Re: Perfumy
: 24 cze 2026, 13:35
kropka brzmisz jak perfumowy sini
Ja brałem z perfumowych odlotów i płaciłem koło 14 zł za mililitr, co uważam i tak za wysoką cenę.
Ja praktycznie nie kupuję całych flaszek. Nie widzę sensu w tym, żeby mieć 50 czy 100 ml jakiegoś zapachu, skoro w tej cenie mogę mieć kilka różnych po ileś tam mililitrów.
kurde NoCologne to muszę się ostro powstrzymywać żeby codziennie go nie wrzucać, kocham ten zapach jak żaden inny. Uwielbiam go też za to, że czuje go ciągle, nawet jak mam na sobie a trwałość jest serio kozacka, a w kategorii owocowych, to jest atomowa. Energetyzuje mnie jak żaden inny zapach.
Mam też piąteczkę tego zapachu. Kupuję po 5ml na start wszystkiego co Fugazzi wypuszcza ale ciężko mi się do niego jakoś sensownie odnieść, bo moim zdaniem jest za ciepło na ten zapach.
Sam nie wiem jaki jest mój stosunek do anielskiego pyłu. Tzn zapach mi się podoba i ja uwielbiam pieprz w pefumach ale znowu przeszkadza jakby pudrowość? Jakaś taka dusząca słodycz, która wychodzi po czasie w tym zapachu. Ostatecznie oddałem go partnerce i wydaje mi się, że ten zapach jest zdecydowanie bardziej dla kobiet. Przy czym ja mam wyjebane w jakieś podziały co dla kogo, jakby mi się podobał jakiś damski zapach, to bym go używał i chuj.
Piękny skurwol
Kurde no ja zakupiłem ten zapach po teście w sklepie i pierwszy sezon rzeczywiście zlewałem się nim, w zeszłym roku dokupiłem wersję intense i w sumie zapomniałem o tych flakonach gdzieś na dnie szafy (dzisiaj po południu sobie użyję). Osobiście nie polecam zakupów perfumowych w ciemno ale tutaj jest znośna cena i jeśli nie ma tam żadnej nuty, której się obawiasz, to możesz kupić.
To jest powód dlaczego zapostowałem o tym matchowym fugazzi. Kupuje różne zapachy, czasem araby, czasem jakieś standardy nieniszowe (chociaż ja do końca nie wiem co jest niszą XD nie chodzę po douglasach czy sephorach a w rossmannie w ogóle nie patrzę na perfumy) i jedne są lepsze, inne gorsze ale zaskoczenie jakie serwują mi niektóre fugazzi, jest niezwykle rzadko spotykane. Chociaż gdyby ktoś się nastawiał na jakiś kosmos, to też weźcie poprawkę na to, że ja inaczej odbieram zapachy niż powiedzmy randomowy człowiek i zapach ma dla mnie bardzo dużą wagę. Czasem po pierwszym psiku wołam partnerkę, żeby zapoznała się z jakąś zaskakującą i unikalną kompozycją, to ma takie "meh, spoko ale mnie nie porywa".