Wardley jest w chuj ograniczony, ale za tę nierozważną wolę walki, hart ducha i szczenę - dożywotni props.
Gdyby JAKIMŚ CUDEM odwrócił losy walki, to spokojnie byłaby to walka nawet nie dekady, a stulecia
narożnik to powinien poddać dwie rundy temu. do zwolnienia. sędzia też powinien poddać i to, że zgadł ile palców pokazuje doktor nic tu nie zmienia. było śmiesznie ale jak dla mnie już przestało być
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
No ja nie sądziłem, że jest tak ograniczony boksersko, a pierwsza i trzecia runda, gdzie DDD leżał, no to w sumie było wymarzone preludium do wygranej.
Graty dla DDD, ale Usyk i tak poza zasięgiem i trzecia walka nie ma sensu
imho to nie były jakieś fight changery te kd wardleya, tylko organizm dubois już ma taka reakcje na nadciagajacy coś milisekundy jak juz mozg wie ze oberwie i nie kontroluje sytuacji, młody by to ustał bez problemu i nie byłoby w ogóle o czym opowiadać o tym pojedynku, bo powiedzmy sobie szczerze to był missmatch
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
w sumie przecież samo to jak wardley dostał się do tej walki, czyli przez wał na parkerze, który walki nie przegrywał jakoś szczególnie i który został ohydnie zwałowany poddaniem. no to jest gość, co przegrał z frazerem clarkiem jednak. jebany frankenstein ale to wszystko, cudów ni ma
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
Dodano po 5 minutach 35 sekundach:
Ogólnie kurwa i maja mi nie dawać Bana bo tu i tak w temacie boks nikt sie prawie nigdy nie wypowiada ale moja opinia o Wardleyu była taka że on w chuj dawno zaczął trenować boks i to było widać po nim
ale uwazam ze motorycznie mentalnie i intelektualnie był topem
i ja uwazalem ze on ma taka dominujaca inteligencje taki jak to sie mowi gameness w sobie ze moze byc totalnie rozjebany a nadal czysto racjonalnie szukac nokautu i w tym szukalem jego szans
natomiast jak zobaczylem ze dubois juz sie nauczyl jego wzorcow ruchowych tego jak on szuka tego mocnego prawego
a Wardley sie nijak nie adaptuje do tego i dalej szuka tak samo i nie uwzglednia ze Dubois juz zrobil postep to sie zaczalem martwic i imo tego zabraklo
w sensie 0 zaskoczenia ze Wardley byl mniej wyszkolony od Duboisa ale duzo zaskoczenia że Wardley nie zauważył że Dubois w pewnym momencie stosuje niemal identyczne uniki na jego prawe i nic z tym nie zrobił
Dodano po 2 minutach 50 sekundach:
Natomiast pitchowałem kolegom że zaraz poleci walka stylistycznie i emocjonalnie 10 na 10 i potencjalnie najlepsza walka dekady i dowiozła imo, maks lepsze niz wilder vs chisora co juz bylo dobre
niż usyk vs fury 1 troche gorsze, ale ciężko się czepiać
bo mi sie wydawało że napisze kilka wiadomosci pod rzad a sie okazalo ze jak robisz nowa wiadomosc to samo sie dopisuje do poprzedniej
Dodano po 2 minutach 38 sekundach:
natomiast jestem lekko w szoku ze wy po tej walce uwazacie odpornosc duboisa na ciosy za niską, przeciez ona jest kurewska odporna on z hrgoviciem i teraz pokazal ze taka cegle czysto na ryj idealnie znosi, wrecz szokujaco dobrze, mysle ze sam wardley byl momentami zaskoczony tym ze dubois po strzale w pysk dalej w niego idzie