dobrze słucha. Płyta praktycznie bez słabszych numerów, pamiętam jak wyszła Hipotermia i hype, który zyskał Zeus na następny rok czy dwa. Dawał później naprawdę kozackie gościnne zwrotki.
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 23 gru 2022, 14:45
autor: wolfram
Mnóstwo wspomnień odblokowanych przy słuchaniu tego albumu. Czasy szkoły średniej, wiadomo o co chodzi. Dziś już nie da się tego odbierać w ten sam sposób ale przyznaje, że dobrze się to zestarzało. Pamiętam, że wtedy dużo niedzielnych słuchaczy się rzuciło na muze Zeusa, on sam wyskakiwał z lodówek dając solidne gościnki u kasztanów których się skipowalo i dając wywiady dla jakichś telewizji studenckich gdzie go pytali CZEMU RAP ZIOMECZKU.
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 23 gru 2022, 15:48
autor: exyou
Męcząca ta płyta, zero wytchnienia tylko cały czas flow jakby chłop założył się że szybciej nawinie kolejny numer.
scarz pisze: ↑22 gru 2022, 10:25
Co fakt to fakt - przed CNMSR Zeus był znany głównie (o ile w ogóle), jako jeden z kolesi, którzy pchali malucha Ostremu w teledysku do Więcej Decybeli By Zagłuszyć
nie no była jeszcze EP Muzyka ofensywna
No była, ale to chyba garstka osób słyszała przed debiutem
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 23 gru 2022, 18:54
autor: oyama
w 2k12 to byl jeden z moich najulubienszych albumow, pamietam jak wracalem z randki i niebo sypalo sniegiem, a ja na sluchawkach Zeus naprzemiennie z Biszem. Wielkie pozdro dla ciebie Zeus, wiem ze to czytasz. Naprawiles mi niejeden wieczor jak bylem na100latkiem
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 23 gru 2022, 21:39
autor: peterkurten
Miałem dokładnie tak samo, zeus na przemian z biszem i jeszcze prosto przed siebie milosza , tylko do tej ostatniej płyty nie wracam.
Pamiętam jeszcze motyw, że zeus miał grać koncert z tą płytą w nieistniejącym już klubie Brooklyn we wro, ale w dzień koncertu zajebali im prąd i koncert odwołali
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 24 gru 2022, 0:06
autor: Moltisanti
Fantastyczna płyta. Moim ulubionym numerem, który mało kto wyroznia jest "słońce". Super pozytywny dający kopa numer, ehh nostalgia wjechała przez ten temat
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 26 gru 2022, 22:43
autor: Yayo
oldschool pisze: ↑22 gru 2022, 0:03
W jakim podziemiu? O Zeusie zaczęło być głośno od Co Nie Ma Sobie Równych, które było legalem. Przed tym nikt nigdy go w topce podziemia nie stawiał.
Na górę
Jak to "W jakim podziemiu"? Wcześniej były mikstejpy Pierwszego Milionu zrobione z Jotestem, które były zajebiste, zwłaszcza pierwszy.
Pamiętam nawet, że katowałem jakiś singiel z "Deep Cover" jako małolat jeszcze na ich myspace. Potem była jakaś nagroda voodoo za najlepszy podziemny album/epkę już nie pamiętam dokładnie.
Sama płyta świetna, o wiele lepiej się zestarzała niż "Wilk Chodnikowy" od Bisza, dla mnie chyba najlepszy polski album z 2012 roku.
Zeus to trochę ciumciok, ale nie można mu odmówić skilla. Dawno nie słuchałem, a teraz wraca na pętle.
"Znasz mnie", "Hipotermia", "Świt" i "Słońce" topka, szczególnie ten ostatni numer.
Nie siedzi mi natomiast za bardzo "ODP.", nie utrzymuje on poziomu reszty niestety.
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 27 gru 2022, 0:04
autor: MalkoNTENT
Dzięki ziomki, za to kocham ślizgawkę. Od dwóch dni słucham Zeusa i naprawdę bawię się świetnie. Super albumy. A jeszcze do tego nie doszedłem
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 04 lis 2025, 19:43
autor: WesolyJozek
Nie ma w polskiej muzyce albumu, który lepiej by mi siadł. Czy to SBB, czy Riverside, czy inne gatunki, no nie ma bata. Pan Kamil tutaj bezbłędny.
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 21 gru 2025, 20:47
autor: arystokrata91
Pierw Kandydaci na Szaleńców Mesa, którymi byłem zauroczony, rok później wleciał ten album (a ja po raz pierwszy poznałem Zeusa), a potem jakoś też Wilk Chodnikowy Bisza i oszalałem.
Wspaniałe dwa lata dla polskiego rapu.
-edit-
Ale odświeżam własnie i wniosek mam taki, że zbyt podobne flow na trackach.
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 13 kwie 2026, 23:35
autor: Clay
Przez ten krążek poznałem Zeusa i do dziś jeden wielki za 4 pierwsze płyty (pierwsza trochę odstaje), chociaż Nie żyje po czasie jest dla mnie zbyt przytłaczająca.
Świetny album który kiedyś uwielbiałem, pierwszy jaki kupiłem i do którego w całości nie jestem w stanie wrócić, za dużo negatywnych wspomnień. Kilka utworów jest tak kurewsko przygnębiających, za dużo czarnych myśli kotłuje się pod kopułą, chociażby Słońce które kiedyś uwielbiałem i dawało mega energię wolę już więcej nie odpalać.
Jak już wracam to do luźniejszych kawałków jak Śnieg i Lód, całość dobrze się zestarzała
Re: Zeus - Nie żyje (2012)
: 13 kwie 2026, 23:49
autor: WesolyJozek
Oj reluje z Toba byczku bardzo. Jak pakowałem rzeczy byłej narzeczonej to mimo, że od lat nie słuchałem, to w głowie leciała Symfonia Smaków.