Re: Boxing
: 05 wrz 2026, 13:53
Z kim byście chcieli zobaczyć Knybę dalej? Moim zdaniem tak jeśli chodzi o proporcje prestiżu do szans na zwycięstwo Wardley byłby w pytę, ale on zajęty dybułą. Tak, żeby walka była sensowna dla obu stron to nie wiem, z Torrezem, który pewnie będzie szukał czegoś po porażce?
Bardzo dobra praca nóg, kondycja, świetnie walczył, próbowali zwałować, ale już odpuścili bo Knyba tak jednostronnie wygrał.
Może z Millerem w sumie teraz xD?
Kibicuję Knybie, ale mam takie nieprzyjemne wrażenie, że jakby walczył z kimś, kto bardziej zrywny jest i lepiej potrafi wymusić walkę od Ruiza np. z Parkerem, to już by się pogubił w inside, a nie utrzymałby na dystans przez całą walkę.
Ale no, na pewno największy potencjał w wadze ciężkiej jaki mieliśmy od dawna, wyżej potencjałowo niż Szpila i Kownacki.
W sumie tak mi się wydaje, że dla Knyby stylistycznie będą tacy zawodnicy nie jakoś super dynamiczni na nogach, np. ten Miller, nawet Hrgovic, takie walki duży vs duży oke. Najgorzej dla niego jak trafi niższego, silnego, ale dość dynamicznego fightera, takie Parkery, Kabayele, tu widzę problem.
Dodano po 8 minutach 25 sekundach:
Może Joyca niech se weźmie, jeśli ten jeszcze zamierza walczyć, a lepsze oferty nie przyjdą.
Dodano po 1 godzinie 5 minutach 24 sekundach:
Swoją drogą ja uważam, że akurat Ringowy wcale nie był taki najgorszy. Dwaj punktowi co prawie mieli remis tragedia, ale ringowy pomijając zachowanie przy knockdownie, był całkiem okej, jakby bardzo chciał to spokojnie mógł Knybie zabierać punkty za klinczowanie. To w jaki sposób podchodził do udzielania ostrzeżeń w jedną i drugą stronę, było całkiem okej, bez biasu moim zdaniem w prowadzeniu walki. Pomijając sam knockdown oczywiście.
Bardzo dobra praca nóg, kondycja, świetnie walczył, próbowali zwałować, ale już odpuścili bo Knyba tak jednostronnie wygrał.
Może z Millerem w sumie teraz xD?
Kibicuję Knybie, ale mam takie nieprzyjemne wrażenie, że jakby walczył z kimś, kto bardziej zrywny jest i lepiej potrafi wymusić walkę od Ruiza np. z Parkerem, to już by się pogubił w inside, a nie utrzymałby na dystans przez całą walkę.
Ale no, na pewno największy potencjał w wadze ciężkiej jaki mieliśmy od dawna, wyżej potencjałowo niż Szpila i Kownacki.
W sumie tak mi się wydaje, że dla Knyby stylistycznie będą tacy zawodnicy nie jakoś super dynamiczni na nogach, np. ten Miller, nawet Hrgovic, takie walki duży vs duży oke. Najgorzej dla niego jak trafi niższego, silnego, ale dość dynamicznego fightera, takie Parkery, Kabayele, tu widzę problem.
Dodano po 8 minutach 25 sekundach:
Może Joyca niech se weźmie, jeśli ten jeszcze zamierza walczyć, a lepsze oferty nie przyjdą.
Dodano po 1 godzinie 5 minutach 24 sekundach:
Swoją drogą ja uważam, że akurat Ringowy wcale nie był taki najgorszy. Dwaj punktowi co prawie mieli remis tragedia, ale ringowy pomijając zachowanie przy knockdownie, był całkiem okej, jakby bardzo chciał to spokojnie mógł Knybie zabierać punkty za klinczowanie. To w jaki sposób podchodził do udzielania ostrzeżeń w jedną i drugą stronę, było całkiem okej, bez biasu moim zdaniem w prowadzeniu walki. Pomijając sam knockdown oczywiście.