Strona 2 z 2

Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 17 lis 2021, 16:28
autor: jkravo
ja też poległem przy tej grze, doszedłem jakoś do połowy ale ani przez chwile nie czułem, żebym ogarniał, tylko albo potężne cheesowanie albo w końcu jedno fartowne podejście. Plus ta gra jest duzo bardziej zlosliwa niz Soulsy/BB moim zdaniem. Dla mnie zdecydowanie najslabsza ich produkcja.

Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 17 lis 2021, 16:32
autor: con shonery
Prez pisze: 17 lis 2021, 16:15 zacząłem niedawno i byłem pewien, że po Soulsach i Bloodbornie nie będzie tak zle jak większość mi zapowiadała, ale już mi siada psycha, a jeszcze nie doszedłem nawet do pierwszego bossa :lol:
Tak samo miałem - mam ją od kilku miesięcy, próbowałem wtedy i odbiłem się od Juzou Pijaka, teraz zacząłem od początku i znów utknąłem w tym samym miejscu. Tym razem jednak zorientowałem się, że jest jeszcze inna ścieżka (i to chyba główna, Pijak był w przeszłości), więc ochoczo pobiegłem tamtędy i zanim dotarłem do typa na koniu, to byłem już mistrzem miecza, a on był tylko formalnością (co prawda zajęło mi to kilka prób, ale od początku czułem, że wiem jak typa pokonać). Dziś wieczorem wracam do Juzou na sprawdzian, ktoś będzie bity :cool: Może też musi Ci kliknąć w głowie ten system walki, teraz mam wrażenie, że na początku chciałem w Sekiro grać tak, jak grałem w soulsy - a pomogło mi przejście treningu z typem przy świątyni rzeźbiarza, sumiennie przeszedłem wszystkie lekcje i w głowie pojawiło się "aha!" .

Z gameplayowych urozmaiceń, jaki zajebisty był motyw z wężem w kanionie :bowdown: Znając życie będzie trzeba się z nim napierdalać, ech.

Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 17 lis 2021, 16:58
autor: Rupert
Biedny con shonery juz niedługo spotka na swojej drodze coś co wkurwi go na maksa ja przez to ****** odstawiłam na długi czas gierkę

Wysłane z mojego aresztu przy użyciu jebanego potwierdzacza


Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 17 lis 2021, 17:11
autor: con shonery
przewidziałem to w pierwszym poście :cool: jestem tego świadomy, ale wcześniej zawsze jest pare godzinek zajawki

Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 19 lis 2021, 0:18
autor: ToMojaStaraKsywka
Rupert pisze: 17 lis 2021, 16:58 Biedny con shonery juz niedługo spotka na swojej drodze coś co wkurwi go na maksa ja przez to ****** odstawiłam na długi czas gierkę

Wysłane z mojego aresztu przy użyciu jebanego potwierdzacza
co to było? :D Panowie, kontra mikkiri to podstawa, którą musicie znać

Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 19 lis 2021, 0:51
autor: Prez
no znam ale najbardziej mnie wkurwia to ze w trakcie walki mam problem z rozróżnieniem i szybka reakcja kiedy robić unik/mikkiri bo idzie pchnięcie, kiedy podskoczyć bo idzie zamach a kiedy po prostu parować szabelką i mobki mające wszystkie rodzaje tych ataków rozsmarowują mnie po glebie

Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 19 lis 2021, 0:55
autor: Opieronie
Sekiro łatwiej przechodziłem niż DS, może bardziej intuicyjnie działałem.

Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 19 lis 2021, 9:21
autor: Rupert
Nie chce spoilerowac ale to jest starcie podczas burzy no popierdolone to było fest i etap w zatopiony miejscu tak samo, ogólnie to produkcja która zjadła mi najwięcej nerwów spośród produkcji FS 10/10

Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 19 lis 2021, 15:26
autor: con shonery
Ja pierdole, żadna gra nie sprawia, że mi tak serce napierdala, nie wiem czy to zdrowe. W sumie nic w życiu, poza może bieganiem, nie powoduje takiej reakcji mojego organizmu, więc pewnie zdrowe z umiarem. Ciekawe ile kalorii spala sesja w Sekiro w porównaniu do oglądania czegoś nie tam emocjonującego.

Re: Sekiro: Shadows Die Twice

: 20 lis 2021, 16:09
autor: xou
rzuciłem Sekiro będąc na małpie, ale po 2 latach wróciłem i dokończyłem. słuszna decyzja, bo to bardzo dobra gra. system walki lepszy niż w Soulsach - dzięki temu, że jest tak duży nacisk na parrowanie, można poczuć, że to prawdziwy pojedynek dwóch typów z katanami, a nie rollowanie w prawo i lewo jak idiota. dobra fabuła i setting, ale repeat value słaby, no bo nie ma zabawy z uzbrojeniem, statami czy pvp.

no i jest to wreszcie coś innego niż jechanie na tym samym patencie DkS