Najwięksi przegrani

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Połas
Posty: 2621
Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:47

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: Połas »

mbunt pisze: 15 gru 2019, 16:11 no WSZ i CNE też, mieli swój program, byli częścią wielkiej wytwórni i nie wypuścili nic godnego uwagi a teraz są nieśmiesznym memem
Wielkie Joł nigdy nie było wielką wytwórnią, chyba że mówimy o Warnerze, nakładem którego ukazała się Te-Rap-Ja ;) Oczywiście, jeżeli chodzi o rap to nie osiągnęli zbyt wiele, ale dzięki rapersko-dziennikarskiej działalności Tomasz CNE Kleyff raczej do dzisiaj nie narzeka na życie; jeszcze kilka lat temu siedział jako producent w MTV na intratnych posadach, w latach 2016-2017 był dyrektorem programowym Hip Hop TV, które okazało się niewypałem, ale hajsik przytulił raczej całkiem spoko. A podejrzewam, że i dzisiaj gdzieś się zakręcił w medialnym świecie, ale nie mam wiedzy na ten temat. Gorzej wyszedł na tym jedynie WSZ, który pajacował, pajacował i bujał się jako prezenter od iTV (którego nikt nie oglądał), przez TVN Warszawa, po jakieś formaty internetowe, gdzie teraz na stałe nie ma go chyba nigdzie.
Obrazek
Suseł
PRZEPROŚCIE MEZO
Posty: 616
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:35

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: Suseł »

Kuba Knap – „Bez nerwów, bez złudzeń” to był bardzo udany debiut, piękna stylówka i luz na zwrotkach. Knap wjechał z impetem, a potem od razu wyhamował. Czy to wina kiepskiej promocji ze strony Alko, czy też wynik ogólnego nieogarnięcia Knapa – nie wiem, ale szkoda.

Kuban podobnie jak Knap – mocny wjazd, z którego nic nie wyszło. Mixtejp przyjął się bardzo dobrze, ale na „Myślisz jeszcze?” Kuban zupełnie niepotrzebnie narzucił sobie jakąś maskę poważnego i dojrzałego rapera i w efekcie nagrał dość nijaką płytę. Potem cały na biało zaczął nagrywać ameryczkę, fani okazali się niegotowi, skrytykowany Kuban zawinął interes i zniknął na dwa lata.

Mezo - gdyby "Mezokracja" wyszła w 2014, to nikt by nawet nie pisnął słówka, że "hiphopolo", a Mezo byłby na featach u Kłebonafajda.
Kupię UNDADASEA – Undaground Mixtape
Awatar użytkownika
KillerCroc
Posty: 2205
Rejestracja: 02 maja 2019, 18:45

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: KillerCroc »

Właśnie, co z Kubanem? On coś działa jeszcze? Poza kawałkiem ze Szpakiem (który był spk) nie słyszałem od niego nic od kawału czasu
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
daveyo
Posty: 12143
Rejestracja: 29 lip 2019, 14:22

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: daveyo »

Na razie cisza, usunął swoje ostatnie kawałki. Jakiś czas temu widziałem gdzieś foto jakby coś nagrywał, ale nie wiem czy aktualne było.
Awatar użytkownika
KillerCroc
Posty: 2205
Rejestracja: 02 maja 2019, 18:45

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: KillerCroc »

Ze swojej strony VNM wrzucę, kiedyś byłem sajko dziś mi się nawet nie chce sprawdzić płyt
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
Awatar użytkownika
vampmoney
Posty: 3087
Rejestracja: 18 kwie 2019, 3:10
Lokalizacja: Jarosław

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: vampmoney »

sychy pisze: 15 gru 2019, 18:35 Koldi i Tomb, ale w Koldim jeszcze jest nadzieja, że się ogarnie
Tak z ciekawości, w jakim sensie ogarnie?
Od siebie również typuje Alcomindz
Awatar użytkownika
Jasek
Posty: 4041
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:22

