Strona 2 z 13
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 18:45
autor: Połas
mbunt pisze: ↑15 gru 2019, 16:11
no WSZ i CNE też, mieli swój program, byli częścią wielkiej wytwórni i nie wypuścili nic godnego uwagi a teraz są nieśmiesznym memem
Wielkie Joł nigdy nie było wielką wytwórnią, chyba że mówimy o Warnerze, nakładem którego ukazała się
Te-Rap-Ja 
Oczywiście, jeżeli chodzi o rap to nie osiągnęli zbyt wiele, ale dzięki rapersko-dziennikarskiej działalności Tomasz CNE Kleyff raczej do dzisiaj nie narzeka na życie; jeszcze kilka lat temu siedział jako producent w MTV na intratnych posadach, w latach 2016-2017 był dyrektorem programowym Hip Hop TV, które okazało się niewypałem, ale hajsik przytulił raczej całkiem spoko. A podejrzewam, że i dzisiaj gdzieś się zakręcił w medialnym świecie, ale nie mam wiedzy na ten temat. Gorzej wyszedł na tym jedynie WSZ, który pajacował, pajacował i bujał się jako prezenter od iTV (którego nikt nie oglądał), przez TVN Warszawa, po jakieś formaty internetowe, gdzie teraz na stałe nie ma go chyba nigdzie.
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:04
autor: Suseł
Kuba Knap – „Bez nerwów, bez złudzeń” to był bardzo udany debiut, piękna stylówka i luz na zwrotkach. Knap wjechał z impetem, a potem od razu wyhamował. Czy to wina kiepskiej promocji ze strony Alko, czy też wynik ogólnego nieogarnięcia Knapa – nie wiem, ale szkoda.
Kuban podobnie jak Knap – mocny wjazd, z którego nic nie wyszło. Mixtejp przyjął się bardzo dobrze, ale na „Myślisz jeszcze?” Kuban zupełnie niepotrzebnie narzucił sobie jakąś maskę poważnego i dojrzałego rapera i w efekcie nagrał dość nijaką płytę. Potem cały na biało zaczął nagrywać ameryczkę, fani okazali się niegotowi, skrytykowany Kuban zawinął interes i zniknął na dwa lata.
Mezo - gdyby "Mezokracja" wyszła w 2014, to nikt by nawet nie pisnął słówka, że "hiphopolo", a Mezo byłby na featach u Kłebonafajda.
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:19
autor: KillerCroc
Właśnie, co z Kubanem? On coś działa jeszcze? Poza kawałkiem ze Szpakiem (który był spk) nie słyszałem od niego nic od kawału czasu
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:22
autor: daveyo
Na razie cisza, usunął swoje ostatnie kawałki. Jakiś czas temu widziałem gdzieś foto jakby coś nagrywał, ale nie wiem czy aktualne było.
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:24
autor: KillerCroc
Ze swojej strony VNM wrzucę, kiedyś byłem sajko dziś mi się nawet nie chce sprawdzić płyt
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:28
autor: vampmoney
sychy pisze: ↑15 gru 2019, 18:35
Koldi i Tomb, ale w Koldim jeszcze jest nadzieja, że się ogarnie
Tak z ciekawości, w jakim sensie ogarnie?
Od siebie również typuje Alcomindz
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:31
autor: Jasek
Buke, Bisza, Zeusa tez bym tu wpisal w sumie
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:34
autor: loco
PlanetANM
"Pas Oriona" był mocną płytą i moim zdaniem Planet miał potencjał, żeby szerzej wypłynąć. Niestety uczepił się chujowego producenta jakim jest EljotSoundsa i kolejna płyta była bardzo słaba (Pas Oriona to również jego opus magnum). Zamiast iść na ciosem i coś dłubać na bieżąco to przespał kolejne trzy lata i wszyscy zdążyli o nim zapomnieć. Być może gdyby "Kieliszki i żyletki" z Bonsonem doszły do skutku to sprawy potoczyłyby się inaczej.
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:37
autor: sychy
vampmoney pisze: ↑15 gru 2019, 19:28
sychy pisze: ↑15 gru 2019, 18:35
Koldi i Tomb, ale w Koldim jeszcze jest nadzieja, że się ogarnie
Tak z ciekawości, w jakim sensie ogarnie?
Od siebie również typuje Alcomindz
No wiesz, ten pierwszy "legal" Alcomindz jakoś nie za bardzo wszedł na rynek - mało obejrzeń, mało koncertów, słaba dystrybucja (tylko przez Instagram), więc czekam na kontakt z legitną wytwórnią
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:37
autor: bilderberg
Fazi
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:38
autor: Kutendo95
Eldo
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:49
autor: theJoshest
KillerCroc pisze: ↑15 gru 2019, 19:24
Ze swojej strony VNM wrzucę, kiedyś byłem sajko dziś mi się nawet nie chce sprawdzić płyt
The same. Choć rozumiem VNM bo zrobił to co o czym zawsze mówił. Aktualnie robi gówno i dlatego warto go tu wpisać. Czy przegrał nie sondze.
