Strona 10 z 12
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 03 sty 2026, 1:14
autor: adso
Firma wiadomo klasyk nurtu ulicznego, ale tutejsze robienie wieszczy narodowych z nieogara Romana, Kalego kradnącego torebki starym babom i Pomidora myślącego nad rymem do 'zjebałeś' (wymyślił 'sprzedałeś') to współczesna chłopomania w najczystszej postaci dla podbudowania ego jarania się czymś nietypowym i brudnym, sory.
Bosski nie wiedział wtedy kim jest Slim Hustla ani DJ Paul, a jeśli już , to mógł wziąć tego drugiego za jakiegoś niemca robiącego techno, Popek nie pisał w notesie follow-upów do Nasa, o ile potrafił pisać i tym tropem dla zabawy moglibyśmy próbować robić GOAT'A z Vienia, który klepał sobie rymy jeszcze wcześniej. Props za dwie późniejsze płyty, na których wychowało się mnóstwo trudnych dzieciaków, ale ta z tematu to zwyczajna surowa demówka ulicznej grupy i nie ma co do niej dopisywać drugiego dna.
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 03 sty 2026, 10:23
autor: jogi
Ja już powiedziałem.wszystko w temacie. Robienie z tego czegos jakiegoś klasyka czy gameczendżera jest ciągnięciem po ziemi za włosy, tej martwej skądinąd już dla mnie beki, która była śmieszna jak to wychodziło. I to tylko przez chwilę. Tak jak masa rzeczy z tamtego okresu (nie wiem... Peelmotyf, Rubato, coś tam z Brzydgoszczy było czy z innego Piotrkowa)
Doszukiwanie się jakichś wpływów z masaciusets czy nowego Orleanu jest w chuj na siłę i zgadza się jedynie w kwestii tempa ale.nie brzmienia. Taką muzykę klepało wtedy na każdym polskim podwórku kilku Krzyśków, na zasadzie uczenia się wklejania ścieżek w acidzie czy innym fl. I tak to brzmi anie jak trzecia liga no limit.
Łamanie kanonów, też nie. Nie było czego łamać. To był 2001 rok. Scena po ziemią. Nikt nie traktuje jej poważnie w sensie biznesowym ani muzycznym.
No i wszystko co przywołujesz jako punkty odniesienia miało ten nieopisany boży pierwiastek, że człowiek nie krzywił się a wręcz przeciwnie był efekt wow, ale odjebali. Tutaj albo sroga beka albo krzywienie się że naprawdę można nie mieć wstydu.
Ten materiał nie jest odważny. Odważne to było pierwsze wzgórze 6 lat wcześniej. Oni tu nie nawineli nic czego wzgorzaki i warszawscy pionierzy wcześniej nie nawinęli. W kwestii treści szlaki były prztarye a brzmienie - drugi akapit wyżej.
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 03 sty 2026, 10:30
autor: kebab
Zajebisty klasyk
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 03 sty 2026, 14:48
autor: 4-HO-MET
aaaaaaaaaaaaahahahaha "raw uliczny hip hop" tego jeszcze nie słyszałem
czy ten chłopaczyna aby nie troluje?
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 03 sty 2026, 21:44
autor: baqlashan
adso pisze: ↑03 sty 2026, 1:14
Firma wiadomo klasyk nurtu ulicznego, ale tutejsze robienie wieszczy narodowych z nieogara Romana, Kalego kradnącego torebki starym babom i Pomidora myślącego nad rymem do 'zjebałeś' (wymyślił 'sprzedałeś') to współczesna chłopomania w najczystszej postaci dla podbudowania ego jarania się czymś nietypowym i brudnym, sory.
