Dobra, był czas na podśmiechujki - teraz poważnie.
Nigdy nie byłem fanem Mobbyn czy Belmondo, nie kumam tej całej otoczki, muzycznie również jakoś wybitnie do mnie nie przemawiają. Odnośnie całej sytuacji Młodego G i Rafalali wrzuciłem trzy posty. Jeden z zapytaniem czy serio coś takiego się odje*ało, drugi w którym nie powiem, zaśmiałem z numeru Malika "Mona Lisa", twierdząc że wpisuje się idealnie w całą sytuację oraz trzeci z oświadczeniem Belmondo z dnia dzisiejszego. Jakoś nie kręcą mnie wrzutki zdjęć z pobytu Belmondo w mieszkaniu Rafalali. W tym czasie można na ten temat napisać coś bardziej jakościowego, coś wymagającego swego rodzaju refleksji, kumacie.
Nie wiem co się tam odpie*doliło ale ja oprócz zdjęć "zrobionego" i nagiego Belmondo w mieszkaniu Rafalali - nie widziałem nic więcej. Czy to wystarczający dowód, by twierdzić że do czegokolwiek tam doszło? Nie wiem. Powiem wam, że serio zrobiło mi się dzisiaj dziwnie i trochę przykro widząc oświadczenie Belmondo. Czemu?
Sam starałem się postawić w jego sytuacji, zobrazować sobie to kiedy cały internet obrzuca cię gównem, przerabia ksywę, sieka memy i szydzi. Wiecie, nie jestem fanem muzycznych ruchów ale jako gość, którego widywałem w wywiadach - wydaje się zupełnie spoko gościem. Teraz jest na ustach wszystkich, a patrzeć muszą na to jego najbliżsi.
Dziwi mnie też coś innego. Mobbyn na każdym kroku podkreśla posiadanie swojego kodeksu i natrafiłem dzisiaj na komentarz, który idealnie wpisuje się w to wszystko. Nie potrafię go rzecz jasna odtworzyć ale ktoś tam stwierdził, że gdzie ten kodeks i zasady w momencie, w którym osoba transseksualna robi z BRATA pośmiewisko przed milionami osób? Jeżeli ktoś szydzi z członka mojej rodziny i wystawia go na publiczne pośmiewisko to co, wypie*dalam go z chaty czy najpierw załatwiam temat z delikwentem? GSP z osoby, która gdzieś tam dołączyła do ekipy, nagle staje samodzielnie na jej czele. Nie powiem, ma rozmach.
Nie chcę niczego insynuować i snuć teorii spiskowych ale sami zobaczcie czy to nie wygląda podejrzanie. Rafalala nawet nie potrafiła wymówić ksywy Belmondo, tak jakby zupełnie go nie znała, a chwilę później sieka mu foty jak jest "porobiony" w jej wannie. Po co? Na wypadek czego? Nagle wie, że to sławny raper. Nie twierdzę, że Belmondo jej o tym nie powiedział ale no, dla mnie wszystko nie jest takie oczywiste.
Tu nie chodzi o to czy ktoś jest transseksualny czy nie, wielokrotnie podkreślaliście, że ch*j nas to co kto z kim i gdzie. Sporo w tym racji, ja oczywiście również kiedy dowiedziałem się o całej sytuacji, nie powiem - uśmiechnąłem się i gdzieś tam pożartowaliśmy w gronie znajomych. Nie zapominajmy jednak, że Rafalala to atencjuszka, która zrobi wszystko dla chwili rozgłosu i jak najbardziej powinno się pluć na tego typu zachowania jakimi jak cykanie fotek komuś w sytuacji, która tego nie wymaga. Odnoszę wrażenie, że przez ostatnie dni zrobiło się z niej bohaterkę narodową, na którą nie zasłużyliśmy. Wyczyn, zrobiła zdjęcia "porobionemu" i nagiemu Belmondo, szczycąc się tym na każdym kroku, wpie*dalając jakieś zje*ane naklejki.
Hrrr tffffu.

@michal_grobelny
EDIT: Zobaczcie jeszcze komu mogło zależeć na zniszczeniu Belmondziaka. Przecież Rafalala stwierdziła, że poznał ich nie kto inny jak spec od table tennis. Chyba czas połączyć kropki.
https://www.facebook.com/lilkonon/posts ... __tn__=K-R