Strona 2 z 8

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:19
autor: Mizter
pewnie któryś żyto

a kto nie zagłosuje forumowania ZAKAZ

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:21
autor: SWN
Jose pisze: 14 wrz 2026, 21:32 Głosować mogą wszyscy userzy (nawet nowi), ale głosy multikont/trolli/bortwicków zostaną usunięte.
Mam nadzieję że z zastrzeżeniem "nowi" = zarejestrowani np. miesiąc przed rozpoczęciem głosowania, ale nie później niż jego start, tak jak było zawsze do tej pory. Przecież przy zupełnej dowolności zakładałbym jedno konto dziennie żeby oddawać 5 pkt na, nie wiem kurwa, solówkę Dioxa.
baqlashan pisze: 14 wrz 2026, 22:10 Jose SWN weźcie to jakoś przypnijcie, nwm zróbcie baner z czerwonym napisem, żeby to było powszechnie wiadome że trwa taki plebiscyt, żeby nie było sytuacji że jak przyjdzie do podliczania głosów to się okaże że to była zabawa dla 23 osób.
Tak zrobię, ale musisz brać pod uwagę, że przy obecnym zainteresowaniu rapem prawdopodobnie i tak się tak skończy, stąd od kilku lat wolałbym nie organizować Ślizgerów niż organizować, jeśli o zwycięstwie ma decydować zawrotne 35 głosów.

Pierdolnę w wolnej chwili jakiś banner na górę strony.

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:22
autor: Jose
edenmar pisze: 14 wrz 2026, 22:17 dobra, poważne pytanie: jakie albumy, które wyszły na przestrzeni tych 7 lat od poprzedniej edycji, kwalifikują się waszym zdaniem do tego, żeby brać je pod uwagę w takim głosowaniu? co wam przychodzi do głowy?
Żyto, Rzeczy naturalne, Hau, B*ak

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:22
autor: marmolad_k2
edenmar pisze: 14 wrz 2026, 22:17 dobra, poważne pytanie: jakie albumy, które wyszły na przestrzeni tych 7 lat od poprzedniej edycji, kwalifikują się waszym zdaniem do tego, żeby brać je pod uwagę w takim głosowaniu? co wam przychodzi do głowy?
Lajkajkłan

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:25
autor: Jose
SWN pisze: 14 wrz 2026, 22:21 Mam nadzieję że z zastrzeżeniem "nowi" = zarejestrowani np. miesiąc przed rozpoczęciem głosowania, ale nie później niż jego start, tak jak było zawsze do tej pory. Przecież przy zupełnej dowolności zakładałbym jedno konto dziennie żeby oddawać 5 pkt na, nie wiem kurwa, solówkę Dioxa.
no właśnie nie, zresztą w poprzednim głosowaniu było tak samo:
Jose pisze: 22 kwie 2019, 8:20 Głosować może każdy, więc mile widziane jest podrzucenie tego plebiscytu dalej.
to jest fajny event, żeby przyciągnąć kogoś na forum, a jak pojawią się nowe, ewidentnie trollujące konta, to wypierdolę te głosy w pizdu

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:26
autor: gods bidness
Musiałoby komuś ostro zależeć, żeby zakładać nowe konto tylko po to, żeby forsować swoje propozycje. Ale co ja tam wiem o życiu.

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:29
autor: SWN
No dobra, jeśli ktoś się deklaruje do przyglądania to niech będzie na jego odpowiedzialność.

