Strona 10 z 59

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 18:10
autor: Burak
Wnoszę o dodanie ankiety do tematu

Dziękuję

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 18:19
autor: oldschool
@Burak proszę

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 18:23
autor: Milahovic
Nie no, nie oszukujmy się, Rychu rozpierdolił w tym beefie Tedego. Charyzma, wkurwienie, pewność siebie, dosadne, agresywne wersy, odwoływanie koncertów. W dodatku Tede chyba w najgorszym okresie swojej kariery, te jego dissy to kaka-foniczne gówno, do tego katastroficzny, w tym czasie, wizerunek.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 18:24
autor: mario995
Mówienie, że Tede wygrał ten beef to trochę jak wiara w płaską ziemię

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 18:29
autor: bronek
Czemu nie ma 3 albo i 4 opcji???

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 18:31
autor: Megidox
Szok że są aż 2

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 18:39
autor: Haczapurjan
Przestudiowałem cały wątek od początku i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że gro osób rozpatruje ten beef na kilku płaszczyznach, a ja go po prostu rozpatruję na niwie stricte muzycznej i tutaj moim zdaniem bezdyskusyjnie wygrał Tedzik, choć swój opus magnum Peja też miał w postaci "Czasu hardcoru", ale to był raptem jeden kawałek. Coś jak, nie wiem, Tede miał "3 Korony", które były najmocniejszym dissem w beefie z Płomieniem, ale w ostatecznym rozrachunku więcej osób wskazywało P81/Onara jako zwycięzcę beefu (kiedyś na portalu z kreską była dość duża próba badawcza, z tymże tam pewnie też multikonciarze głosowali, ale lepszego probierza nie mamy), tyle że beef Płomienia z Tedzikiem był dość wyrównany, a przy tym beefie nie mam większych wątpliwości, pewnie dlatego jestem tak zaskoczony ogólnymi "nastrojami" na ślizgawce.

Najlepiej moim zdaniem podsumował to Wini

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 18:46
autor: Prez
glos na Jacka, choć zgadzam się z tym co mówi Wini

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 18:58
autor: bilderberg
Muzycznie tede
Psychicznie peja
Teraz nikt nie pamieta tych nut ale dlaczego tede kurwa jest i odwoływanie koncertów juz tak.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 19:06
autor: edenmar
No nie wiem, przeklikałem się jeszcze raz na szybko przez oba albumy i wydaje mi się, że tak czysto rapowo to jednak Peja, przy czym ten beef rozegrał się na dystansie kilku kawałków po obu stronach, spokojnie mógłby mieć objętość przeciętnych beefów, a to że powstały całe albumy tylko zaciemnia jego obraz. Po stronie Pei doszła do tego jeszcze cała otoczka, zepchnięcie Tedego w otchłań środowiskowej infamii, blokowanie koncertów, no i sam fakt, że startował do tego beefu ze straconej pozycji.

Natomiast ja ze zwycięstwem Pei mam inny problem, bo zapamiętałem ten beef przede wszystkim przez pryzmat listopadowo-grudniowej ofensywy Tedego, singla z Mrozem, beki z l4 i dobicia puszczeniem mixtape'u. Tu miał swój moment i rozumiem argumenty, że wypuszczenie odpowiedzi po kilku miesiącach to jednak słaba reakcja, zwłaszcza że tak jak napisałem wyżej spokojnie można było to zrobić trzema-czterema kawałkami zamiast pierdolić się z albumem. Tylko Peja miał moc, której nie ma cały Czarny wrzesień

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 19:45
autor: Korben Dallas
props forumek za wyniki ankiety

Rychu tłumaczył, że tak późno wypuścił ten album z dissami, bo się toczyła sprawa cały czas i uważał, że wszystko co nawinie może być wykorzystane w sądzie, gdzieś tam w którymś kawałku o tym nawija

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 20:37
autor: scam_sakawa
Dla mnie Tede wygrał kreatywnością, to jednak Tede wydał jako pierwszy 3 kawałki jednocześnie, a potem całą płytę 24/12. Ryszard to "tylko" odbijał.
Tylko, bo nie mogę nie docenić jak przyjebał Jacusiowi "Czasem hardcoru".

