Najlepszy moment płyty to dla mnie końcówką w "I am a god"
a najgorszy to oczywiście ten regeton, ależ ten moment zawsze mi psuje odbiór płyty
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 18 lip 2019, 9:50
autor: kelsohmm
najlepszy album kanyego, perfekcja w każdej minucie
na początku plułem na "bound 2", ale z czasem zrozumiałem że dodał go tylko dlatego że mógł, a to jest kwintesencja tej płyty
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 18 lip 2019, 14:57
autor: Jose
Długo nie lubiłem, po latach doceniłem, chociaż dalej mnie wzdryga ten sampel z Omegi, ale przypuszczam, że za dużo się kiedyś tego nasłuchałem i taki zamach na świętość, a taki Kanye mógł to słyszeć pierwszy raz, podobnie jak amerykańscy słuchacze.
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 18 lip 2019, 16:19
autor: Malloy
Taktycznie się wpisuj, wiadomo, który banger najlepszy
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 18 lip 2019, 17:48
autor: mql
pierwszy raz przesłuchałem i zajarałem się Blood on the Leaves
słucham ponownie po 6 latach i jaram się Blood on the Leaves
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 18 lip 2019, 18:50
autor: zlewam
top3 kanyego, zawsze ciary jak on sight wjezdza
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 18 lip 2019, 22:47
autor: dicegame
nie podjąłbym się klasyfikacji albumów Westa
bardzo dużo z tym człowiekiem przeżyłem i dla mnie każdy album to klasyk
istotą jest prostota i dosadność tych jego linijek, utożsamianie się z nim + niesamowita wizja muzyczna - tak go oceniam
pamiętam jedynie, że pierwszy odsłuch tej płyty to było trochę 'meh', a dzisiaj patrzę na tracklistę i widzę jak bardzo jego produkcje rosną na słuchaczu
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 19 lip 2019, 0:52
autor: przedszkolanek
Wczoraj na potrzeby plebiscytu przesłuchałem sobie Yeezusa po raz pierwszy w całości od dawna (od premiery?) i jestem rozczarowany. Ta płyta okropnie się starzeje, ledwo minęło 6 lat, a już całe kawałki do wyjebania imo.
Apogeum zażenowania przeżyłem w Blood on the Leaves, to jak tam wlatują te zimmerowskie dęciaki - okropieństwo w czystej postaci, za ciężkie to wszystko. Do tego te wokalizy z końca na autotunie , rozumiem ówczesne uwarunkowania, ale dzisiaj brzmi to masakrycznie. Takich źle znoszących czas fragmentów jest na tym albumie więcej (moment sampla Omegi w New Slaves i częściowo produkcja tamże, początek i koniec I Am a God, zamknięcie Hold my Liquor, przearanżowana produkcja w Guilt Trip i Send It Up, właściwie całe Black Skinhead i I'm In It).
Dzisiaj (już wczoraj w sumie) wróciłem też do MBDTF. Płyta też się dość mocno starzeje, ale mimo tego, że jest starsza, robi to jakoś z większą godnością. Nie wiem z czego to wynika, na rozum prędzej powinno być odwrotnie.
I żeby było jasne - nie twierdzę, że to zła płyta, ja jej oddam co cesarskie, to jest bardzo dobra płyta. Ale równocześnie imo jej tempo starzenia się jest zdumiewające i zatrważające, siłą rzeczy jakoś tam wpływa na ocenę krążka z perspektywy tych 6 lat.
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 19 lip 2019, 0:55
autor: baqlashan
^Radykalnie się nie zgadzam z powyższą oceną Yeezusa, ale nie chce mi się teraz argumentować.
A o 808s & Heartbreak co powiesz, [mention]przedszkolanek[/mention]?
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 19 lip 2019, 8:37
autor: jogi
A ja podbijam, bo ten przy tym momencie z Omegą to zawsze miałem ciarki żenady. Generalnie zawsze miałem podobne do lanka odczucia przy odsłuchu tej płyty. Może nie w kwestii starzenia się bo prób oswojenia się z rzekomą ponadczasowością miałem więcej i zawsze mi tam coś nie gra, zawsze... Nie kumam kompletnie stawiania jej na piedestał jakikolwiek, a szczególnie w pięknej dysko Westa. W kwestii lyricsów szanuję za punchline z 300 Rzymianami.
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 19 lip 2019, 10:42
autor: Kacper
ja z tej płyty wracam najczęściej do Bound 2 wspominając z uśmieszkiem zamieszanie które to wtedy zrobiło i tą linijkę o dobrej kobicie wartej tysiąc dziwek. Po premierze ten trak interesował mnie w zasadzie najmniej.
a MBDTF nigdy się dla mnie nie zestarzeje bo niesie pokład dobrych wspomnień, dodatkowa zmienna
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 19 lip 2019, 17:53
autor: przedszkolanek
baqlashan, zdanie mam pośrednie, dlatego nie pisałem
808's ma wyraźne ślady starzenia, ale z jednej strony mniejsze niż Yeezus, a z drugiej strony starzeje się jednak z mniejszą godnością niż mbdtf
Na 808's dla mnie największym problemem jest autotune, który na Yeezusie jest akurat problemem najmniejszym. Oczywiście nowatorski, przełomowy itp. itd., ale nie ma co ukrywać, że Kanye jeszcze nie był całkiem otrzaskany z tunem i nie widział jeszcze do końca co z tego można wycisnąć, patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, to nie wygląda dobrze.
Z pozostałych rzeczy to dzisiaj źle brzmią smyki i te dzwonki w Robocop (numer do wyjebania), gdyby ktoś dzisiaj coś takiego zrobił, zostałby rozstrzelany przez krytykę. Takie sobie są też smyki w Bad News, bit w See You in my Nightmares słabiutko się zestarzał (za bardzo lilwayneowski żeby brzmieć dobrze po dekadzie), gdzieniegdzie nie zaszkodziłby też lekki lifting na perce
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 19 lip 2019, 22:48
autor: Finesta
No widzisz,a ja bym napisał wszystko to samo co Ty,tylko,że na odwrót
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 27 gru 2019, 2:03
autor: ether
Ale to jest przejebanie dobre Życiowa forma Kanye, god mode w chuj tutaj
Oj będzie dziś słuchane. Moja ulubiona płyta Ye, po prostu kocham te wygrzewke jaka nam zapodał
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 18 cze 2020, 12:05
autor: KillerCroc
Już było słuchane, płyta dla mnie to prywatny klasyk. Guilt Trip to jest przepiękny kawałek, bardzo podoba mi się do niego podkład, ogólnie to takie industrialne brzmienie płyty jest świetne, gdy wychodziła od razu się zakochałem. Imo gdyby openerem było coś innego niż On Sight to ten album miałby dużo lepszy odbiór początkowy, a zakończenie Bound 2 (który swoją droga jest ) jest fajnym rozluźnieniem atmosfery która jest pompowana przez cały album. Nie wiem który w rankingu albumu Ye u mnie ale wysoko, wysoko
Re: Kanye West - Yeezus (2013)
: 18 cze 2020, 12:15
autor: vampmoney
Połączenie Chief Keefa i gitary elektrycznej w Hold My Liquor to another level jest