Strona 2 z 2
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 12 lis 2024, 18:52
autor: Alberto 11+
Strasznie kuła ta jedna scena gdy Pingwin robi mega sprint w pewnej sytuacji, ale ogólnie w dobie obecnych seriali i filmów to naprawdę nie było złe. Chyba obok Fallouta najlepszy serial tego roku.
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 12 lis 2024, 18:53
autor: Mider
Deyker pisze: ↑12 lis 2024, 16:00
Finał pięknie zrobiony. Tak jak ogólnie kibicowałem Pingwinowi i sobie myślałem, że słabo się będzie oglądało nowego Batmana, gdy ma na przeciwko siebie antagonistę, którego nawet się lubi i nie jest to jednoznacznie zła postać, tak po finale
nie jest potwierdzone, że pingwin będzie głownym rywalem w nowym batmanie. podobno ma mieć 5-6 scen tylko
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 18 lis 2024, 0:30
autor: Bakan
Tak po 4-5 odcinkach byłem jak spoko, ale bez przesady, tak ostatnie epizody dowiozły na tyle, że szczena na podłodze. Retrospekcja Pingwina to jest taki gamechanger, że chuj. Finał znakomity, gdzie mimo wszystko najmocniej mnie zmiotła wspólna scena Vica i Oza na ławce w parku.
W ogóle piękne jest to, jak przez 3/4 serialu jesteśmy prowadzeni na zasadzie -
Pingwin kawał zbója, ale świat go do tego zmusza, po czym okazuje się, że to socjopata od najmłodszych lat i nie masz nawet pół powodu, żeby go usprawiedliwić
No dobre gówno. Takie 8/10 spokojnie, choć był moment, że wydawało mi się, że to przyzwoity film gangsterskich i nic więcej.
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 20 lis 2024, 10:35
autor: mql
po chuj tam ten Farrell w ogóle jest, nie mogli legalnego grubasa zatrudnić i jakiegoś podrabianca dają? mnie to obraza, a coś dopiero grubasów? klasyczny przypadek cultural appropriation
a sam serial zupełnie mi nie podchodzi, ogląda się to jak jakieś sopranos dla nastolatków
nie kupuje literalnie nikogo z obsady, wszystko to takie sztuczne, dęte i proste
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 20 lis 2024, 12:15
autor: potter
Był dobry kandydat
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 20 lis 2024, 17:57
autor: Bakan
mql pisze: ↑20 lis 2024, 10:35
a sam serial zupełnie mi nie podchodzi, ogląda się to jak jakieś sopranos dla nastolatków
nie kupuje literalnie nikogo z obsady, wszystko to takie sztuczne, dęte i proste
Po 4 odcinkach też tak miałem, potem wzrost a po 7 i 8 - "ja pierdolę, ale to było dobre". Scenarzyści ładnie pożonglowali oczekiwaniami, jest mocne jebnięcie w 7 odcinku, który jest gamechangerem. Jeśli jesteś w trakcie, to oglądaj dalej.
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 20 lis 2024, 20:59
autor: moody
mql pisze: ↑20 lis 2024, 10:35
a sam serial zupełnie mi nie podchodzi, ogląda się to jak jakieś sopranos dla nastolatków
dobrze powiedziane. ogolnie z dala sie trzymam od superbohaterskich universow, ale tu dalem szanse, bo naczytalem sie ochow i achow, jaki to nie jest mroczny serial, porownan do rodziny soprano wlasnie, a koniec koncow moze i faceci w kalesonach tu rzeczywiscie nie fruwaja, ale jednak calosc dalej ma taki komiksowy, nie do konca powazny sznyt
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 21 lis 2024, 15:06
autor: Bakan
Ale w zasadzie co tu jest „niepoważnego”? Tak serio pytam, bo być może „zawieszanie niewiary” weszło mi tak w krew, że czegoś nie dostrzegłem. Oczywiście, jeśli porównasz realizm Pingwina z The Wire, czy Soprano, to wiadomo, że jest przepaść, ale przy takim Breaking Bad czy takim Fargo (s01)już moim zdaniem wypada to ok, pod względem prawdopodobieństwa konkretnych zdarzeń.
Moim zdaniem tylko 4 odcinek mocno poszedł w komiksowy sznyt, momentami był mocno naiwny i zalatywał trochę tanią produkcją, która jest nastawiona na szokowanie, ale wbrew wielu opiniom, to najsłabszy odcinek w całym serialu i w zasadzie od s05 jest zwyżka mocna ze świetnymi s07 i s08.
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 21 lis 2024, 19:00
autor: moody
nawet nie chodzi o samo prawdopodobienstwo zdarzen, ale jakas taka glebie charakterologiczna postaci, skomplikowanie fabuly, caly ten swiat przedstawiony jest taki prosty, grajacy na utartych schematach, no i komiksowy co by nie mowic, np. ten
gang dupeczek czy solowka z
ta wariatka w psychiatryku to takie scenki pasujace bardziej do fast & furious, niz jakiegos powaznego gangsterskiego kina
do breaking bad to akurat moim zdaniem podjazdu nie ma, ale tez nie ma co porownywac serialu 8-odcinkowego do takiego, gdzie na zbudowanie postaci jest tych odcinkow paredziesiat
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 21 lis 2024, 20:37
autor: Bakan
Solówka z wariatką akurat z najsłabszego i najbardziej komiksowego odcinka, który moim zdaniem odbiegał mocno klimatem od całości, ale czaję o co chodzi. Generalnie sama wyrazistość takich postaci jak Pingwin czy Sofia, to jednak jest pewna konwencja, którą kupujesz albo nie. W The Wire czy rodzinie Soprano kogoś takiego nie znajdziesz. Do Breaking Bad już jednak bliżej, bo przecież bracia Meksole czy Gus (a szczególnie jego ostatnia scena) to już jednak mocno odrealnione postacie.
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 21 lis 2024, 21:25
autor: rapmakastet
Przecież w tym serialu głupota głupotę pogania, trywialna fabuła, każdy odcinek jest tak napakowany naciąganymi skrótami fabularnymi, że za dużo tego, żeby wymieniać. Chujowy serial max
na szybko jeden z głównych bossów zostaje pokonany dzięki ZGASZENIU ŚWIATŁA XD, akcja z podrzuceniem noża z pierwszych odcinków też durna, albo jak kurwa ten doktorek z arkham z dupy dołączył do sofii ryknąłem śmiechem
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 22 lis 2024, 17:37
autor: Bakan
A co jest dziwnego w tym, że
zgaszenie światła było gamechangerem w tym starciu? Ekipa Pingwina znała to miejsce na wylot, zadziałał element zaskoczenia plus przewaga liczebna. Zresztą splyciłeś, bo Pingwin dostawał od Maroniego na pizdę i przed śmiercią uchronił go zawał starego.
Akcja z podrzuceniem noża - nie wiem czego się tu czepiać.
Doktorek z Arkham - tu faktycznie trzeba zawiesić niewiarę. Zresztą już samo Arkham to typowo komiksowy sznyt. Wiadomo, że takie miejsce nie miałoby racji bytu w realnym świecie.
Re: [serial] Pingwin (2024) MAX
: 05 sie 2025, 13:40
autor: Wtn
Obejrzałem, świetny serial, mocne 9/10 (bo 10 nie ma przecież)