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:40
autor: baqlashan
stypa że nie udało mi się upchać My, myself & I od Wilka

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:44
autor: FruitOffTheWall
aha czyli musze specjalnie nowe albumy wybierać, żeby zagłosować? XD japierdole, aż taki zmienny nie jestem


nazywa sie to ALBUMY WSZECH CZASÓW XD daje takie jakie ja uważam i mam wyjebane na listy i prawa, pozdrawiam dobrych chłopaków

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:46
autor: baqlashan
o czym ty mowisz, przeciez burak jajcował

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:46
autor: ART
plebiscyt na najglupszego usera forum
5pkt frucik

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:47
autor: FruitOffTheWall
okej w takim razie przepraszam, lekko się spiąłem

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 22:58
autor: bloooodtrail
w głosowaniu dałem tak
NAJLEPSZY ALBUM WSZECH CZASÓW
Smarki Smark/Kixnare/DJ Pysk - Najebawszy EP (5 pkt)

Pezet/Noon - Muzyka Poważna (4 pkt)
PRO8L3M - Art Brut (4 pkt)

Laikike1/Soulpete - Rzeczy Naturalne (3 pkt)
Małolat/Ajron - W Pogoni Za Lepszej Jakości Życiem (3 pkt)
Dinal - W Strefie Jarania I W Strefie Rymowania (3 pkt)

HST - Masy Ludu. Na Językach (2 pkt)
Ćpaj Stajl - Lato W Ghettcie (2 pkt)
Eis - Gdzie Jest Eis? (2 pkt)
Jimson - Gorączka W Parku Igieł (2 pkt)

Gruby Mielzky - Zaraz Wracam EP (1 pkt)
BonSoul - Lepiej Nie Pytać (1 pkt)
Biak/Qzyn - Jasny Obraz Ciemnych Czasów (1 pkt)
Kaliber 44 - W 63 Minuty Dookoła Świata (1 pkt)
Eripe & Quebonafide - Płyta Roku (1 pkt)
spróbuję krótko coś napisać o każdym z wyborów. lecąc od dołu:
Spoiler
płyta roku - osobista fanaberia, głos w ramach docenienia punchline rapu, do którego mam słabość
w 63 minuty - po 1 jest to chyba najlepsza hip-hopowa płyta lat 90 (można by się kłócić, że nastukafszy, albo księga), a po 2 docenienie śląskiego rapu, od którego zaczęła się moja zajawka na tę muzykę
jocc - pomimo kwitflipu ta płyta jest chyba największym kandydatem do miana klasyka za x lat. a że starałem się wybierać albumy z przekroju całej historii, a nie skupiać się tylko na jednej erze to się tu miejsce dla jocc należy
lepiej nie pytać - chyba najlepsza płyta rapera bonson, na pewno najlepszy bonsoul, w top 15 miejsce imo jak najbardziej zasłużone
zaraz wracam - ten sam motyw co jocc, hip-hop/10, jak to nie będzie klasyk, to ja nie wiem co nim będzie

gorączka - pierwsza płyta z ery podziemnych bożków ślizgu. no jimson samym głosem rozpierdala, a jest to jego najmniej ważna zaleta. dodatkowo bober bity takie tu dał, jakby faktycznie go kochał kurwa :lol:
gdzie jest eis - eis wyprzedził grę o 10 lat, wszyscy to wiedzą. i właśnie data premiery pokazuje geniusz tej płyty - tak rapować w pierdolonym 2003 :bowdown:
lato w ghettcie - ćpaj stajl wpierdolił się debiutem z buta na scenę. cool p i spółka pokazali, że da się dobrze rapować o hardcorowych rzeczach (co w polsce nie jest takie oczywiste), a na dodatek da się to robić w newschoolowy sposób, z powykręcanym autotunem i innymi efektami, na bitach, które nie są typowym ulicznym pianinkiem, albo skrzypcami.
na językach - kolejny ukłon w stronę śląska, ale też powiedzmy sobie szczerze - to był zajebisty hip-hop. prosty hanys z gwiazd miał taki luz we flow, że to jest nie do opisania. dodatkowo bity jaja, które były nowoczesne w 2002, nie zestarzały się, tak jak to nowoczesne na dany rok bity mają w zwyczaju. imo jedna z najbardziej, jak nie najbardziej, niedoceniana płyta w plhh.

