Najbardziej zmarnowany talent
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Z aktywnych deys i feno, obaj mogliby robić zajebiste rzeczy z fajnym stilo bo są wrażliwi artystycznie, umieją przekazywać emocje i mają iq wyższe niż przeciętny raper z trzyliterowym skrótem w ksywie, ale nie trafiają / przesadzają z udziwnieniami i dają cringeowe barsy pomiędzy dobrymi
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Vincent Rulez, Abel, Jot
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Śliwka Tuitam, Rymek, Joka, Smarki Smark,
- marmolad_k2
- Posty: 6080
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Ash z Grammatika
- oKulTywowany
- Posty: 2731
- Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Mnie teraz zastanawia
Jak by wyglądała muzyka Eripe gdyby poszedł w mainstream eam i na jakiejś konkretne lekcje śpiewu etc
Jak by wyglądała muzyka Eripe gdyby poszedł w mainstream eam i na jakiejś konkretne lekcje śpiewu etc
This page is no longer available.
Re: Najbardziej zmarnowany talent
joka whuj, tak jest
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Jak VNMa czyli gorzej niż teraz. Chociaż po beefie z Bedoesem to ciężko stwierdzić na jakim ona jest teraz poziomieoKulTywowany pisze: ↑09 mar 2026, 23:19 Jak by wyglądała muzyka Eripe gdyby poszedł w mainstream eam i na jakiejś konkretne lekcje śpiewu etc
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Szesnasty (z QueQuality) i Komil, którzy mieli mocny hype w 2015 roku, a dziś nikt o nich nie pamięta
Dodano po 3 minutach 21 sekundach:
Slim Szczegi
Dodano po 3 minutach 21 sekundach:
Slim Szczegi
Światem kręcą pieniądze
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
-
georgefloyd
- Posty: 223
- Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Na dobry początek to raczej rytmika i lekcje klaskania. A co do tematu to jeżeli wzięlibyśmy przedział czasu 2012-2015 to ewidentnie Sitek. Pierwszy w Polsce SWAG. Przewózka, głos, flow i charyzma, no wszystko się zgadzało. Nie było takiego drugiego.oKulTywowany pisze: ↑09 mar 2026, 23:19 Mnie teraz zastanawia
Jak by wyglądała muzyka Eripe gdyby poszedł w mainstream eam i na jakiejś konkretne lekcje śpiewu etc
Re: Najbardziej zmarnowany talent
ale pytanie czy zmarnowany talent to ktoś kto pomimo drygu do rapu przestał rapować w pewnym momencie i nie wykorzystał hajpu czy raczej ktoś, kto ma potencjał by robić zajebisty rap a robi gówno obesrane
bo taki Sitek np. to prawda, że gość ma flow i stillo jak nikt w PL, że jak wbijał jako małolat to był mega fresh i pachniało to czymś co wtedy nie pasowało do polskich szarych podwórek, ale z drugiej strony - świadomie nie wbił na falę, nagrał potem kilka lepszych/gorszych płyt i kawałków i wg mnie on te kawałki robi nadal z maksimum swojego skilla - tutaj nie ma żadnego zmarnowanego potencjału artystycznego - conajwyżej marketingowy
ale taki Bedoes jak ktoś napisał wyżej to jest w chuj zmarnowany potencjał - gość potrafił się wjebać nawet jeszcze mocniej niż Sitek na swój czasu - też młody, też przewózka i do tego jeszcze ciekawie poskładane teksty - ale finalnie wolał pójść w jakieś dziwne jęczenie na bicie - i chuj z tym, że to dało mu Rolexy i Porshe, ale on tak naprawdę zmarnował swój potencjał artystyczny w formule czysto rapowej. Widać to też przy tym disie na Eripe, że on to nadal ma, ale nie pielęgnuje należycie
bo wg mnie zmarnowany talent to gdy ktoś ma np. mega predyspozyje do boksu, a postanawia nie wiem zostać aktorem do czego kompletnie się nie nadaje
i taki Bedoes robi teraz rzeczy do których się nie nadaje, taki VNM też zmarnowany talent do pisania bekowych panczy i nawijania ich na wkurwie bo sobie ubzdurał, że będzie śpiewał do czego talentu zdecydowanie mu brak
natomiast jeśli ktoś nadal robi do czego talent ma, ale nie ma na to obecnie popytu to można powiedzieć o niewykorzystanym potencjale marketingowym
bo taki Sitek np. to prawda, że gość ma flow i stillo jak nikt w PL, że jak wbijał jako małolat to był mega fresh i pachniało to czymś co wtedy nie pasowało do polskich szarych podwórek, ale z drugiej strony - świadomie nie wbił na falę, nagrał potem kilka lepszych/gorszych płyt i kawałków i wg mnie on te kawałki robi nadal z maksimum swojego skilla - tutaj nie ma żadnego zmarnowanego potencjału artystycznego - conajwyżej marketingowy
