[downtempo] Noon - Nobody Nothing Nowhere (2020)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: mql, Ruces

Awatar użytkownika
Drmz
Posty: 1129
Rejestracja: 23 kwie 2019, 8:12

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Drmz »

Johnny pisze: 08 lut 2020, 22:51 No ciekawe co to będzie, ale preorder sobie daruję jako że niczym się nie różni - znudziło mi się bez sensu płacenie za przesyłkę, jak to będzie normalnie w empikach pewnie leżeć
Różnica jest taka, że kupując preorder hajsik dajesz artyście, a kupując w empiku hajsik zostawiasz w empiku generalnie :razz:
kosciey pisze: 03 mar 2020, 13:07 wszyscy jesteście chujowo wypluci przez generator gówna.
lygrys pisze: 15 sty 2021, 17:13 Tak czy inaczej nie żałuje, bo wreszcie kupiłem durszlak
Awatar użytkownika
sugarhill_notausgang
Posty: 5491
Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:35

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: sugarhill_notausgang »

Ojezu a co to za uogólnienie, skąd Ty możesz wiedzieć ile Tytus odpala Noonowi od egzemplarza i czy w ogóle jest zależność między procentem od sprzedaży, a sklepem w którym nastąpiła sprzedaż, a jeśli tak, jak wielka jest różnica - nie znasz umowy między nimi, nie znasz warunków jakie ma Tytus wynegocjowane w empiku, a takie ogólniki to miały sens 10 czy 15 lat temu.
W dużym uproszczeniu tak jest, że im "bliżej artysty" kupujesz płytę na mapie dystrybucyjnej, tym więcej on na sprzedaży zarabia, ale to zależy od miliona czynników. No i weźmy też samą kwotę na przykładzie edycji limitowanej Miętha - w empiku 34,99 i odbiór w salonie za darmo, na asfaltshop 39.99+12,99 za wysyłkę co daje nam 53 złote, czyli ~35% drożej, niż w empiku. No 35% więcej za szacunek dla artysty to dyskusyjna oferta, tym bardziej, że jak powyżej, nie wiemy czy faktycznie artysta zarobi zauważalnie mniej, jeśli kupimy tam, gdzie nam wygodniej.
Ogólnie bym się nie obruszył Twoim postem co do zasady, ale jeśli chodzi o zależność Asfalt-Empik no to już nie mamy 2008, mamy 2020 i empik potrzebuje płyt z wytwórni Tytusa co najmniej tak samo jak Tytus dystrybucji empiku.

No to o samej muzyce: ambitna "muzyka miejska" oparta na elektronice, z coraz większymi wpływami jazzowymi (bas, bębny, skrzypce) ale ogólnie miszmasz gatunkowy, alternatywa no i Klimat przez duże K. Fajnie, że Noon cały czas dłubie coś swojego i rozwija się, zawsze warto sprawdzić co u niego słychać.
Awatar użytkownika
Drmz
Posty: 1129
Rejestracja: 23 kwie 2019, 8:12

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Drmz »

Ziomek nie chce mi się nawet tego czytać po co się tak produkujesz
kosciey pisze: 03 mar 2020, 13:07 wszyscy jesteście chujowo wypluci przez generator gówna.
lygrys pisze: 15 sty 2021, 17:13 Tak czy inaczej nie żałuje, bo wreszcie kupiłem durszlak
Awatar użytkownika
sugarhill_notausgang
Posty: 5491
Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:35

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: sugarhill_notausgang »

A sorry nie wiedziałem, że rozmawiam z amebą, na przyszłość będę miał jasność.
Awatar użytkownika
Drmz
Posty: 1129
Rejestracja: 23 kwie 2019, 8:12

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Drmz »

Jednak przeczytałem, ponieważ uraziłeś mnie poprzez określenie mojej osoby jako "ameby". Bardzo brzydko. Wypierdalasz tu cały akapit, że NIE WIEMY jakie na prawdę mają warunki. Oczywiście kurwa, że nie wiemy. Raperzy, muzycy na ogół mówią, że najwięcej zysku mają z preorderów jeśli chodzi o dystrybucję, więc to powtórzyłem, bo coś w tym musi być. W chuju mam czy to akurat Asfalt, Def Dżam, czy Gracjan Roztocki, który wydaje album całkowicie własnym sumptem, ale AKURAT W TYM PRZYPADKU mamy odstępstwo od reguły no bo Asfat-Empik rozumisz, Tytus umi w biznes. NIKOGO. Ale domyślam się, że należysz do grona tych ludzi, którzy mają coś mądrego do powiedzenia na każdy temat, a tacy ludzie wkurwiają mnie max, chociaż staram się tego nie okazywać.