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: Jasek »

Buke, Bisza, Zeusa tez bym tu wpisal w sumie
cztery żubry i dwie kurwy
Awatar użytkownika
loco
Posty: 1833
Rejestracja: 22 kwie 2019, 10:20

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: loco »

PlanetANM

"Pas Oriona" był mocną płytą i moim zdaniem Planet miał potencjał, żeby szerzej wypłynąć. Niestety uczepił się chujowego producenta jakim jest EljotSoundsa i kolejna płyta była bardzo słaba (Pas Oriona to również jego opus magnum). Zamiast iść na ciosem i coś dłubać na bieżąco to przespał kolejne trzy lata i wszyscy zdążyli o nim zapomnieć. Być może gdyby "Kieliszki i żyletki" z Bonsonem doszły do skutku to sprawy potoczyłyby się inaczej.
wjeżdża największy kaliber, twoja ekipa koliber
Awatar użytkownika
sychy
Posty: 468
Rejestracja: 12 lis 2019, 7:41
Lokalizacja: תל אביב-יפו

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: sychy »

vampmoney pisze: 15 gru 2019, 19:28
sychy pisze: 15 gru 2019, 18:35 Koldi i Tomb, ale w Koldim jeszcze jest nadzieja, że się ogarnie
Tak z ciekawości, w jakim sensie ogarnie?
Od siebie również typuje Alcomindz
No wiesz, ten pierwszy "legal" Alcomindz jakoś nie za bardzo wszedł na rynek - mało obejrzeń, mało koncertów, słaba dystrybucja (tylko przez Instagram), więc czekam na kontakt z legitną wytwórnią
Jak słucham twoje traczki, to wtedy faktycznie zbiera mnie do sraczki
Awatar użytkownika
bilderberg
Posty: 264
Rejestracja: 14 sie 2019, 12:22

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: bilderberg »

Fazi
Kutendo95
Posty: 399
Rejestracja: 18 lip 2019, 0:48

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: Kutendo95 »

Eldo
theJoshest
Posty: 49
Rejestracja: 16 cze 2019, 15:44

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: theJoshest »

KillerCroc pisze: 15 gru 2019, 19:24 Ze swojej strony VNM wrzucę, kiedyś byłem sajko dziś mi się nawet nie chce sprawdzić płyt
The same. Choć rozumiem VNM bo zrobił to co o czym zawsze mówił. Aktualnie robi gówno i dlatego warto go tu wpisać. Czy przegrał nie sondze.
3rzypo3rzy
Posty: 129
Rejestracja: 03 maja 2019, 0:19

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: 3rzypo3rzy »

Nie no pojęcię "Najwięksi przegrani" to raczej powinno być kojarzone z typami, którzy przez swoje nałogi, lenistwo, lub trafienie na zły moment to zaprzepaścili szansę na większą karierę. No nie wiem taki WSZ, jest tam gdzie pracował przez tyle lat, jak on przegrał? Przecież nie miał takich skili, żeby wbić to choćby drugiej ligi. To samo Knap, który po prostu na dłuższą metę przejadł się słuchaczowi, albo Kuban, który sam zrezygnował z kariery rapera, podobnie zresztą jak wymieniany tu Eis.
Braddu jest na pewno przykładem przegranego, Sentino też w jakimś stopniu, może HuczuHucz, który przez swój kontrakt z Prosto praktycznie zakończył karierę.
Awatar użytkownika
TdW
Posty: 8307
Rejestracja: 11 wrz 2019, 21:09

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: TdW »

Green Grenade. Chłop miał mega potencjał i wyprzedził scenę o kilka lat. Niestety przez spoleczniaków i TVN kariera młodego rapera wyhamowała. Może jeszcze powróci.
ksiazenieporzadek

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: ksiazenieporzadek »

Tomb i Enrique


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
fpn
Posty: 18
Rejestracja: 07 sie 2019, 13:31

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: fpn »

