Strona 2 z 19
Re: [Serial] The Sopranos
: 14 maja 2019, 21:23
autor: LuckyLuke
Ja sobie właśnie odświeżam po raz enty. The Sopranos i The Wire, to najlepiej napisane seriale, jakie dotychczas miałem okazję zobaczyć.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: [Serial] The Sopranos
: 14 maja 2019, 22:24
autor: PeterStillNinety's
Dodajmy do tego co wymieniłeś Gomorrę i masz moje TOP 3 seriali
Re: [Serial] The Sopranos
: 14 maja 2019, 22:34
autor: wtt
Breaking Bad i Better Call Saul wpierdalaja Gomorre. Bez porównania nawet
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: [Serial] The Sopranos
: 15 maja 2019, 9:05
autor: pykpyk

zaczalem ogladac niecaly tydzien temu juz jestem na 4 sezonie, cos pieknego
Re: [Serial] The Sopranos
: 15 maja 2019, 11:17
autor: Kubinsky
klasyk serial o którym już chyba wszystko zostalo powiedziane. ja tylko wpadam zostawić

dla odcinka "pine barrels"
Re: [Serial] The Sopranos
: 17 maja 2019, 13:35
autor: zlewam
sam niedawno zacząłem oglądac bo wiele dobrego sie doczytalem na temat tego serialu
zaczynam 3 sezon i jest to kurwa kino
odcinek z odjebaniem pussiego
Re: [Serial] The Sopranos
: 17 maja 2019, 15:08
autor: Holden
Jaki był wasz pierwszy kontakt z tym serialem? Mi w wieku 16-17lat puścił go ojciec, który jest chyba jeszcze większym fanem ode mnie

dopiero za drugim razem zrozumiałem wszystkie akcje i smaczki w tym serialu
Re: [Serial] The Sopranos
: 17 maja 2019, 18:27
autor: SWN
Będąc gówniarzem interesowałem się klimatami mafii po zagraniu w legendarną grę o tym samym tytule. Miałem pierdolca na punkcie wszystkiego, gdzie występowali tajemniczy goście z brylantyną na głowie i włoskim akcentem. Serial gdzieś tam sobie tkwił w świadomości (w sensie znałem tytuł jak chyba każdy, ale nie wiedziałem nic konkretnego) aż do momentu, w którym Ment rzucił linijką 'wbijam dziś na bossa jak James Gandolfini'. Wygooglowałem, połączyłem fakty i zebrałem się żeby nadrobić zaległości.
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 1:56
autor: Moltisanti
Sopranos to wyższa liga, musiałby się zmienić trend na rynku żeby w moich oczach jakiś serial miał szansę go pobić. Zwróćcie uwagę że tutaj większość odcinków kończy się w stylu że Tony z rodzinką je sobie makaron. Zróbcie teraz taki serial bez potężnego cliffengera na końcu odcinka w stylu "o kurwa czy X umrze?" to połowa widzów pójdzie oglądać inny serial a druga połowa nie będzie mogła tworzyć virali w internecie. W tym serialu nic się nie musi dziać, on po prostu ma trwać, a klimat i wyraziste postacie robią taką robotę że czerpie się przyjemność samego oglądania. Totalnie inna jazda niż przy każdym innym serialu gdzie zawsze trzeba czekać na jakiś moment.
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 13:54
autor: Mider
Pobić to może nie, ale imo Mad Men to ta sama półka, a Jon Hamm w głównej roli jest równie wielki co Gandolfini
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 14:22
autor: Jose
Nie no, Mad Men zanotowało spory zjazd pod koniec, już tak zaczął denerwować, że nie obejrzałem do końca. W kółko przewijały się te same motywy, bohaterowie też mocno wkurzali, zupełnie nikomu nie kibicowałem, Don śmieć największy (szczególnie w porównaniu do Tonego Soprano, który swoje za uszami miał, ale miał też swój urok), chyba tylko Joan dało się tolerować.
Jakbym miał cokolwiek porównywać do Sopranos to chyba jedynie The Wire. Tam te kreacje były świetne, piękny przekrój społeczeństwa Baltimore, wiele tragicznych postaci, z góry skazanych na porażkę, wspaniały klimat.
Co do Sopranosów, to pamiętam jak leciało na TVNie, ale byłem za mały, żeby oglądać, zresztą za małolata niewiele oglądałem w TV i dopiero na studiach się wziąłem za całość.
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 14:47
autor: instinkt
pierwszy raz z pojedynczymi odcinkami zetknąłem się ze dzieciaka (z 8-9 lat miałem myśle) jak czekałem często z dziadkiem aż mama wróci z tyrki, chyba właśnie na tvnie wtedy leciało
pamiętam że dziadek zawsze oglądał, już wtedy mi się podobało i dość dobrze kumałem temat
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 15:45
autor: aleksy
widzę, że mad men jest obrażany, więc muszę interweniować, co to za bzdury o zjeździe? o co dokładnie chodzi? ten serial trzyma najwyższy poziom przez wszystkie sezony, przecież tylko mad men i the wire mogą się równać z the sopranos, określenie dona jako "śmieć największy" to taka sama ignorancja i tak samo bezsensowne uproszczenie jak określenie w ten sposób tony'ego, w mad menie praktycznie przez siedem sezonów mamy analizę portretu psychologicznego, traumy, wspomnienia, wpływ wydarzeń z przeszłości, ciągle dowiadujemy się czegoś nowego, więc myślę, że tutaj określenie "śmieć największy" po prostu nie przystoi na pewnym poziomie
propsujesz tonego, a don i tony to są bardzo bliskie sobie postacie, których szkielety zbudowano na podobnych podstawach, także chyba jednak wychodzi, że tony to też po prostu śmieć największy i chuj wjbn odpalmy sb brejking bed?