Co by nie było niemniej w pełni zgadzam się z następnym akapitem Twojej wypowiedzi - tym dotyczącym już muzyki Noona.
Pozdrawiam
kosciey pisze: 03 mar 2020, 13:07 wszyscy jesteście chujowo wypluci przez generator gówna.
lygrys pisze: 15 sty 2021, 17:13 Tak czy inaczej nie żałuje, bo wreszcie kupiłem durszlak
Awatar użytkownika
sugarhill_notausgang
Posty: 5491
Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:35

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: sugarhill_notausgang »

Tak, mam coś mądrego do powiedzenia na ten temat w przeciwieństwie do postowania zasłyszanych teorii, w których "coś musi być", bo "na ogół tak mówią". Skoro "masz w chuju" kto wydaje płytę to nie pisz daleko idących uogólnień w temacie o konkretnej płycie i wszystko będzie cacy.
Awatar użytkownika
Drmz
Posty: 1129
Rejestracja: 23 kwie 2019, 8:12

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Drmz »

Dlatego na końcu zdania użyłem słowa GENERALNIE, nie wiem czy zauważyłeś, co moim zdaniem delikatnie zmienia wydźwięk mojej wypowiedzi i sugeruje odbiorcy, że zarzucam luźną UOGÓLNIONĄ ciekawostke. Każdy myślący ślizgawkowicz wie o co jest 5 i jak będzie miał ochotę to se zapyta Pana Mikołaja Bugajaka jaki procent z preorderka odpala mu Tytus i se wyliczy czy warto powijać pre czy śmigać do emipka proste. To Ciebie coś ugryzło w cipe przy poniedziałku. EOT hiphop ma łączyć a nie dzielić
kosciey pisze: 03 mar 2020, 13:07 wszyscy jesteście chujowo wypluci przez generator gówna.
lygrys pisze: 15 sty 2021, 17:13 Tak czy inaczej nie żałuje, bo wreszcie kupiłem durszlak
Awatar użytkownika
Bolo
Posty: 6995
Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:42

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Bolo »

Doszedł mi winyl, bardzo ładnie wyglada przezroczysty
Wygrzeszam Cię, mordzia.
Awatar użytkownika
mario995
Posty: 3275
Rejestracja: 11 maja 2019, 9:35

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: mario995 »

Jak wrażenia z odsłuchu, jeśli takowy już był [mention]Bolo[/mention] ?
Awatar użytkownika
Bolo
Posty: 6995
Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:42

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Bolo »

właśnie leci ale mój adapter to jest kupa więc nie moge dobrze ocenić. [mention]mario995[/mention]
Wygrzeszam Cię, mordzia.
Awatar użytkownika
mario995
Posty: 3275
Rejestracja: 11 maja 2019, 9:35

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: mario995 »

Kumam, ja czekam do północy, bo jednak przyznam, że ostatni projekt, aż tak z butów nie wystrzelił, więc nie zamawiałem
Awatar użytkownika
Bolo
Posty: 6995
Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:42

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Bolo »

No mi się podoba ale przesłuchałem z połowe póki co, pierwszy kawałek to taki misz masz dosyć, leci główny motyw i w tle przewijają się różne sample, np. wyczuć można jakiś w stylu starego noona z rapowych czasów, inny w stylu tej płyty z HV i coś jeszcze ale nie wyłapałem na jeden odsłuch, drugi już solidniejszy i bardziej jednolity. Bardzo specyficzne póki co, raczej nie jest to taki "leci se instrumental i esa" Końcówka drugiego kawałka to ma sampel jakby wyrżnięty z King of the Castle w sensie, tak mi się kojarzy bo wiadomo że nie jest nutowo podobny.
Wygrzeszam Cię, mordzia.
Awatar użytkownika
mario995
Posty: 3275
Rejestracja: 11 maja 2019, 9:35

