Strona 98 z 858

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 20:47
autor: mast
Bardzo dobrze, że coraz więcej osób zaczyna racjonalnie i we właściwych proporcjach oceniać „jakości” artystyczne Mesa, który już dawno ujebał sobie, że:

1) nagrywanie z wybitnymi muzykami, których zapoznał w klubie Jassmine, jego samego czyni wybitnym i sprawia z automatu, że wybitne są również stworzone przez niego piosenki;

2) dobrze brzmiące gadanie do bitu to jakaś wyższa sztuka wymagająca wyszlifowanego WARSZTATU, który on ma, i którym się szczyci, i który oznacza że jest w stanie wymówić dużo sylab w krótkim czasie i nie zafaflunić się zanadto;

3) w muzyce typu rap pretensjonalne opowiadanie o jakichś gównach typu wymyślone życiorysy osób, które spotykasz na przystanku, czy meandry własnego drzewa genealogicznego, jest bardziej wartościowe niż rymowanie fajnie brzmiących wersów.

No i jeszcze wiele innych rzeczy. Na przykład, że napisanie książki jest ostatecznym dowodem i potwierdzeniem jego intelektualnego wykwintu. Albo że sam fakt spłodzenia dziecka czyni go z automatu dojrzałym, nawet jeśli regularnie obraża matkę własnej latorośli jakimiś przedszkolnymi podsrywkami.

Sam „diss” jest oczywiście żenującym miksem udawanego dystansu, udawanej prawilnej gadki i chujowych rymów. Jak na tak rasowego podobno rapera Mes nie za bardzo potrafi napisać i zarapować punchline. Nie dziwne więc, że legendę WETERANA beefów buduje na pokonaniu mema-Masseya i cokolwiek wyrównanej potyczce z Mezem (Mezo Mezo do bitu do do dobitnie), z której ten ostatni udał się bezpośrednio do studia nagrać z Sylwią Grzeszczak kolejny hicior na 4funTV.

Bit fajny za to.

Ogólnie Mes mógłby robić fajne rzeczy, zwłaszcza że jest już w wieku, w którym może spokojnie odpuścić sobie chorobliwe dbanie o to, jak widzą go inni, i czy na pewno pamiętają że ma Maserati, napisał jakąś książeczkę i jakieś felietoniki, a różni ludzie wyrządzili mu mnóstwo krzywdy, a on kiedyś pił alkohol, a teraz pali hehe ziułko.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 20:52
autor: LuvSic
swojo drogo to ciekawe że w beefie bedoes eripe rondlarz przegrał, a tutaj ta bardziej (hehe) garnkowa strona wygrywa :rotfl:

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 20:58
autor: gods bidness
Nie czytałem dwóch ostatnich stron, ale posłuchałem sobie w aucie parę razy tego kawałka. I już jestem pewny, że go przesłuchałem więcej razy niż diss tedego. Widzę, że wielu tu ma opinię, że spoko kawałek do posłuchania, ale jako diss słaby. Tylko właśnie zastanawiam się jak mierzyć siłę oddziaływania. Helikopterem w ogniu ja sam, stary chłop, jedynie kilkanaście lat młodszy od Tedego, się jarałem i dalej jaram jak dzieciak. Ale już widzę, że to jak z każdym takim wryjbangerem - szybko się znudzi. Słucham sobie w miarę często Stillmatic czy Blueprint, ale jak wjeżdża Ether albo Takeover, to je zwyczajnie skipuję, bo tyle razy je słyszałem w kontekście samego beefu, że już sa przy odsłuchu płyty daję spokój.

I czy w tym nie będzie właśnie tkwić siła dissu Mesa, że obojętnie czy za miesiąc czy za rok czy dwa, jak się trafi na plejliście czy na płycie, to po prostu kolejny raz się przesłucha, a w łeb się naturalnie w ryj melodyjne suka to tede? Wszystkie dissy zwykle błyszczą jak supernovy i szybko gasną w pamięci. Ten ma szansę dojrzewać w odbiorze słuchaczy.