Z wszystkich kawałków z repeat value to jednak więcej zapodał TDF.

e: a, autorem najlepszego dissu w polskim rapie jest Peja i Tylko Peja.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 20:57
autor: 2rzyn
Nie no Jimson

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 20:59
autor: Milahovic
Rozkmina jakie Rychu musiał mieć wsparcie psychiczne i plecy z poznańskiej ekipy żeby brać na klatę Tedego, Włodiego, Eldo i iść na wojne z Hip-Hopem będąc na takim życiowym zakręcie. Widać to dobrze na klipie do Peja vs "HIP HOP". Peja w tym 2010 roku był nie do rozjebania, ktokolwiek by się o Zieloną Górę nie spruł.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 21:02
autor: chuj
3 korony najlepszym polskim dissem i wielka żałoba to była ze w beefie z peja nie zdołał wykrzesać z siebie choć połowy tej chamskiej hiphopowej charyzmy, tylko pozował na jakiegoś wyksztalciucha

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 21:33
autor: Ocherz
Nie no peja go tam zeszmacił psychicznie akurat, wystarczy obejrzeć wywiady tedzika wtedy, w ogóle odwoływanie koncertów, może i muzycznie tede zrobił też dobre dissy i nie zesrał się całkiem ale no zgnojenie tam było potężne

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 21:47
autor: Vasco de Balboa
Konsekwencje tego beefu były traumatyzujące dla Jacka, patrząc ile lat pierdolił o wybiciu się z infamii. Z tej perspektywy Peja na pewno wygrał, na te 3 lata wyłączył Tedego z poważnej gry ( z drugiej strony Tede też w tym czasie miał straszny zjazd muzyczny - wydarzenia po Elliminati pokazują, że jak TDF wrócił do jako takiej formy to Peja nie był wstanie go izolować). Jednak wracając do genezy tego beefu - Rysiek zesrał się o real talk ze strony Jacka i zamiast charakternie przyznać, że odjebał to wykręcił aferę. Z obydwu stron poszły mocne dissy, jednak Peja głównie poleciał na obelgach i swojej charyzmie ( ostatni raz w życiu). TDF rzucił dużo celnych linijek, jego dissy były bardziej różnorodne i mnie bardziej leżały. Dałem głos na Tedego z tego względu, jednak skupiając się na skutkach tego beefu to Peja go zezłomował.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 22:06
autor: starygawor
generalnie przyczyna beefu była jedna - pener nawoływał do linczu na 15-latku i napierdalał dissy na każdego komu sie to nie podobało

tede powinien jak zdarta płyta, nawijać tylko o tym, a stało sie odwrotnie, i największym sukcesem penera było skierowanie na inne tematy inby, która powinna była skończyć jego karierę

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 22:38
autor: scam_sakawa
Vasco de Balboa pisze: 22 sie 2025, 21:47 Konsekwencje tego beefu były traumatyzujące dla Jacka, patrząc ile lat pierdolił o wybiciu się z infamii. Z tej perspektywy Peja na pewno wygrał, na te 3 lata wyłączył Tedego z poważnej gry ( z drugiej strony Tede też w tym czasie miał straszny zjazd muzyczny - wydarzenia po Elliminati pokazują, że jak TDF wrócił do jako takiej formy to Peja nie był wstanie go izolować). Jednak wracając do genezy tego beefu - Rysiek zesrał się o real talk ze strony Jacka i zamiast charakternie przyznać, że odjebał to wykręcił aferę. Z obydwu stron poszły mocne dissy, jednak Peja głównie poleciał na obelgach i swojej charyzmie ( ostatni raz w życiu). TDF rzucił dużo celnych linijek, jego dissy były bardziej różnorodne i mnie bardziej leżały. Dałem głos na Tedego z tego względu, jednak skupiając się na skutkach tego beefu to Peja go zezłomował.
bardzo dobrze ujęte jak to odbieram z perspektywy czasu

Re: [beef] Tede vs Peja

: 22 sie 2025, 22:48
autor: Haczapurjan
starygawor pisze: 22 sie 2025, 22:06 generalnie przyczyna beefu była jedna - pener nawoływał do linczu na 15-latku i napierdalał dissy na każdego komu sie to nie podobało

tede powinien jak zdarta płyta, nawijać tylko o tym, a stało sie odwrotnie, i największym sukcesem penera było skierowanie na inne tematy inby, która powinna była skończyć jego karierę
Nawet jakby o tym nawijał w każdym dissie, to myślisz, że w oczach fanbase’u Ryśka, który w lwiej części skupiał, no kurwa co tu dużo mówić, poczytajcie sobie komentarze z tamtych lat jak nie wierzycie, „charakternych” uliczników, cokolwiek by to zmieniło?

Przecież oni postowali wtedy wywiad z Liroyem, gdzie Liroy pierdolił, że dzieciak dostał uliczną odpowiedź i wszyscy rozpływali się nad Ryśkiem jaki to charakterny nie jest, a prawda jest taka, że wysłużył się tłuszczą.

To już Sokół był bardziej charakterny i sam ładował tubę na łeb na koncertach.

Macie fragment rozmowy z Liroyem o „ulicznej odpowiedzi” i poczytajcie sobie komentarze pod filmem, a potem dalej pierdolcie, że na pewno gdyby Tede bił ciągle w tę nutę, to fanów Ryśka naszłaby refleksja i by gremialnie potępili Penera.