Re: Wu-Tang Clan @ Atlas Arena, Łódź / 5.03.2026
: 06 mar 2026, 21:48
Kurwa, GZA w tym roku kończy 60 lat. Nie wiem czego chcecie od niego, nie każdy musi być w takiej formie jak Meth czy RZA. Dla mnie było ważne, że się pojawił i brzmiał DOKŁADNIE tak jak na płycie 33 lata temu czy ile. I że zagrali z kuzajem Liquid Swords.
Najbardziej zamulony był chyba U-God. Wyglądał, jakby spalił za dużo sałaty szatana. Ze składu brakowało tylko Capadonny. Deck moim zdaniem najlepszy po RZA i Methodzie.
Zagrali wszystko, co chciałem usłyszeć z repertuaru Wu oraz highlighty solowe.
W moim miejscu na płycie było słychać 8/10, podobało mi się napierdalanie live bandu. Nie miałem najmniejszego problemu z rozpoznaniem kawałków. Wizuale też mi się bardzo podobały, widać że filmiki zrobione z AI, ale rękami kogoś kto zna się na rzeczy.
Klimat bardzo dobry. Nie doceniłem polskiego fanbase'u Wu, naprawdę mnóstwo ludzi, połowa w merchu. Na palarni gęsto od dymu z jointów. Dużo polskich raperów na widowni - nowy amerykański uśmiech Wilka prawie mnie powalił swoim lśnieniem.
Ja jestem w chuj zadowolony, mimo dość statycznego show w wykonaniu części panów z klanu. IMO Ghost i Rae też dali radę. Masta Killa np zajebał se zwrotkę na siedząco i potem przez godzinę go nie było chyba
Na minus:
- za krótko
- fillery typu reklama filmu, gry i tribute dla zmarłych raperów
Najbardziej zamulony był chyba U-God. Wyglądał, jakby spalił za dużo sałaty szatana. Ze składu brakowało tylko Capadonny. Deck moim zdaniem najlepszy po RZA i Methodzie.
Zagrali wszystko, co chciałem usłyszeć z repertuaru Wu oraz highlighty solowe.
W moim miejscu na płycie było słychać 8/10, podobało mi się napierdalanie live bandu. Nie miałem najmniejszego problemu z rozpoznaniem kawałków. Wizuale też mi się bardzo podobały, widać że filmiki zrobione z AI, ale rękami kogoś kto zna się na rzeczy.
Klimat bardzo dobry. Nie doceniłem polskiego fanbase'u Wu, naprawdę mnóstwo ludzi, połowa w merchu. Na palarni gęsto od dymu z jointów. Dużo polskich raperów na widowni - nowy amerykański uśmiech Wilka prawie mnie powalił swoim lśnieniem.
Ja jestem w chuj zadowolony, mimo dość statycznego show w wykonaniu części panów z klanu. IMO Ghost i Rae też dali radę. Masta Killa np zajebał se zwrotkę na siedząco i potem przez godzinę go nie było chyba
Na minus:
- za krótko
- fillery typu reklama filmu, gry i tribute dla zmarłych raperów