Strona 2 z 3

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 06 lut 2026, 21:29
autor: sebring
w swojej kategorii bardzo dobra rzecz i naprawdę imponująco równa patrząc na ilość materiału, ale kompletnie rozumiem głosy, że dla kogoś może to być nudne

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 06 lut 2026, 21:39
autor: Parlae
No bo czysto rapowo jest to naprawdę świetnie nawinięty album. Produkcyjnie też jest dobrze (dzięki T-Minusowi). Szkoda, że refreny/hooki są zupełnie bezbarwne, przez co całość jest nieco nudna.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 07 lut 2026, 5:46
autor: Kalom
jak ktoś lubi gdy jcole DOBRZE NAPIERDALA RAP to można sprawdzić

nic odkrywczego ani uzasadniającego wydanie 100 minut muzy tho :dunno:

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 07 lut 2026, 14:04
autor: Prez
Parlae pisze: 06 lut 2026, 21:39 Szkoda, że refreny/hooki są zupełnie bezbarwne
generalnie się zgodzę, wyjątkiem jest The Let Out, wkręcił mi się potężnie ten numer. Safety też spoko, do reszty nie chce mi się wracać

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 09 lut 2026, 14:38
autor: gods bidness
Jak się nie zna angielskiego na poziomie nativa, to J.Cole'a nie ma po co słuchać. A jak się zna, to to jest dobre na koneserów jego pierdolenia.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 09 lut 2026, 16:53
autor: scarz
Po drugim odsłuchu nie jest to złe, wręcz przyjemnie się słucha, bo i tekstowo i muzycznie daje radę, ale długość tej płyty to jest kurwa horror.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 09 lut 2026, 21:34
autor: gawi
gods bidness pisze: 09 lut 2026, 14:38 Jak się nie zna angielskiego na poziomie nativa, to J.Cole'a nie ma po co słuchać. A jak się zna, to to jest dobre na koneserów jego pierdolenia.
Podbijam. Natomiast muzycznie to tu nic ciekawego nie ma :dunno:

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 10 lut 2026, 14:15
autor: Parlae
Spoiler
Obrazek
Dodano po 9 godzinach 4 minutach 3 sekundach:
Run a Train z Future się mega wkręciło. :bowdown: A taki prosty numer.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 11 lut 2026, 0:45
autor: clockers
nie no, zajebisty album, ludzieee

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 17 lut 2026, 19:00
autor: gods bidness
Jak się wywali warstwę gejowsko-cwelowską, to bardzo dobra płytka kochani.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 17 lut 2026, 21:13
autor: Burak
Czyli całą płytę?

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 17 lut 2026, 22:22
autor: gods bidness
Nie no, on co prawda ma taki głos jak typowy cwel, co jest nie do zniesienia na tych wolnych refleksyjnych kawałkach i tworzy klimat jakichś gejowskich wieczorków romantycznych z przytulaniem, ale na tych dynamicznych jest całkiem spoko i jest kilka (t)rapowych bengerów.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 18 lut 2026, 10:39
autor: jogi
Kawałek z Badu z follow upem do Outkast to nie jest to co Alchemist puścił niedawno i stało się plotą o ich albumie z Badu?

Tak
To jest to.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 18 lut 2026, 12:07
autor: gods bidness
W ogóle nie wiem czy to jest podzielone na dwie płyty i ta druga tylko jest z follow upami? I czy tam każdy kawałek jest follow upem? Po jednym odsłuchu nei wszystkie pewnie wyłapałem. Trochę zabieg a la The Game, ale Cole'owi to lepiej wyszło.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 18 lut 2026, 12:17
autor: Karleone
Zajebisty album. Najlepszy cola, mega klimatyczny, porządnie wyprodukowany, do słuchania w kółko. W ogóle nie nudny. Mam to zapętlone od kilku dni.