Oczywiście dalej czuję zawód, mam duży sentyment do Mesa i szacun do jego skilli i spodziewałem się pierdolnięcia. Sam Tede ma prawo ocenić to jako chujowe, bo on zawsze słucha raz albo w ogóle (jak utrzymuje). Młodociani fani beefów też mogą od razu spuścić to chlup do kibla po jednym przesłuchaniu jako nudne. Tak czy inaczej hejt ten kawałek spotyka kompletnie niezasłużony, ewentualnie zasłużony przez długie czekanie. To jest faktycznie dobry kawałek na płytę, w której klimat się wkomponuje. Diss "dla dorosłych".

Ale i tak w drugiej rundzie będzie potrzeba szybciej reakcji, bardziej zwartego i ostrego pióra i większego pierdolnięcia. Wtedy kawałek może nie wchodzić na płytę, ale jebać po mózgach i po Tedem. Tylko czy Mes to potrafi jeszcze?

On ostatnie dissy pisał chyba jeszcze przed debiutem, o ile mnie pamięć nie myli, i był wtedy moim ulubionym MC. Ale już debiut był dla mnie zawodem właśnie, bo poszedł w "inteligenckość" i cygaretcyzm, a ja oczekiwałem czegoś w stylu Mesa na Redzie i Pezecie - błyskotliwego cwaniaka z osiedla na styku truskula z hustlerem nowojorskim w stylu Fabolousa. Właściwie nigdy już tego nie dostałem, może na featach, zamiast tego był G Funki, Jazzy, żywe instrumenty i inna bufonada, ale zawsze znajdywałem coś dla siebie i zawsze ceniłem kunszt. Dlatego w chuj mnie zawiódł ten diss jako diss i mi autentycznie lekko smutno, że ma aż tak strasznie negatywny odbiór, w moim mniemaniu niesprawiedliwy.

Na obecny moment pogodziłem się, że nie ma w nim żadnych panczlajnów, ale ogólnie nic bym już z tekstu nie wyjebał poza tym fragmentem o terapii, który jest serio żenujący. Ewentualnie mógł zostawić dwa pierwsze wersy, że z terapii sie śmieją ci, co sami siebie okłamują i by było mądrze, ale nie byłoby typowo mesowego międlenia tematu. Już kurwa flex na terapię w hip hopie, to nawet dla pokolenia Z brzmi głupio.

A z tym Tombem się zgadzam, że się przypierdala na siłę i to z dwóch powodów. Kawalek zrymowany jest zajebiście i naturalnie. Nie czuję tam, że te podwójne są wymuszone i wsadzone na siłę kosztem polskiego akcentowania jak u Eripe. Nie czuję, że rymy źle współbrzmią. Czasem nawet te słynne fleksyjne dobrze współbrzmią i nie mam ich zamiaru skreślać, "bo takie są odwieczne zasady truskula". A drugi powód przypierdalania, którego nie czaję to kopanie leżącego. Skoro sam mu wysłał kiedyś kawałek i poprosił o opinię. To taką opinię dostał. Prywatnie. Teraz niepytany o opinię odwdzięczył się opinią. Publicznie. Byle się przypierdolić.

Ale nie ma co robić z Mesa ofiary, bo nie zapominajmy, że sam postawił się w tej sytuacji i do dziś nie wiem co mu przyświecało, jakie miał motywy. Może faktycznie ten Pjus, bo nie wiem czemu tego Tedego tak znielubił nagle.

Co do samego Pjusa, to jestem prawie pewny, że w jakiejś tedenowelajwie czy śniadaniówkach u Stanowskiego, Tede coś gadał w stylu, że w Polsce nawet głuchy kiedyś płytę nagrał. Nie było to w jakimś szyderczym zamiarze wyśmiania, ale ktoś się mógł poczuć. Też nie pamiętam tego dokładnie, ani czy o to chodziło, ale na 99% coś o Pjusie gadał i byłem tego internetowym świadkiem.