ale taki Bedoes jak ktoś napisał wyżej to jest w chuj zmarnowany potencjał - gość potrafił się wjebać nawet jeszcze mocniej niż Sitek na swój czasu - też młody, też przewózka i do tego jeszcze ciekawie poskładane teksty - ale finalnie wolał pójść w jakieś dziwne jęczenie na bicie - i chuj z tym, że to dało mu Rolexy i Porshe, ale on tak naprawdę zmarnował swój potencjał artystyczny w formule czysto rapowej. Widać to też przy tym disie na Eripe, że on to nadal ma, ale nie pielęgnuje należycie
bo wg mnie zmarnowany talent to gdy ktoś ma np. mega predyspozyje do boksu, a postanawia nie wiem zostać aktorem do czego kompletnie się nie nadaje
i taki Bedoes robi teraz rzeczy do których się nie nadaje, taki VNM też zmarnowany talent do pisania bekowych panczy i nawijania ich na wkurwie bo sobie ubzdurał, że będzie śpiewał do czego talentu zdecydowanie mu brak
natomiast jeśli ktoś nadal robi do czego talent ma, ale nie ma na to obecnie popytu to można powiedzieć o niewykorzystanym potencjale marketingowym
twoja familia to typy poznane wczoraj
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
Re: Najbardziej zmarnowany talent
A ja bym powiedział że Kajtek z Zetenwupe, zajebiście składał wersy i epatował ciekawą stylówką, ale niestety nie okazał się twórcą nazbyt płodnym
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Szesnasty jeszcze do zaakceptowania, ale z Okila była beczka kręcona przecież
Z quequality najbardziej szkoda Futuryjów, a raczej Gugasa bo drugi wkurwiał, z Warą przynajmniej nie ma tak dramatycznej różnicy w poziomie. Tylko tego nikt nie słucha, a na Futuryje scena nie była gotowa, parę lat później poszłoby trochę szerzej
Z quequality najbardziej szkoda Futuryjów, a raczej Gugasa bo drugi wkurwiał, z Warą przynajmniej nie ma tak dramatycznej różnicy w poziomie. Tylko tego nikt nie słucha, a na Futuryje scena nie była gotowa, parę lat później poszłoby trochę szerzej
I rot in this dread, my only world's the one in my head
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Jak koza w tłuszcz obrośnie zechce wilkiem posmakować
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Jak koza w tłuszcz obrośnie zechce wilkiem posmakować
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Dla mnie święta trójca tego tematu to smarki, abel i sitek
I chodzi mi o potencjał marketingowy, jebie mnie artystyczny xd
Get rich or die tryin
I chodzi mi o potencjał marketingowy, jebie mnie artystyczny xd
Get rich or die tryin
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Artystycznie to Kękę po rzuceniu chlania i rozpoczęciu nagrywania jakiegoś ckliwego family rapu.
Marketingowo, z tych co nie byli jeszcze wymienieni może Te-tris? Chyba mógłby wyciągnąć z tego więcej niż finalnie wyjął.
A dla mnie osobiście szkoda jeszcze losów Diseta, pamiętam, że jak wychodził ten materiał w Aptaunie to się jarałem i myślałem, że zajdzie wyżej, a przepadł totalnie.
No i Świnia, materiał z Fawolą w truskulowym serduszku.
Marketingowo, z tych co nie byli jeszcze wymienieni może Te-tris? Chyba mógłby wyciągnąć z tego więcej niż finalnie wyjął.
A dla mnie osobiście szkoda jeszcze losów Diseta, pamiętam, że jak wychodził ten materiał w Aptaunie to się jarałem i myślałem, że zajdzie wyżej, a przepadł totalnie.
No i Świnia, materiał z Fawolą w truskulowym serduszku.
Kocham, pozdrawiam
-
georgefloyd
- Posty: 223
- Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06
Re: Najbardziej zmarnowany talent
Tetris nie miał nigdy charyzmy na bycie kimś więcej niż truskulowym średniakiem. Taki o zwykły typ na maks przypadkowo jeden dobry album jak to było w 2012. Ale żeby coś więcej to nie za bardzo. To, że nadal pracuje w przemyśle muzycznym to i tak bardzo dobrze i wyciągnięcie z „kariery” maksa. Na dobrą sprawę nie ma takiego czegoś jak zmarnowany talent. Wielu dałoby się zabić za takie „zmarnowane kariery” by poczuć to co ci raperzy. Szczególnie za młodu. Tak samo dziwiło mnie powiedzenie onehit wonder w pejoratywnym tego słowa znaczeniu. Zajebista sprawa nagrać choć jeden taki hit gdzie cała Polska by go znała. A jeszcze jak pociągniesz to jak Norbi to w ogóle GOAT.













