nobezprzesady pisze: ↑05 wrz 2025, 3:27
tede nie jest panczlajnerem, to chyba dość oczywiste, tak samo jak oczywiste jest, że w jego twórczości znajdziemy setki panczlajnów
panczlajn to jeden z dziesiątków zabiegów literackich stosowanych przez raperów, więc w tak bogatej twórczości jak u tedasa zwyczajnie musiało się ich znaleźć w chuj mnóstwo
No i po to ten temat, żeby je wymienić, bo z grubsza to samo napisałem w pierwszym poście, że nie jest, ale jakieś tam ma.
Re: Tede - Panczlajner czy nie?
: 05 wrz 2025, 11:59
autor: Vasco de Balboa
Widziałem cię Pener, jak w szale ruchasz scenę
Na ustach miałeś pianę, tak cię wkurwił ten Tede
Re: Tede - Panczlajner czy nie?
: 05 wrz 2025, 12:16
autor: sebring
Tede to panczlajner ale nie w polskim, patokalipsiarskim rozumieniu, tylko panczlajner w sposób w jaki panczlajnerem był nwm, Cam’ron. Jak mi się zachce to może rozwinę myśl
Dodano po 53 sekundach:
W ogóle widzę sporo parareli między wyżej wymienionymi jeśli o samo rapowanie chodzi
Re: Tede - Panczlajner czy nie?
: 05 wrz 2025, 17:55
autor: Sivestro
Bekowa rozkminka mi wpadła do głowy
W naszym ogólnym pojęciu rozwojem rapera jest otwieranie się na nowe bity, zwiększająca się muzykalność, jakieś nowe brzmienia itp itd
U Jacka Granieckiego zachodzi inny proces: zmienia się głos.
Odpalcie sobie jakiekolwiek stare nuty albo wywiady Tede, i porównajcie sobie z tym jak teraz brzmi. Zaczyna brzmieć jak android, jakby jego struny głosowe były opatrywane denaturatem i papierem ściernym, jakby palił 4 paczki szlugow dziennie jak budowlaniec.
Głos jest jakby nie było bardzo ważnym aspektem muzycznym u artysty. Czy tak bardzo zmieniający się głos Tedzika można zatem nazwać w pewien sposób "rozwojem"? Albo niedorozwojem. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale też tak macie że z obecnym głosem jego muzykę odbiera się trochę inaczej?
Bekowa rozkminka ale można powiedzieć że Tede jako jeden z pierwszych raperów ever wprowadził do swojej muzyki nowe elementy przez zajechanie głosu i "odświeżył" swoje brzmienie
Re: Tede - Panczlajner czy nie?
: 05 wrz 2025, 18:01
autor: scam_sakawa
Sivestro pisze: ↑05 wrz 2025, 17:55
Czy tak bardzo zmieniający się głos Tedzika można zatem nazwać w pewien sposób "rozwojem"? Albo niedorozwojem.
Zaniedbaniem raczej.
Re: Tede - Panczlajner czy nie?
: 05 wrz 2025, 19:13
autor: nobezprzesady
no bez przesady, gdzie tu nowatorskość, przecież od lat 70. polscy muzycy za wzorem Wysockiego starali się uzyskać efekt zachrypniętego głosu przez chlanie na potęgę i jaranie kilkudziesięciu szlugów dziennie jak ich wybitny radziecki wzorzec
Re: Tede - Panczlajner czy nie?
: 05 wrz 2025, 23:22
autor: jagodziana
Może jestem pierdolnięty, ale aktualnie Tede brzmi dla mnie lepiej niż kiedyś. Co nie znaczy, że kiedyś brzmiał źle, może kwestia osłuchania.
Re: Tede - Panczlajner czy nie?
: 06 wrz 2025, 0:21
autor: Haczapurjan
Nora to miejsce, gdzie na ciebie nagram
Nora to słowa Onar anagram
Onar to słowa lamus synonim
Ziomuś, wyhamuj, tak to się robi
Ej, w zeszłym wieku mieliśmy wizję
Człowieku, dziś rap to jest business
Więc nie ruszają mnie te ściemy
Bo są tantiemy i prowizje, wiem to
Śmieję się z tych wszystkich tekstów
O wydawaniu płyt dla koleżków
Dla koleżków to jest ten Nielegal
Nie ma go w sklepach chociaż TDF się sprzedał