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: mario995 »

Czyli typowy Noon artysta :D
Czekanko na odsłuch zatem
Awatar użytkownika
Bolo
Posty: 6995
Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:42

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Bolo »

No artysta fest, trzeci kawałek zaczyna się czymś co brzmi jak połączenie muzyki z horroru z odgłosami waleni, serio. Potem wjeżdża normalnie bit i jest bardzo ładny, właśnie taki klasyczny instrumental któremu ludzie by słali bowdowny
Wygrzeszam Cię, mordzia.
Johnny

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Johnny »

Leci odsłuch, na razie jedyne co mogę powiedzieć, to że wydanie CD jest ponownie mega biedackie - najdziadziejszy digipak z "wkładką" w której jest kilka rozmazanych zdjęć. Szkoda że nie chce mu się tego zrobić jakoś lepiej

Bergenske super :cool: reszta to taki trochę typowy Noon, po prostu dobre. Nie kumam tylko czemu kilka de facto osobnych tracków, zupełnie różnych, oddzielonych ciszą, jest sklejanych w jeden długi (Delta Mare, Trion). Jak jest to jakiś zabieg artystyczny, to ja go nie rozumiem.
Ostatnio zmieniony 22 lut 2020, 12:35 przez Johnny, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
mario995
Posty: 3275
Rejestracja: 11 maja 2019, 9:35

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: mario995 »

Tak sobie słucham i póki co, Delta Mare bardzo spoko, zwłaszcza, gdy wchodzi perka i tworzy się bardziej klasyczny bicik :D
Awatar użytkownika
Spenser
Posty: 1386
Rejestracja: 26 kwie 2019, 23:04

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (22.02.2020?) [zapowiedź]

Post autor: Spenser »

Johnny pisze: 22 lut 2020, 12:07 Nie kumam tylko czemu kilka de facto osobnych tracków, zupełnie różnych, oddzielonych ciszą, jest sklejanych w jeden długi (Delta Mare, Trion). Jak jest to jakiś zabieg artystyczny, to ja go nie rozumiem.
Captain obvious speaking here - inaczej narracyjnie/pod względem budowy/napięcia się rozkminia jak jest coś z kilku części pod jednym tytułem, oceniasz to kilkuaktowo bardziej i jakby było zbudowane ze scen, a nie jako krótkie całości.
Awatar użytkownika
zemsta1kadluba
Posty: 7705
Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (2020)

Post autor: zemsta1kadluba »

Fajny ten singiel, może kupię płytkę do nocnej jazdy po mieście, bo takie dźwięki mi najlepiej wtedy wchodzą
mołpy są kozackie
Awatar użytkownika
mario995
Posty: 3275
Rejestracja: 11 maja 2019, 9:35

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (2020)

Post autor: mario995 »

Ogólnie z tego co słuchałem jest fajnie. Nie żebym jakoś mistrza poprawiał, może jestem ograniczony muzycznie, ale wydaje mi się, że zastąpienie tej perki akustycznej, czymś elektronicznym dałoby dużo większego kopa tym utworom. Ta plumkająca perkusja momentami mi tam zupełnie nie pasuje, a melodie są naprawdę fajne, niebanalne. Wiadomo, Mikołaj teraz gra dużo z żywymi instrumentami, ale serio dużo lepszy vibe by był z syntetyczną perką ( jakiś oldschoolowy Roland + SP1200-Emu :D )

Taki TRION gdzieś od 3:40 to aż się prosi o porządnego kopa perkusji :D
Awatar użytkownika
Bolo
Posty: 6995
Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:42

Re: Noon - Nobody Nothing Nowhere (2020)

Post autor: Bolo »

Muszę się z tobą nie zgodzić bo mi ta perkusja tam pasuje dobrze a typowa elektroniczna perkusja która jest w każdym kawałku obecnie nie dodałaby kopa a jedynie zjebala kawałek.
Wygrzeszam Cię, mordzia.
ODPOWIEDZ