Nawet spoko, chociaz przy pierwszym odsluchu mi sie wydawal nudny. Spodobaly mi sie kawalki SCHNÜRLREGEN, JOSHUANY, PERLAGE, KAROL A NIE MARIUSZ, KRASNOLUDZKI STUFF, GANGSTA BOSSANOVA i WACHLARZ 360 wiec czekam az wyjdzie na spotku zeby sobie zrobic skrocona playliste z tymi kawalkami
kurde, trochę rozczarowanie ten projekt, liczyłem na więcej od tego talenciaka. bitowo nie tak porywająco jak na projektach Undy, mało ewidentnych hitów, uleciał jakby trochę gdzieś ten unikalny groove, na zwrotkach zaś nie starcza charyzmy, by utrzymać na równym poziomie taki długograj. oczywiście nadal fajne stilo, klimacik i oprawa całości też props, ale nie jest to rzecz, do której będę wracał, tak jak do Undy. jednak inne mordki z ekipy wnosiły sporo do tego uniwersum.
Guago to przecież tak sobie poprzeczkę podniósł wcześniej, że nawet do tak dojebanych bitów jakie dał na "Pełnym przepływie" można się przypieprzyć, że nie jest to jego topka. Całość petarda pod lato