to samo możesz powiedzieć o klasyce west coastu, przecież jak se zobaczysz na teksty nwa to to jest podobny poziom
jogi pisze: ↑03 sty 2026, 10:23
Robienie z tego czegos jakiegoś klasyka czy gameczendżera jest ciągnięciem po ziemi za włosy, tej martwej skądinąd już dla mnie beki, która była śmieszna jak to wychodziło
misiu jogi, z całym szacunkiem, ale ty nie słuchasz muzyki jako takiej tylko pierdolisz o jakimś utartym kanonie, wyjmując łeb z piachu tylko po to aby przytakiwać stadu. mogę ci wyciągnąć twoje wypowiedzi z 2012 jak hejtowałeś keefa, thuggera i innych wizjonerów, którzy też byli przez takich kasztanów jak ty i jose traktowani jak jakiś żart. pewnie jeszcze pare lat wcześniej brałeś udział w tym ślizgowym memie że wayne jest wackiem bo nie umie grać na gitarze i rymował nigga z nigga, czy co wy tam kurwa wymyślaliście. nie masz instynktu lidera, nie potrafisz wydłubać prawdziwych pereł, 100 lat temu byłbyś jednym z tych, którzy pierdolili do pikassa, że jakieś esy floresy rysował i wgl co to za trolling jest. sory, jak ktoś nie słyszy tego, że firma jest pierdolonym oryginałem jedynym w swoim rodzaju i zjawiskiem nigdy wcześniej nie wystepującym ten jest kurwa cześkiem, hiphopowym wiesniakiem co świezo co wyszedł z obory obsranej gównem i pierdyliony postów tego nie zmienią. wracaj pisać o tym, że keef fałszuje i nie ma flow. właśnie tacy ludzie jak ty obrzydziliście mi hiphop, i gdyby od was zależało co ma być w kanonie to dalej byśmy się pałowali do bonsona, małpy i laika, pozdro.
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 03 sty 2026, 22:11
autor: adso
baqlashan pisze: ↑03 sty 2026, 21:44
to samo możesz powiedzieć o klasyce west coastu, przecież jak se zobaczysz na teksty nwa to to jest podobny poziom
Na klasyce westcoastu wzorowały się całe pokolenia raperów, producenci dotąd klepią tamtejsze dźwięki, piszczały i synthy. Omawiany album Firmy nie był ani jakiś bardzo wczesny, ani nadrabiający poziomem
Ja lubię np Tomasa Rosickiego, fajnie się go oglądało i grał dekadę przed Modriciem, ale to nie powód że do jedynastki wieku będę wciskał Czecha, a nie Chorwata. Ani nie miał jakiegoś rewolucyjnego stylu gry, ani nie był w nim najlepszy, dokładnie tak jak tutaj

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 03 sty 2026, 22:38
autor: baqlashan
adso pisze: ↑03 sty 2026, 22:11
Omawiany album Firmy nie był ani jakiś bardzo wczesny
licząc że polski uliczny rap się narodził od pierwszej molesty to zddu ma 4 lata
licząc, że amerykański uliczny rap się narodził tam w okolicach scholly d to straight outta compton też liczy sobie 4 lata
adso pisze: ↑03 sty 2026, 22:11
ani nadrabiający poziomem
tekstów tak hardkorowych nie było wcześniej w PL (był pastisz NASa, ale to karykatura) bitów takich też nie było, flow chłopaków póki co kulawe, ale od 05 z apogeum w 08 na pkiuz to były najbardziej melodyczne, rozbujane, eksperymentalne flowy w historii polskiej ulicy jeśli mamy patrzeć na całokształt firmowego fenomenu. poza tym co do tych psizczał to na pierwszych NWA też ich nie ma, to był wynalazek ziomków eazyego z above the law, którzy jako tako zapoczątkowali g funk, wczesne NWA to jeszcze nie to, no ale szczegół. pozderko.
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 03 sty 2026, 22:43
autor: 2rzyn
Ta plyta to gownonobesrane od wiesniakow patusiarskich dla patusow i gluchych. Jaki klasyk? Klasyk zjebanstwa ewentualnie. Jesli ktos odczuwa przyjemnosc ze sluchania tego chujstwa to wielkie pozdro dla jego laryngologa. Bedzie mial w chuj roboty.
