Boxing

Wszystkie ulubione dyscypliny sportowe w jednym miejscu. Nieważne, którą piłkę wolisz.

Moderatorzy: Sidd, Cz4rny1337

Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1139
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Boxing

Post autor: igorzastyy »

Haczapurjan pisze: 08 mar 2026, 22:47 Od 03:05 transmisja

W ogóle to ja byłem zszokowany oceną komentatorów. Co prawda zawsze na walkę sobie wyłączam głos, bo te Miszkiny i Jagiełły zawsze sobie podczas walki wynajdą swojego faworyta i tylko jego ciosy zadane widzą, ale włączam już po na punktację i ja nie wierzyłem w to co słyszałem do końca.

Przecież ten Glanton to jakiś przeciętniak do kwadratu, był futbolista, osiłek. Wchodził w ten półdystans przez większą część walki, Opetaia od czasu do czasu chodził na nogach, ale bardzo często się z nim tam okładał, siłował. To nie była taka deklasacja, że Opetaia odskakiwał, schodził na boki i CIĄGLE go punktował prostymi. Słaba walka Jaia, którą musiał wygrać, bo boksersko jest po prostu znacznie lepszy, ale wyglądał źle. Jagiełło to miałem wrażenie, że inną jego walkę oglądał. Może to ja się mylę, oglądał ktoś?
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

Highlightsy. I Opetaia powoli zaczyna mieć swój prime za sobą. Prime, którego nie spożytkował należycie
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

Ważka dalej się bawi w journeymana, bo już nawet nie gatekeepera

Obrazek
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1139
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Boxing

Post autor: igorzastyy »

Walka z Meyną pokazała, że jak chce to potrafi, ledwo to Kacper wyciągnął. Odnoszę wrażenie, że gdyby nie lenistwo to mógł osiągnąć więcej, ale częściej wychodził bez formy niż w formie. Z Whytem dał świetną walkę przecież, a ten był wtedy jeszcze w gazie i czołówce ciężkiej.
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

igorzastyy pisze: 24 mar 2026, 22:35 Walka z Meyną pokazała, że jak chce to potrafi, ledwo to Kacper wyciągnął. Odnoszę wrażenie, że gdyby nie lenistwo to mógł osiągnąć więcej, ale częściej wychodził bez formy niż w formie. Z Whytem dał świetną walkę przecież, a ten był wtedy jeszcze w gazie i czołówce ciężkiej.
Sorry, ale dawno nie przeczytałem tylu bzdur w jednym poście.

Ważka nawet w swoim prajmie słynął tylko z mocnej szczęki, która z czasem została skruszona przez jakichś Mahmudowów, których wyjaśniał jakiś przypadkowy Vianello czy przez młodego prospekta Itaumę.

Walka z Whytem? Przecież Whyte wtedy wracał po jakiejś przerwie i był turbo ulany w tej walce.

Meyna z kolei jest mocno przehajpowany. Wystarczyło obejrzeć jego ostatnią/przedostatnią walkę w Niemczech w jakimś namiocie cyrkowym, gdzie toczył homeryckie boje z jakimś kelnerem
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1139
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Boxing

Post autor: igorzastyy »

Przepraszam, ale dawno nie przeczytałem tylu bzdur w jednym poście.

Miał na dobrym poziomie ciosy proste, miał warunki fizyczne i potwierdzam Twoją opinię. Miał również świetną szczękę, która ułatwiała mu zadanie. Z czasem została naruszona. Dla kogoś kto śledzi boks nie jest niczym nadzwyczajnym, że szczęka kruszeje z wiekiem po otrzymanych ciosach.

Whyte wracał po przerwie? Potężnej przerwie jak na standardy boksu. 5 miesięcy. To nie freak fighty, że walczą bez przygotowań skacząc z Prime na Fame co galę. Także nie bardzo rozumiem co ma waga w pojedynczej walce do bycia w czołówce swojej dywizji? Whyte był po pokonaniu Parkera, zrobił niepokonanego Rivasa i miał status pretendenta do pasa WBC. Jeszcze dodajmy, że Wach walczył bez obozu treningowego, bo dostał ofertę niedługo przed galą.