Teraz muszę nadrobić 2 strony czytania. Kurwa pisanie jest mnie męczące niż czytanie. :bag:

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:05
autor: oldschool
gods bidness pisze: 15 sie 2025, 20:58 Ten ma szansę dojrzewać w odbiorze słuchaczy.
Chyba jak gówno, które jak poleży na trawniku to przestanie śmierdzieć, ale jak w nie wdepniesz to jebie jeszcze bardziej.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:06
autor: Sivestro
W Lepszy Żbik Mes rapował w 2013 coś o ofercie dla Tomba w ogóle, żeby dołączył do Alkopoligamii, poprawcie mnie jeśli się mylę

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:08
autor: fifi
LuvSic pisze: 15 sie 2025, 20:52 swojo drogo to ciekawe że w beefie bedoes eripe rondlarz przegrał, a tutaj ta bardziej (hehe) garnkowa strona wygrywa :rotfl:
czekaj kurwa ze tede jest wiekszym garnkiem od mesa? ja siedzialem pod kamieniem ostatnie 12 lat czy cos mnie ominelo

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:10
autor: Czak
oldschool pisze: 15 sie 2025, 21:05
gods bidness pisze: 15 sie 2025, 20:58 Ten ma szansę dojrzewać w odbiorze słuchaczy.
Chyba jak gówno, które jak poleży na trawniku to przestanie śmierdzieć, ale jak w nie wdepniesz to jebie jeszcze bardziej.
no co ty oltzkul gadasz, przecież dużo ludzi mówi, że jako diss chujowizna, ale jako utwór całkiem nieźle, refren się wkręca i gods bidness dał dobrego posta ogółem @Bolo

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:12
autor: Ocherz
oldschool pisze: 15 sie 2025, 21:05
gods bidness pisze: 15 sie 2025, 20:58 Ten ma szansę dojrzewać w odbiorze słuchaczy.
Chyba jak gówno, które jak poleży na trawniku to przestanie śmierdzieć, ale jak w nie wdepniesz to jebie jeszcze bardziej.
Pierwsze co mi wpadło do głowy jak pomyślałem o mesie i wejściu w gówno, to że kloca trzeba czasem patykiem wyskrobać jeszcze, a flexujący się na weekendowe ojcostwo mes też coś kiedyś mówił o skrobaniu

Mnie tam mes wkurwia bo się zrobił takim bucem co to wszystko nie on kurwa wszędzie był wszystko wie najlepiej wirtuoz

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:17
autor: LuvSic
fifi pisze: 15 sie 2025, 21:08
LuvSic pisze: 15 sie 2025, 20:52 swojo drogo to ciekawe że w beefie bedoes eripe rondlarz przegrał, a tutaj ta bardziej (hehe) garnkowa strona wygrywa :rotfl:
czekaj kurwa ze tede jest wiekszym garnkiem od mesa? ja siedzialem pod kamieniem ostatnie 12 lat czy cos mnie ominelo
w sumie to zależy czy rondlarz to zwolennik podziemia czy tam bardziej osobnik przeciwko komercji albo druga opcja czyli ten bliżej tępych werbli i starej szkoły truskulozy bo to nie musi być to samo. Mes robi chyba ostatnio głównie jazzowe i inne księstwa przygległe style, a Tede mimo wszystko odgrzewał kotlety w postaci hhh v2 sport v2 i takie tam

a jak patrzymy na to dosłownie to grubas w obydwu dissach w rondlu a tatuś w zakolach

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:18
autor: phobos
Ocherz pisze: 15 sie 2025, 21:12 Mnie tam mes wkurwia bo się zrobił takim bucem co to wszystko nie on kurwa wszędzie był wszystko wie najlepiej wirtuoz
już w 2009 tak było, intro do zamachu na przeciętność by mogło być przedmową do dissu xd

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:25
autor: mario995
Bit u Mesa fajny, ale niestety zmarnowany. Tak czy siak to nie jest takie złe jak populizm youtubeowy wskazuje. Tylko, że słabe w kategorii diss także tu się zgadzam z niektórymi userami. Ogólnie w tych beefach ostatnich to bity lepsze niz rap. Eripe też bitem dał lepszy pstryk w nos Bediemu niż tymi tekstami. A Tede dzięki Mesowi to nagrał dwa swoje rapowo najlepsze kawałki od roku pewnie albo dłużej