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 03 sty 2026, 22:47
autor: baqlashan
^krytycy firmy w pigułce

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 0:59
autor: eddy_wata
2rzyn pisze: ↑03 sty 2026, 22:43
Ta plyta to gownonobesrane od wiesniakow patusiarskich dla patusow i gluchych. Jaki klasyk? Klasyk zjebanstwa ewentualnie. Jesli ktos odczuwa przyjemnosc ze sluchania tego chujstwa to wielkie pozdro dla jego laryngologa. Bedzie mial w chuj roboty.
słuchacze pezet rap dla dziewczyn po rozstaniach muzyka klasyczna proszeni są opuścić lokal
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 1:10
autor: oldschool
Czekam na wnioski, że Tadek lub Boski byli wtedy lepszymi raperami niż Pezet z czasów Klasycznej.
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 1:14
autor: baqlashan
tadek nie, boski z palcem w piździe
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 8:58
autor: E-42
Podoba mi się, że połączyliśmy tematy Firmowców i kontrowersyjnych opinii w jeden
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 10:05
autor: marmolad_k2
Jedyną kontrowersyjną opinię dał tu 2rzyn.
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 11:12
autor: jogi
serio musisz mnie obrażać przy tym? Miałem resztki poczucia ze jesteś warty dyskusji, a jednak jesteś chuja warty z tymi swoimi równie nic nie wartymi projekcjami. Najpierw z całym szacunkiem, potem tyrada wyzwisk. Ty jesteś jednak srogo odklejony.
przecież to wyskoczyłeś z tym kanonem... kurwa.
Keefa mam na półce i lubię, Wayna mam na półce i.kubie 1 czy dwa projekty. Bonson, Laik i co tam jesze było- omijam, nie znam 99% ich roboty. Co Ty żeś se znowu upierdolił?
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 12:04
autor: TooMuchSmoke
Wczesny Thugger jest asluchalny, dopiero z czasem ewoluował w pioniera podgatunku, ale byl to wynik ogromu pracy nad muzyką i swoim brzmieniem
Keef wjechał ze świeżym, nowatorskim stylem, co nie zmienia faktu ze 3/4 jego projektów to asluchalne gowno.
Firma nic nie odkryla, niczego nie udoskonaliła i zatrzymała się w miejscu po nagraniu pierwszego chujowego dema. Bronienie tego komicznego dukania i żenujących linijek to czysta chlopomania.
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 12:06
autor: scam_sakawa
2rzyn pisze: ↑03 sty 2026, 22:43
Ta plyta to gownonobesrane od wiesniakow patusiarskich dla patusow i gluchych. Jaki klasyk? Klasyk zjebanstwa ewentualnie. Jesli ktos odczuwa przyjemnosc ze sluchania tego chujstwa to wielkie pozdro dla jego laryngologa. Bedzie mial w chuj roboty.
ja sobie np. nie wyobrażam jak Ty możesz odczuwać przyjemność ze słuchania jakiegoś truskulowego MŁD, nudnego do wyrzygania i bez polotu, ale nie muszę latać po tematach jakichś truskulowych smętów nagrywanych dla 3 osób w Polsce i wyzywać ich odbiorców
wyjątkiem jest Sentino, bo się skasztanił strasznie w ostatnich latach
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 12:42
autor: 2rzyn
Niezle odklejenie kolego. Wez pusc ta firme jeszcze raz na glos potem stan przed lustrem i powiedz "ale to bylo dobre".
Prdeciez oni sie nawet nie starali. Widzieli ze na rapie ich koledzy zarabiaja to wypierdza cos do mikrofonu o ulicy i bedzie poklask wsrod sliskich dresow
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 12:49
autor: scam_sakawa
Ten album jest dla mnie po prostu ciekawy, dużo ciekawszy niż wiele rzeczy, które może są bardziej dopracowane i lepiej przewinięte, ale nudne do porzygu i powtarzające to, co już było; ewentualnie kopiujące USA po raz setny.
Wolę wracać do czasownikowej Firmy w 2026 roku niż słuchać czterdziestej płyty Bonsona o tym, że się naćpał, wydał hajs i życie z nim jest trudne.
Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)
: 04 sty 2026, 12:56
autor: 2do5
Niezle odklejenie kolego. Wez pusc tego młd jeszcze raz na glos potem stan przed lustrem i powiedz "ale to bylo dobre".
Prdeciez on sie nawet nie staral. Widzial ze na rapie jego koledzy zarabiaja to wypierdzi cos do mikrofonu o truskulu i bedzie poklask wsrod sliskich slizgerow