Nigdzie nie napisałem, że Meyna jest wybitnym zawodnikiem. Jednak nawet będąc przeciętnym jest w swoim prime, który okazał się wystarczający na będącego past prime Wacha. Właśnie dlatego napisałem, że Wach jak chce to może stawić opór młodszemu i aktualnie lepszemu zawodnikowi. Tutaj nie widzę pochwały dla Meyny, wręcz przeciwnie.

Czyli napisałem bzdury? To teraz analiza.

a) Pokazał, że jak chce to potrafi? Walka po solidnym obozie, gdzie ze 130 z poprzedniej walki zszedł do 117.

b) Wyciągnął ledwo tę walkę? Sportowo tak, punktacja 96-94 jednego z sędziów była najbliższa prawdzie

c) Mógł zrobić więcej, gdyby nie lenistwo? Wystarczyło śledzić jego karierę i łatwo można zobaczyć, że gdy wychodził w formie i nie był zalany to boksował dużo lepiej. Może zabrakło pracowitości?

d) Dał świetną walkę z Whytem, który był w gazie i czołówce ciężkiej? No tak.
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

igorzastyy pisze: 24 mar 2026, 23:45 Miał na dobrym poziomie ciosy proste, miał warunki fizyczne i potwierdzam Twoją opinię. Miał również świetną szczękę, która ułatwiała mu zadanie. Z czasem została naruszona. Dla kogoś kto śledzi boks nie jest niczym nadzwyczajnym, że szczęka kruszeje z wiekiem po otrzymanych ciosach.
Nie, Mariusz był flegmatykiem w ringu, który praktycznie nie zadawał ciosów. Raz udało mu się „tak jakby” podłączyć Kliczkę, to chyba aż sam się tym zaskoczył i przeszedł znowu do swojego pasywnego boksu, gdzie po prostu przyjmował wszystko na łeb. Stąd też się m.in wziął mem o polskiej szkole boksu, która polega na „blokowaniu ciosów głową”. Nie każdy bokser ma tak samo wytrzymałą szczękę i nie każdy tak samo dobrze trzyma cios. Mariusz z tego zrobił swój główny atut i teraz się to przejawia w odroczonej encefalopatii bokserskiej.

Co do Whyte’a to absolutnie nie był żaden prime Whyte. Z Rivasem leżał bodaj w 9 czy 10 rundzie, a sam Rivas nie był nikim szczególnym. Później wylądował w bridger, gdzie miał się bić z Różańskim i w sumie chuj wie co się z nim stało. Whyte po wymęczonym zwycięstwem nad Wachem już potem równia pochyła, więc nie mitologizowałbym jego formy z tamtego czasu
Awatar użytkownika
eddy_wata
Posty: 17502
Rejestracja: 12 sie 2019, 13:01
Lokalizacja: droga jest stąd do ronda

Re: Boxing

Post autor: eddy_wata »

haha pamiętam to podłaczenie kliczkonatora, komiczna sprawa to była, miał go na widelcu xD

ale co do rivasa sie nie zgadzam, bardzo szczególny, wybitny swarmer - z tego co kojarze postępujaca kontuzja oka go wykończyła
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

^Faktycznie, teraz sobie przypominam, że tam coś z okiem było grane.

No ale co do tego, że był obiecujący, no to popatrzmy z kim on walczył. Na rozkładzie z bardziej znanych nazwisk miał Jennigsa, który zrobił przybory ze szpilki. No jeszcze był Rozicki, który też próbował sił w bridger i wyszło średnio, a potem śrubował rekord dalej na ogórkach, tak jak zresztą Rivas. Nikt poważny w resume.

