Malloy pisze: ↑05 wrz 2025, 19:50
Mogę dla Ciebie sprawdzić.
jak ci się nie podoba, to nie wiem czy jest sens, zwłaszcza że brzmienie pewnie leży, bo większość selfpublishedów z tamtego okresu to powinno dostać wersję remixed/remastered, ale mogę wytłumaczyć o co mi chodzi
jak on tym materiałem się wybijał 2018/19 mi szalenie imponował ten jego nie do końca uchwytny, ale ewidentnie wyczuwalny luz w nawijce, który na zdrowy rozum stał w oczywistej sprzeczności z jego spiętą dupą przyspieszającą średnio 2,5 razy na track - a jednak nie stał w sprzeczności i jakoś to się żeniło ze sobą w dziwny sposób. jakoś podobny luz w tej młodej fali (debiuty po 2014) to słyszałem tylko u planabe w latach 16-17, ale to jest inny typ rapowania zupełnie, gdzie to się wręcz wpisuje w definicję (słyszałeś planbe w 2017, myślałeś laidback r&b), a tak to u nikogo innego,
a do tego jeszcze dobił potężną świadomością rytmiczną, i już chuj w te przyspieszenia, bo to jego najmniejszy talent, ale on z dużym wyczuciem zapierdalał zaburzeniami rytmu na wokalu, które nie miało w teorii się sprawdzić w murzyńskiej muzyce, a jednak siedziało zajebiście, typ na wokalach brzmiał jak jakieś odpały earla sweatshirta na produkcjach na SRS z 2018, no kupił mnie tym wtedy zupełnie
choć teraz po latach się zastanawiam, czy to był bardziej luz czy urok naturszczykostwa, na debiucie na legalu już to stracił, bo się nasłuchał mgk i zamienił się w drewnianą pałubę, aczkolwiek jeszcze mu się czasami uda zajebać z namiastką tego, co potrafił w 2019 roku, taki młody jeżyk mi do głowy teraz przychodzi, trochę podobny wajb