Ero. Gdyby puścił solo w czasach wtedy kiedy wyszło PCP, JWP i BC byłby kilka półek rozpoznawalności wyżej
Awatar użytkownika
TdW
Posty: 8307
Rejestracja: 11 wrz 2019, 21:09

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: TdW »

Ale Erosowi raczej nigdy nie zależało na rozpoznawalności. Przecież całe JWP/BC ma swoją niszę i wiernych słuchaczy od lat. Chłopaki wciąż z zajawką robią swoje, nie pchają się na świecznik, a przy tym na brak hajsu też pewnie nie narzekają.
Awatar użytkownika
Piters
Posty: 5436
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:28

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: Piters »

Beeres i JNR

Jak wchodzili to rozpierdalali, zupełna nowość na tej scenie. A ktoś w ogóle teraz pamięta, że ten pierwszy był kiedyś? Drugi też kariery nie zrobił, no ale możliwe, że przynajmniej jakaś część ludzi go kojarzy

Jeszcze przyszedł mi 2sty do głowy. Też jak wjechał z "Kto 2 Ma Ten Styl" to przecież jakby dalej nagrywał taki rap to by rozjebał, a tak to poszedł w truskul i teraz chuj wie co robi.

Bardziej mainstreamowo to VNM, coś tam osiągnął, ale imo miał możliwości na więcej. Bardziej pasuje od np. takiego Zeusa bo mam wrażenie, że to właśnie Fał był zawsze bardziej nastawiony na wybicie się
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Awatar użytkownika
SWN
Administrator
Posty: 15397
Rejestracja: 17 kwie 2019, 0:46
Lokalizacja: Kałków

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: SWN »

Piters pisze: 15 gru 2019, 22:13 jak wjechał z "Kto 2 Ma Ten Styl" to przecież jakby dalej nagrywał taki rap to by rozjebał, a tak to poszedł w truskul i teraz chuj wie co robi
?

2sty przecież zaczynał od bycia mocnym truskulem robiącym blendy Smarka i Weny, rozbijał po klubowych koncertach z Kulerem i Karwanem, kumplował na podwórku ze słynnym duetem Pjentak&Plejer, a newschoolowy eksperyment (wynikający zapewne ze znudzenia starym materiałem plus zajawką na klimaty królujące wtedy w ameryczce, pamiętam że dość mocno śledziłem wtedy jego sociale i naprzemiennie pojawiał się czy to Kid Ink czy Wiz) był sporo później. Do bólu truskulowe Puzzle to 2013, a Stej Flaj na którym rapował sobie już z Tedzikiem czy Jodą chcąc się przekonwertować to już końcówka 2014. Nowe wydanie absolutnie nie wyszło mu na dobre zarówno pod względem odbioru jak i sprzedaży, bo przyznajmy szczerze - brakowało mu do tego charyzmy i linijek. Najlepszym przykładem jest choćby track z Bałaganem (nota bene też kumplem ze szkoły bodajże), gdzie słychać niesamowitą różnicę na korzyść tego bardziej (dziś) znanego.

2sty bardzo fajny producent i świetny człowiek, natomiast rap był dla niego raczej krótką przygodą.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Awatar użytkownika
niuhniuh
Posty: 1872
Rejestracja: 12 wrz 2019, 9:02

Re: Najwięksi przegrani

Post autor: niuhniuh »

Może nie najwięksi z największych, ale Dwa Sławy.

Ludzie Sztosy (przynajmniej w moim otoczeniu) leciało cały czas, wszyscy zajebiście się jarali, raz nawet w lokalnej pizzeri leciało Gettin Money :rotfl: Wszystko było spoko, dwóch pociesznych gości rapowało sobie o wszystkim i o niczym, co drugi wers padał jakiś błyskotliwy hasztag. A potem zaczęli przynudzać i filozofować i coś ucichło. Nie słyszałem o nich z dwa lata. Wróć, słyszałem że dostali w pysk od ALC i to by było na tyle.
ODPOWIEDZ