Ten kawałek co jest oparty na bicie alchemista z the realest mobb deep z hookiem outkastu i badu na feacie to mistrzostwo świata, top z płyty

I polecam na yt obczaić kawałek what if z podmienionymi przez ai głosami na biggiego i paca

Oprócz tego wyróżniam: safety, poor thang, kawałki z future, who tf, the let out, two six, man up above

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 18 lut 2026, 16:36
autor: gods bidness
gods bidness pisze: 18 lut 2026, 12:07 W ogóle nie wiem czy to jest podzielone na dwie płyty i ta druga tylko jest z follow upami? I czy tam każdy kawałek jest follow upem? Po jednym odsłuchu nei wszystkie pewnie wyłapałem. Trochę zabieg a la The Game, ale Cole'owi to lepiej wyszło.
Z takich wyraźnych to naliczyłem outkast, dmxa, commona. Od biedy jeszcze Ghostface z Ironmana pierwszy kawałek, ale to chyba tylko ten sam sampel, ale spoko to gra z tym napięciem. No i na siłę można jeszcze Nasa przywołać, bo on tu ma kawałek biograficzny od śmierci do narodzin, a Nas miał coś podobnego na Stillmatic.

Jakby zrobić z 24 kawałków jakieś 17, to by była płyta roku może i bym go nie miał za pedała, a tak to nie wiem.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 19 lut 2026, 9:48
autor: Karleone
@@gods bidness dawaj wpisujemy to w tracklistę

1. "29 Intro"
2. "Two Six"
3. "SAFETY"
4. "Run A Train"
5. "Poor Thang"
6. "Legacy"
7. "Bunce Road Blues"
8. "WHO TF IZ U" - 50 Cent GRODT
9. "Drum n Bass"
10. "The Let Out"
11. "Bombs in the Ville/ Hit the Gas"
12. "Lonely at the Top" (Bonus)


1. "39 Intro"
2. "The Fall-Off Is Inevitable" - Nas Rewind
3. "The Villest" - sampel z Mobb Deep The Realest, bridge z Outkast Me and You
4. "Old Dog" - Jay-Z Blueprint, TI 24s
5. "Life Sentence" - DMX How its goin down, "realest shit i wrote" - to chyba pierwszy raz uslyszalem u Jadakissa
6. "Only You"
7. "Man Up Above" - Jenifer Lopez Jenny from the Block
8. "I Love Her Again" - Common ?, Drake Best I Ever Had
9. "What If" - Biggie & 2Pac
10. "Quik Stop" - TI
11. "and the whole world is the Ville"
12. "Ocean Way" (Bonus)

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 19 lut 2026, 9:59
autor: gods bidness
Common to na sto procent, reszty mogłem nie wyłapać, bo jakichś Drake'ów nie słucham, ale te w Old Dog przegapiłem. Co do What if, to tego nei wpisywalem, bo tam chyba nie ma jakiegoś konkretnego nawiązania, poza tym że jak se rapuje na role, to trochę oddaje ich flow itd. Ale w sumie faktycznie, jest to follow up.

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 20 lut 2026, 14:07
autor: pistoletbwoy
Nie mogę się oderwać od dwóch płyt w tym roku - tej oraz IDK. Każdy numer "rośnie" z kolejnymi odsłuchami, w sumie z każdą płytą J Cole'a tak mam. Troche nie kumam tekstów o pedalstwie itd. Po prostu dobra muzyka, dobry rap + mega fajna promocja płyty po premierze. Cole wydaje się być mega spoko gościem, down to earth. Mam wrażenie (mogę się mylić), że dużo ludzi było już negatywnie nastawionych do tej płyty po tych beefach kendrickowo drejkowych (generalnie mam to w pizdzie, shit got nasty, wiec moze i dobrze, ze sie z tego wycofał) + jest jakis algorytm twitterowy użytkowników jarających się generycznym trapowym gównem, którzy hejtują między innymi Cole'a, ponoć nudziarz itd, ale taki gunna (czasem lubię) czy quavo z każdą nową płytą odkrywają koło na nowo, wiadomo zajebiste tematy, zajebiste teksty i flow (KURWA CMON..)

Re: J. Cole - The Fall-Off (2026)

: 20 lut 2026, 14:29
autor: jogi
Właśnie przez, to że jest mega spoko gościem to dla harkorów ze ślizgawki pedalstwo.