Propsy dla Pitchforka, ja też wolałbym przesłuchać świnke Peppe niż nowego Kanyego jeszcze raz w całości. Powinniście wziąć przykład, może byście się czegoś nauczyli od Pepy.
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 01 wrz 2021, 22:19
autor: koniec
gods bidness pisze: ↑01 wrz 2021, 21:59
Płyta jest nudna, bez życia, bez tętna, energii i melodii.
Chuja się ma to co tu wymieniłeś do tej płyty.
Nudna - no nie wiem, jest dość różnorodna, dużo na niej zaskakujących rzeczy, może przez długość można by ją na siłę nudną nazwać.
bez życia, bez tętna, energii - chuj to znaczy, przecież są tu mega energetyczne tracki, Ye dał kilka świetnych zwrotek, pełno na niej właśnie życia i energii.
bez melodii - say what? Tak to można powiedzieć o prawie każdej rapowej płycie bo rap to gatunek oparty na rytmie a nie melodii. Niemniej jednak rapowe płyty z roku na rok od czasu wydania 808's & Heartbreak mniej więcej mają w sobie coraz więcej melodyjności i DONDA nie jest wyjątkiem, jest na niej pełno melodyjnych kawałków.
jest kilka smutnych kawałków ale na pewno nie 30 i na pewno nie wszystkie są nudne.
Reszta to jakaś wiązanka inwektyw i bezproduktywnego pierdolenia, ogólnie 2/10 bo odpisałem, chujowe argumenty, wracaj słuchać mesa.
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 01 wrz 2021, 22:29
autor: sebring
dosłownie nic poza przymiotnikami i rozwinięciem tego wczesniejszego chujowego posta tam do tej "recenzji" nie dałeś, forumowy stan piha ponownie kontraatakuje ze swoim debilizmem
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 01 wrz 2021, 22:55
autor: Jaayu
ja mialem ogolnie wyjebane na promocje jakies zamykanie sie na stadionie itp. a plyte uwazam za zajebista i to co ten typ tam wypisuje to jakas masakra
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 01 wrz 2021, 23:54
autor: gawi
W ogóle Come To Life to jest taki sztos, że głowa mała. Myślę, że zostanie w top10 moich ulubionych kawałków Westa. I unpopular opinion: wolę go w klimatach bardziej odbiegających od tradycyjnego rapu niż w stricte kawałkach rapowych.
Nawet jeśli chodzi o poprzednie płyty.
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 0:05
autor: Opieronie
Dobra poza całą otoczką - co tam warto przesłuchać?
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 0:08
autor: sebring
off the grid, hurricane, jail, junya pt. 2, jesus lord pt. 2, lord i need you
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 0:31
autor: TheD
Usunięto
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 0:34
autor: ART
moon i believe what i say przeciez
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 7:02
autor: gawi
7/10 od Fantano, więcej niż dostał Yeezus i MBDTF
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 7:42
autor: Rafał81000
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 8:44
autor: many-s
Jail, Heaven and Hell, Hurricane, Ok Ok, Pt. 2, Believe What I Say, Off the Grid, Keep My Spirit Alive, Jesus Lord, Pt. 2, Moon - dla mnie te numery są w pytkę i lecą na ripicie w tej kolejności. Jakby wpierdolić w to numer z Pusha T to byłoby kosmicznie. No może jeszcze Junya, Pt. 2.
Nie lubię autotune w nadmiarze, nie lubię śpiewającego Kanye, pierwszy odsłuch płyty był męczący. Ale po wyselekcjonowaniu numerów nawet taki boomer jak ja znajdzie coś dla siebie. Niestety, jako całość - too much.
Jest tam Alien, Wash us in the blood, New body, Future sounds. To jakieś stare odrzuty?
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 10:42
autor: kvcper
nutki jeszcze z yandhi. wash us in the blood to normalny singiel był, jest na wszystkich streamingach + pojebany klip na yt
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 10:46
autor: Woozard
po paru dniach słuchania Donda pachnie mi albumem, z którego parę numerów na stałe trafi na plejki, natomiast do całości raczej nie będę wracać ma momenty, na które większość mainstreamu nigdy nie będzie stać, ale dalej nie dorasta do 808, MBDTF, Yeezusa czy TLOP pod względem poziomu całości
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 13:12
autor: TheD
Usunięto
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 13:15
autor: FLoo
masz wrzucone 6 postów wyżej
Re: Kanye West - Donda (2021)
: 02 wrz 2021, 13:27
autor: Mateusz
Powiem Wam, że TLOP uwielbiam, ale jak słucham Dondy to dla mnie straszna nuda i zamuła.