Wkurza mnie to, że obecnie raperzy do czasu wyjścia płyty wrzucają praktycznie 90% albumu do sieci, powinny być 3 - 4 single i tyle,a tak znamy już 6 tracków i jeszcze z 4 pewnie wejdą do premiery.
Czyli będzie na krążku 13 produkcji plus jeden bonusowy track.
Kompletnie się z Tobą nie zgodzę, Holak jak dla mnie ma taką super manierę w głosie, że praktycznie jest w stanie wpasować się wszędzie i liczyłem na jego pojawienia się na albumie ze względu na gościnkę Tymka na jego krążku - mi ten track siedzi jak złoto, czuć powiem lata i taką swawolną nutę wolności.
Powoli przekonuję się do tego kawałka, chyba za pierwszym razem nie trafiłem z humorkiem, bo teraz normalnie zapętlanko, refren pięknie wchodzi, ale i tak teledysk must have i będzie w ogóle cacy.
Dodano po 2 dniach 7 godzinach 26 minutach 51 sekundach:
Tymek - Kultowe (Akt II) prod. favst
Spoiler
W miare ten numer, aczkolwiek dupy nie urwało, ogólnie tak zarapowane trochę jak z generatora, tekstowo nie zaskoczył ani trochę, a wiem, że czasami potrafi.
Dostałem swoją sztukę i w ogóle dziwna sprawna bo okładka jest nie ta co wybierałem, ale za to otrzymałem bilet plus płytę z utworem i za wszystko zapłaciłem 50 zł więc wychodzi na to, że te pierwsze sztuki leciały z zaproszeniem, później napisze kilka słów o albumie.
Wow! Jaki to jest rewelacyjny album, jak dla mnie to najlepsza produkcja od Tymka jaka do tej pory ujrzała światło dzienne. Na tym krążku wszystko jest spójne, brzmi aromatycznie, naładowane jest afrodyzjakowym klimatem, każdy z tracków ma swój charakter i urok.Im dalej zatapiamy się w głąb albumu i jego melodyjności czuć jeszcze większą swawole, letni powiem i tą delikatność jaką przekazuję nam artysta.Jestem pod ogromnym wrażeniem tego projektu. Ostatni track to arcydzieło,takim rzemiosłem jak "Pomarańcze" mogę się delektować codziennie.Dlaczego całość jest taka krótka....? Tylko 30 min:( Dodatkowy track również super, śmiało mogę napisać, że jest to obecnie topka razem z Quebo na czele.
co prawda płyty nie słuchałem, ale ten numer z klipem mi tak siadł masakrycznie, że
Pozwolę sobie zacytować koment z tematu ogólnego o Tymku:
Moltisanti pisze: ↑21 maja 2020, 9:13
Tymek to mój ulubiony rodzaj artysty. Typ swoimi ruchami pokazuje że bez przerwy myśli o muzyce, z każdym robi fity bez kalkulacji czy taki bonson da mu wyswietlenia czy nie, nakurwia te piosenki taśmowo z różnych kanałów z różnych ksywek, jego wydziaraną morda tez świadczy o tym ze on nie wyobraża sobie nie być muzykiem w myśl wersów
"I got tattoos on my face, I use that shit as motivation
I could never get a job, so for my dream, I'm dedicated"
Ogólnie swietny koleś niestety przez ten jego muzyczny haj z którego nie umie zejść widzę w nim największy potencjał na overdose w polskim rapie
W chuj się zgadzam zwłaszcza z pierwszą częścią komenta piona @Moltisanti
@daveyo Długo nie musisz czekać na ten genialny materiał skoro zamówiłeś z Wacem chyba,że będzie jakaś obsuwa. Jak na razie "Pomarańcze" nie schodzą z kolumn xd Btw między "Fitem" i "Klubowe" przepaść jest kolosalna.
Piękna jest ta płyta, bardzo melodyjna i świetnie się jej słucha, od wczoraj cały czas na głośnikach. Klimat całości dokładnie taki na jaki liczyłem po singlach, żadnego numeru z albumu bym nie wyrzucił. Bez wątpienia jest to mój ulubiony materiał od Tymka. Mam nadzieję, że pójdzie dalej w tę stronę, bo FIT poza paroma kawałkami zupełnie mi się nie podobał.
PRZEJEBANY klimat na tej plycie jest taka jaka miala byc i tez podbijam post Moltisanti kozak jestes tymek ale stay sober. featy troche niepotrzebne, poza coalsami przeszkadzaja tylko.
inna sprawa, ma ktos cd i moglby sprawdzic jak ma wgrane kawalki? ja końcowe 6 mam kompletnie losowo(np. pomarancze jako ostatnie) i nieadekwatnie to wysylanej tu wczesniej tracklisty
Zajebista produkcja. Pomarańcze, Mare, Hendrix, Życie Artysty to takie sztosy. Cały dzień nucę. JW też skreśliłem Tymka, a tu taki projekt. Jestem pod naprawdę dużym wrażeniem
W końcu dotarło. Cudowny jest ten album. Spokojnie ścisła czołówka tego roku. Mając na jednej płycie takie kawałki jak: 80’s, Lekarstwo, Syrop i Tabi to świetna sprawa, to są najczęściej zapętlane i śpiewane przeze mnie kawałki w 2020 roku, a do tego dochodzą nowe: Tranquillo, Mimosa, Mare, Hendrix, Życie Artysty, Beautiful, Pomarańcze.
Obawiałem się, że goście mogą zepsuć delikatnie odczucia w odsłuchu, ale na szczęście tak się nie stało i są to bardzo stonowane, wtapiające się w tło zwrotki.
To jaki klimat udało mu się wycisnąć i zachować przez cały album to głowa mała. Artyzm w czystej postaci. To zaszczyt móc słuchać takiej muzyki. Spoiler