dinal - wracamy do bożków ślizgu. w zasadzie to nie wiem co tu napisać. o wielokrotnych i grach słownych wankeja powiedziano już wszystko. mejdej może nie był tak błyskotliwy, ale też bardzo fajnie rapował. no słuchając tej płyty nie potrafię nie mieć uśmiechu na twarzy, mega pozytywny klimat.
wpzljż - jedna z najlepszych płyt ulicznych w polsce. małolat piszący wersy dłuższe od żuroma, a jednak tak się to wszystko perfekcyjnie układa. bębny ajrona to już też klasyk. jakby usunąć "sąsiadów" i kawałek z mesem to luźno by to była najlepsza płyta pochodząca z rodziny kaplińskich
rzeczy naturalne - laik musiał się w tym zestawieniu znaleźć, a rzeczy są jego najlepszą płytą - lepszą od milczmena, lepszą od bybzi, lepszą od występów na goodlife, no mógłbym tak wymieniać. po prostu laik w primie odszedł z tego syfu jak legendy na majkach...

art brut - można gadać, że steez chuja się napracował przy tym mixtapie, bo tylko pętle ze starych kawałków powycinał, ale tak powycinać jak tutaj, to jest sztuka. no i oskar chyba w najlepszej formie w życiu.
muzyka poważna - do wszystkich, dla których to nie jest 10/10 - japa chamy. perfekcyjne bity, perfekcyjny rap, jeszcze połączony z sukcesem komercyjnym, czego chcieć więcej?

najebawszy - nudny wybór, wiem. ale ta płyta ma jeszcze bardziej perfekcyjne bity, jeszcze bardziej perfekcyjny rap i perfekcyjne kurwa skrecze pyska. nie da się lepiej i chuj mnie obchodzą głosy 30+ latków słuchających tej płyty od x lat, którym znudziło się już słuchanie o piciu piwa na murku

podsumowując jest parę oklepanych wyborów, parę nowszych płyt i troszkę moich fanaberii. chociaż i tak jutro pewnie połowę bym zmienił, bo brakuje mi tu chociażby h.a.u, czy któregoś żyto/noona i pewnie jeszcze ileś płyt, o których teraz nie pamiętam, ale trudno, poszło i niech tak będzie.

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 23:00
autor: Piters
cieszcie sie ze Kotolga jeszcze nie ma swojego wydawnictwa bo by można było na start zamknąc top 1

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 23:01
autor: FruitOffTheWall
props za na językach :bowdown: :bowdown:

hst jedyny raper który śląską gwarę przemycił kozacko do rapu

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 14 wrz 2026, 23:17
autor: Dzonson
Wpisujcie swoje glosy, zajebisty plebiscyt!!

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 15 wrz 2026, 7:13
autor: Burr
Obrazek

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 15 wrz 2026, 8:54
autor: ConeyIsland
no to mamy miesiąc na odświeżenie klasyków, elegancko

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 15 wrz 2026, 9:01
autor: WeezyBaby
edenmar pisze: 14 wrz 2026, 22:17 dobra, poważne pytanie: jakie albumy, które wyszły na przestrzeni tych 7 lat od poprzedniej edycji, kwalifikują się waszym zdaniem do tego, żeby brać je pod uwagę w takim głosowaniu? co wam przychodzi do głowy?
Taxi Łoniaka chociażby

Re: Najlepszy album wszech czasów vol. 2 - DYSKUSJA

: 15 wrz 2026, 9:17
autor: bloooodtrail
edenmar pisze: 14 wrz 2026, 22:17 dobra, poważne pytanie: jakie albumy, które wyszły na przestrzeni tych 7 lat od poprzedniej edycji, kwalifikują się waszym zdaniem do tego, żeby brać je pod uwagę w takim głosowaniu? co wam przychodzi do głowy?
z niewymienionych to jeszcze pierwsze hvncwoty przychodzą mi do głowy, gdyby ktoś chciał dać złoty strzał zamiast lata w ghettcie to też by się mogło obronić, epka mielzkiego, może jest jeszcze za wcześnie by tak mówić, ale dublin story konego powinno się obronić po latach. co by nie mówić to co roku wychodzą w polskim rapie naprawdę zajebiste albumy. szkoda, że nie są to te albumy ze szczytów playlist na spotify, ale ważne, że są.