Strona 2 z 2
Re: Esende Mylffon vs Muzyka Rozrywkowa, czyli kto się lepiej przewiózł
: 19 cze 2026, 22:31
autor: gods bidness
jajca pisze: ↑19 cze 2026, 22:19
uważane za highlighty w dyskografiach dwóch raperów o historycznie topowych pozycjach w meju
Dobra, ale mi chodzi o płyty same w sobie, a nie kontekst i otoczkę.
jajca pisze: ↑19 cze 2026, 22:19
wyszły w podobnym okresie
Jw.
jajca pisze: ↑19 cze 2026, 22:19
hedonistyczny charakter
Tu też bym się kłócił, bo niby Pezet rapuje i imprezach i ruchaniu, ale z charaktersytycznym dla siebie bólem dupy i wyrzutem sumienia. To nie jest hedonistyczna radość z imprezowania, tylko nihilistyczne biadolenie, że oho wstałem o 15 nie widziałem słońca, znowu wóda koks, nie wiem ile jeszcze mogę tak żyć.
U Tedego jest hedonizm, ale tam nie ma w sumie za to żadnej fabuły. Pezet opowiada o swoim życiu, a Tede wali bragga 80% płyty albo nagrywa publicystykę w stylu, że w radiu eska leci chujowa muzyka, albo że dziwki są łase na kasę.
Dlatego uważam, że podobieństwo tych płyt jest pozorne.
Re: Esende Mylffon vs Muzyka Rozrywkowa, czyli kto się lepiej przewiózł
: 19 cze 2026, 23:22
autor: oldschool
Pezet zdecydowanie.
Re: Esende Mylffon vs Muzyka Rozrywkowa, czyli kto się lepiej przewiózł
: 20 cze 2026, 2:09
autor: WesolyJozek
Imo rozrywkowa, jednak Gdyby i Niegrzeczna wybily daleko poza bańke rapowa w czasach, kiedy korpo tego nie promowaly
Re: Esende Mylffon vs Muzyka Rozrywkowa, czyli kto się lepiej przewiózł
: 20 cze 2026, 2:26
autor: igorzastyy
Łeb w łeb idą. Dla mnie Esende. Obaj charyzmą niesamowitą obdarzyli swoje płyty, ale Esende znam na pamięc, Rozrywkowej nie. Wyjebać tylko ten lovesong niepasujący nichuja do reszty