a tak na poważnie postać tonego i dona stawiam na równi, biorąc pod uwagę, że tony był pierwszy i jest niejako pierwowzorem dona, zgodzę się również na lekką przewagę tonego, ale tylko z tego względu
co do dyskusji wyżej, ja pamiętam jak miałem kilka lat i czasem natknąłem się na reklamy the sopranos na tvn i one mnie trochę przerażały XD kojarzę straszny klimat i czerwony prostokąt, jako takie dziecko zastanawiałem się co to za pojebane akcje tam się dzieją ; P
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 16:51
autor: Jose
aleksy pisze: ↑18 maja 2019, 15:45
co to za bzdury o zjeździe? o co dokładnie chodzi?
O to, że w pewnym momencie wszystko zaczęło kręcić się w kółko. Nowy sezon, nowa dupeczka Dona, nowy case, Don wpadający w chlanie, psujący się związek i kolejny przebłysk geniuszu i ratowanko firmy. "Śmieć największy", bo to jedna z najbardziej antypatycznych postaci w historii seriali (w Top10 znalazłby się też pewnie Pete), co prawda fajnie skonstruowana postać, takiego dorobkiewicza, "prawdziwego weterana wojennego", psa ogrodnika, więc to ładny portret, ale typ nie dało się lubić. Nie szanował współpracowników, rodziny, nikogo. Trudno było mu współczuć, gdy enty raz upadał na dno, bo to jego irracjonalne wybory do tego doprowadzały. W ogóle cały serial i ten etos pracy, to dobra beczunia, jak pracujesz, to możesz wszystko, itd.
Nie do końca zgodzę się też na porównanie z Tonym, bo podstawy mają inne. Tony to urodzony gangster, cwianiaczek, postać, która już w momencie urodzenia miała zostać taka, jaka była. Jego brutalność, poglądy, rasizm, to wszystko miał we krwi i się z tym nie krył, tak samo jak miłość do rodziny, dla której wszystko robił. Don z kolei sam podjął decyzję o zostaniu Donem, w momencie, w którym dostał możliwość zerwania z przeszłością, a jego czyny były motywowane samozadowoleniem, rodzina w jego życiu była jedynie maską, za którą się nieudolnie chował.
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 18:24
autor: Mider
Zaczeło się krecic w kółko bo to obyczajówka, normalnie w życiu pewnie tak jest też. Nwm czy Don byl antypatyczny, ja uwielbiam postać bo jest świetnia napisana, złożona i do tego Jon Hamm w tej roli 10/10. Ale były też na pewno momenty, że sie o nim myślało jak o tym śmieciu np. gdy zostawił dzieci sam i zapomniał o nich(to byl ten odcinek gdy pracowali nad reklamą jaguara). W każdym razie nie wiem czy pisanie o nim ze byl antypatyczny to wlasciwy powod dla obniżania oceny serialu, stawiania go niżej, bo wątpie aby Weiner podczas tworzenia go, myślał w pierwszej kolejności o tym aby budził sympatię.
Nie zgadzam się z tekstami o zjeździe pod koniec bo pamiętam dobrze i cały czas to było świetne, żadne postacie mnie raczej nie wkurwiały oprócz tej zjebanej matki Megan.
Dlatego ja jakbym miał cokolwiek do Sopranos porównywać do Mad Men bo podobny typ głównego bohatera i są to dwa seriale obyczajowe. Na pewno Mad Men ma świetnie napisane postacie kobiece gdzie w Sopranos oprócz Eddie Falco różnie z tym bywało.
The Wire bym nie porównywał bo tam to aktorsko poza kilkoma wyjątkami jest przeciętnie i brak tam w sumie głównego bohatera
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 18:57
autor: Jose
Tzn. może sprecyzuję, to że nie lubię Dona, to jedno, takie postacie są ważne (jak żona Waltera White'a, Nucky Thompson, Lannisterowie itd), ale przeszkadzało mi to, że koło 4-5 sezonu nie lubiłem już absolutnie nikogo, żadnej postaci, może poza Joan. Imo gdyby ten sezon skończył się wcześniej, chyba była taka ładna klamra, jak odeszła Peggy, to mógłbym się z Wami zgodzić, a gdzieś ta końcówka była już ciągnięta na siłę. I przez tę końcówkę nie mogę równać MM do Sopranosów, choć ogólnie i tak uważam MM za dobry serial, ale tutaj mówimy o działach wybitnych.
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 19:20
autor: Lothia
Odcinek z reklamą Jaguara to nie był czasem ten, w którym zażywali metamfetaminę? Zawsze traktowałem go jako pewnego rodzaju pipe dream albo żart egzystujący poza całym kontekstem, coś pokroju epizodu z muchą w Breaking Bad.
A sam doktor wstrzykujący im swój miks oparty był na prawdziwej postaci:
https://en.wikipedia.org/wiki/Max_Jacobson
Re: [Serial] The Sopranos
: 18 maja 2019, 20:53
autor: Mider
tak to był dokładnie ten odcinek
Re: [Serial] The Sopranos
: 19 maja 2019, 13:53
autor: aleksy
jak można nie lubić nuckyego thompsona?
ps jak bd miał czas i natchnienie to wypiszę zauważone przeze mnie podobieństwa postaci dona drapera i tonyego soprano
Re: [Serial] The Sopranos
: 01 cze 2019, 18:41
autor: genocidegeneral
- Uncle Jun, how was Boca?
- Wonderful. I don't go down enough.
- That's not what I heard.
super serial, co ja robiłem przez te wszystkie lata