Na tle totalnych bumów to i Szpilka wypadał jak wirtuoz
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

Jakby ktoś chciał Wachujewa obejrzeć, to będzie opcja

Obrazek
Awatar użytkownika
eddy_wata
Posty: 17502
Rejestracja: 12 sie 2019, 13:01
Lokalizacja: droga jest stąd do ronda

Re: Boxing

Post autor: eddy_wata »

Haczapurjan pisze: 25 mar 2026, 0:59 ^Faktycznie, teraz sobie przypominam, że tam coś z okiem było grane.

No ale co do tego, że był obiecujący, no to popatrzmy z kim on walczył. Na rozkładzie z bardziej znanych nazwisk miał Jennigsa, który zrobił przybory ze szpilki. No jeszcze był Rozicki, który też próbował sił w bridger i wyszło średnio, a potem śrubował rekord dalej na ogórkach, tak jak zresztą Rivas. Nikt poważny w resume.

Na tle totalnych bumów to i Szpilka wypadał jak wirtuoz
wyrównana walka z prime whytem z de facto troche innej wagi? jennings i rozicki tez cenne skalpy, moglo byc tylko lepiej. ja pamietam, ze ogladalem te walki i mialem bardzo dobra opinie o rivasie patrzac nie tylko na resume ale tez na przebieg tych pojedynkow
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

eddy_wata pisze: 25 mar 2026, 17:54 wyrównana walka z prime whytem
No i tu musimy spisać protokół rozbieżności, bo nie uważam po prostu, że to był prime Whyte. Po walce z Joshuą coś stracił i już tego nie odzyskał. A to co z nim zrobił ostatnio Itauma to już naprawdę, ciszej nad tą trumną
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1139
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Boxing

Post autor: igorzastyy »

Mario jaki szczupaczek na twarzy. W ogóle to kadr jest taki, że przypomina sławetne zdjęcie Waldka Kasy i Rycha. Ten po lewej to Rychu ze spuszczonym wzrokiem, a Mariusz twardo wgapiony jak popularny konferansjer KSW.
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

No będą trzymane kciuki za Mariusza, niech walczy z kuchnią Babci Maliny na plecach i w sercu
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1139
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Boxing

Post autor: igorzastyy »

Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

Ja oglądałem od 4 rundy do 7 włącznie. Tyle mi wystarczyło. Mariusz człapał na tych nogach, czasem po prostu przygwożdżony do maty ringu, jakby miał betonowe buty, Vykhryst przekładał go sobie jak chciał, ustawiał jabem i przygotowywał prawy prosty czy krzyżowy. Mario kompletnie bezradny, tylko przyjmował te ciosy i te pojedyncze zrywy również wyglądały niezbornie.

Szkoda zdrowia Mariusz, kończ to i oszczędź te resztki HP co Ci jeszcze zostały

Dodano po 7 godzinach 55 minutach 27 sekundach:


Dodano po 1 dniu 13 godzinach 10 minutach 56 sekundach:
El Animal dużo zbiera, ale nie kalkuluje, dobrze się go ogląda.

Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3817
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Boxing

Post autor: Haczapurjan »

Jebaniutki

Awatar użytkownika
sztyc
Posty: 3589
Rejestracja: 08 lip 2020, 22:10

Re: Boxing

Post autor: sztyc »

tymczasem deontay wilder wrobiony w dziecko, bo dupeczka poszła do kibla zaaplikować sobie w cipę jego spermę, bo on zawsze spuszczał jej się na brzuch po to aby wytrzeć ręcznikiem, ale tym razem nie wytarł

dla drużyny wezmę wyrok na klatę
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
Awatar użytkownika
eddy_wata
Posty: 17502
Rejestracja: 12 sie 2019, 13:01
Lokalizacja: droga jest stąd do ronda

Re: Boxing

Post autor: eddy_wata »

hahahah mina piersa
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
ODPOWIEDZ