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 19:52
autor: 3rzypo3rzy
Nie no pojęcię "Najwięksi przegrani" to raczej powinno być kojarzone z typami, którzy przez swoje nałogi, lenistwo, lub trafienie na zły moment to zaprzepaścili szansę na większą karierę. No nie wiem taki WSZ, jest tam gdzie pracował przez tyle lat, jak on przegrał? Przecież nie miał takich skili, żeby wbić to choćby drugiej ligi. To samo Knap, który po prostu na dłuższą metę przejadł się słuchaczowi, albo Kuban, który sam zrezygnował z kariery rapera, podobnie zresztą jak wymieniany tu Eis.
Braddu jest na pewno przykładem przegranego, Sentino też w jakimś stopniu, może HuczuHucz, który przez swój kontrakt z Prosto praktycznie zakończył karierę.
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 20:44
autor: TdW
Green Grenade. Chłop miał mega potencjał i wyprzedził scenę o kilka lat. Niestety przez spoleczniaków i TVN kariera młodego rapera wyhamowała. Może jeszcze powróci.
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 20:47
autor: ksiazenieporzadek
Tomb i Enrique
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 20:48
autor: fpn
Ero. Gdyby puścił solo w czasach wtedy kiedy wyszło PCP, JWP i BC byłby kilka półek rozpoznawalności wyżej
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 20:50
autor: TdW
Ale Erosowi raczej nigdy nie zależało na rozpoznawalności. Przecież całe JWP/BC ma swoją niszę i wiernych słuchaczy od lat. Chłopaki wciąż z zajawką robią swoje, nie pchają się na świecznik, a przy tym na brak hajsu też pewnie nie narzekają.
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 22:13
autor: Piters
Beeres i JNR
Jak wchodzili to rozpierdalali, zupełna nowość na tej scenie. A ktoś w ogóle teraz pamięta, że ten pierwszy był kiedyś? Drugi też kariery nie zrobił, no ale możliwe, że przynajmniej jakaś część ludzi go kojarzy
Jeszcze przyszedł mi 2sty do głowy. Też jak wjechał z "Kto 2 Ma Ten Styl" to przecież jakby dalej nagrywał taki rap to by rozjebał, a tak to poszedł w truskul i teraz chuj wie co robi.
Bardziej mainstreamowo to VNM, coś tam osiągnął, ale imo miał możliwości na więcej. Bardziej pasuje od np. takiego Zeusa bo mam wrażenie, że to właśnie Fał był zawsze bardziej nastawiony na wybicie się
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 22:34
autor: SWN
Piters pisze: ↑15 gru 2019, 22:13
jak wjechał z "Kto 2 Ma Ten Styl" to przecież jakby dalej nagrywał taki rap to by rozjebał, a tak to poszedł w truskul i teraz chuj wie co robi
?
2sty przecież zaczynał od bycia mocnym truskulem robiącym blendy Smarka i Weny, rozbijał po klubowych koncertach z Kulerem i Karwanem, kumplował na podwórku ze słynnym duetem Pjentak&Plejer, a newschoolowy eksperyment (wynikający zapewne ze znudzenia starym materiałem plus zajawką na klimaty królujące wtedy w ameryczce, pamiętam że dość mocno śledziłem wtedy jego sociale i naprzemiennie pojawiał się czy to Kid Ink czy Wiz) był sporo później. Do bólu truskulowe
Puzzle to 2013, a
Stej Flaj na którym rapował sobie już z Tedzikiem czy Jodą chcąc się przekonwertować to już końcówka 2014. Nowe wydanie absolutnie nie wyszło mu na dobre zarówno pod względem odbioru jak i sprzedaży, bo przyznajmy szczerze - brakowało mu do tego charyzmy i linijek. Najlepszym przykładem jest choćby
track z Bałaganem (nota bene też kumplem ze szkoły bodajże), gdzie słychać niesamowitą różnicę na korzyść tego bardziej (dziś) znanego.
2sty bardzo fajny producent i świetny człowiek, natomiast rap był dla niego raczej krótką przygodą.
Re: Najwięksi przegrani
: 15 gru 2019, 22:51
autor: niuhniuh
Może nie najwięksi z największych, ale Dwa Sławy.
Ludzie Sztosy (przynajmniej w moim otoczeniu) leciało cały czas, wszyscy zajebiście się jarali, raz nawet w lokalnej pizzeri leciało Gettin Money

Wszystko było spoko, dwóch pociesznych gości rapowało sobie o wszystkim i o niczym, co drugi wers padał jakiś błyskotliwy hasztag. A potem zaczęli przynudzać i filozofować i coś ucichło. Nie słyszałem o nich z dwa lata. Wróć, słyszałem że dostali w pysk od ALC i to by było na tyle.