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:26
autor: oldschool
Czak pisze: 15 sie 2025, 21:10
oldschool pisze: 15 sie 2025, 21:05
gods bidness pisze: 15 sie 2025, 20:58 Ten ma szansę dojrzewać w odbiorze słuchaczy.
Chyba jak gówno, które jak poleży na trawniku to przestanie śmierdzieć, ale jak w nie wdepniesz to jebie jeszcze bardziej.
no co ty oltzkul gadasz, przecież dużo ludzi mówi, że jako diss chujowizna, ale jako utwór całkiem nieźle, refren się wkręca i gods bidness dał dobrego posta ogółem @Bolo
Nie wiem, ja tego nie kupuję ani jako diss, ani jako kawałek. Przesłuchałem trzy razy, bo wyjściu, z klipem i przed chwilą, bo leci narracja, że to nie jest takie złe. Jedynie refren by rzeczywiście był spoko (chociaż żebym go nucił to ni chuja), to musiał tam dodać jakieś pierdolenie o sedesie, które psuje wrażenia o reszcie. A reszta numerów to 100% chujowosci Mesa w Mesie. Przekombinować tam gdzie kombinować nie trzeba. Jak kucharz, który każdy składnik przygotuje bez zarzutu, ale połączenie smaków totalnie nie działa.

Na tym singlu God Bless momentami leciał lepiej, tu cały numer oprócz tego refrenu mam wrażenie no kurwa po chuj akurat tak.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:26
autor: ether
Ogólnie przy dissach często decyduje pierwszy odsłuch i sam się na tym łapie non stop ostatnio włączając te wszystkie dissy. A potem po pierwszym odsłuchu to różnie bywa.

I tak jak pierwszy odsłuch Mesa to faktycznie było coś z rodzaju rozczarowania - bo każdy spodziewał się czegoś innego - to teraz słuchając sobie już wieczorem 3 raz nie kumam zbytnio hejtow.

Ogólnie mam wrażenie, ze ludzie jakos w chuj przeceniają diss Tedego w tym beefie, a przecież Tede tam kurwa nic nie nawinął :lol: . To już pierwsze 2 wersy Mesa tutaj niosą ze sobą wiekszy ładunek niż cały diss Tedego :dunno:

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:29
autor: NEGRO
Przesłuchałem teraz, katastrofa ten diss...

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:30
autor: Maisels
Tego typa MESSa zjadłby w takich okolicznośćiach nawet Winicjusz.
Wypierdalaj pietrek już z rapgry

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:32
autor: przedszkolanek
pietrek nie słuchaj, zostań i rób comedy rap z podszczywaniem, jeszcze będzie z tego hajs

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:34
autor: Jasion94
Dajcie sobie jeszcze 5 stron, i będzie już więcej propsów niż hejtów
Sztuka wymaga czasu

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:34
autor: Sivestro
Kurwa w ciągu doby tylko 1.5k lajków ma Pietrek pod tym dissem

Dla porównania Eripe pod Co Cie Boli - 25k, pod Rapuj Kurwo - 41k, już nawet nie przytaczając łapek pod Hit Em Up Bediego bo tam grubo ponad 100k

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:36
autor: gods bidness
ether pisze: 15 sie 2025, 21:26 Ogólnie przy dissach często decyduje pierwszy odsłuch i sam się na tym łapie non stop ostatnio włączając te wszystkie dissy. A potem po pierwszym odsłuchu to różnie bywa.

I tak jak pierwszy odsłuch Mesa to faktycznie było coś z rodzaju rozczarowania - bo każdy spodziewał się czegoś innego - to teraz słuchając sobie już wieczorem 3 raz nie kumam zbytnio hejtow.

Ogólnie mam wrażenie, ze ludzie jakos w chuj przeceniają diss Tedego w tym beefie, a przecież Tede tam kurwa nic nie nawinął :lol: . To już pierwsze 2 wersy Mesa tutaj niosą ze sobą wiekszy ładunek niż cały diss Tedego :dunno:
Jak dla mnie to ludzie są przebodźcowani beefem Bedoesa z Eripe. Tedego diss wzbudził emocję, bo był pierwszy w całej serii, po latach posuchy, zwłaszcza w topie oldskul mainstreamu, że tak to nazwę. Sam fakt, że ktoś tak duży jak Tede wyzywa kogoś tak dużego (mimo wszystko - przynajmniej dla mojego pokolenia) jak Mes budzi spore emocje. Potem cały rollercoaster emocji z Bedoesem, Eripem, Peją, Firmą, Zdzichem, bitem, a na to wszystko wychodzi wychillowany Mes, spóźniony o 3 tygodnie, z wychillowanym lowkey dissem bez agresji, energii i typowego dla dissów pierdolnięcia.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 15 sie 2025, 21:37
autor: chuj
Tez prawda