Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 03 lis 2019, 16:05
autor: Parlae
No i to jest ta recka, z którą się zgadzam. Niesamowicie mnie wynudziła ta płyta. Monotonia to jej drugie imię. A szkoda, bo Lane lubię i do kilku jej starych kawałków nadal wracam.
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 03 lis 2019, 20:58
autor: Finesta
To jest najlepsza płyta tego roku
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 03 lis 2019, 21:49
autor: Johnny
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 04 lis 2019, 18:00
autor: Blazfm
Parlae pisze: ↑03 lis 2019, 16:05
No i to jest ta recka, z którą się zgadzam. Niesamowicie mnie wynudziła ta płyta. Monotonia to jej drugie imię. A szkoda, bo Lane lubię i do kilku jej starych kawałków nadal wracam.
Monotonia to ostatnie co można o tej płycie powiedzieć
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 04 lis 2019, 19:00
autor: Parlae
Dla mnie nic ciekawego się na tej płycie nie dzieje. Wszystkie patenty ograne. Prawie usnąłem przy niej.
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 04 lis 2019, 20:27
autor: Johnny
Te jej płyty są od siebie nieodróżnialne, rozumiem że grono zwolenników jest ogromne - ale bądźmy szczerzy, to jest więcej tego samego. Może się podobać zapewne, jak ktoś jest fanem tego brzmienia, zresztą nikt nie twierdzi że te kawałki są jakieś złe - tylko w końcu nawet najbardziej zagorzałym fanom się to może znudzić. Fajnie by było, może zmuszona do wyjścia z ciepłego kurwidołka, nagrałaby jakąś petardę
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 05 lis 2019, 22:04
autor: wtt
bitchfork trochę przesadził z tą oceną, bo ten materiał wcale tak bardzo nie odstaje poziomem od Ultraviolence. płyty oczywiście nie hetuję, wręcz uznaję ją za jedną lepszych tego roku, ale do ideału brakuje. ciekawe, czy gdyby nie te ostatnie, słabe wydawnictwa to oceny dla NFR nie byłyby trochę niższe.
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 17 lis 2019, 18:17
autor: Glubisze
Lany znam tylko pierwsze single z debiutu tego kiedy się wybiła "Born To coś tam coś tam". W tedy byłem oczarowany ale wiedziałem że to taka piosenkareczka na jeden sezon. Dużo się nie pomyliłem bo ten projekt mocno średni. Na kilka odsłuchów miło ale żeby więcej, to raczej nie.
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 21 gru 2019, 9:08
autor: daveyo
Lana Del Rey - Norman F***ing Rockwell
Spoiler
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 21 gru 2019, 16:32
autor: mlodyperkez
wiem ze sie powtarzam ale piekna plytka, polecam na zimowe wieczory (chociaz za chuj nie czuc zimy)
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
: 19 lip 2020, 15:24
autor: Papys
Cudowny materiał, magiczny klimat. Wczoraj odpaliłem ponownie i zostałem wchłonięty przez tą płytkę.
Czekam na nowe LP
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)