Re: La Liga - liga hiszpanska
: 09 mar 2026, 11:51
przecież nie bronie mbappe?
ale co to jest za pierdolenie, tutaj nie chodzi o to kto ile i jak grał, tylko że trener podejmuje decyzje i nawet jeśli zawodnik się z jego decyzjami nie zgadza(być może nawet słusznie) to ma zamknąć mordę, nie robić publicznie scen i podporządkować się woli trenera, a jak coś nie pasuje to może przegadać to w 4 oczy lub razem z drużyną. dodatkowo vini publicznie przeprosił za swoje zachowanie wymieniając wszystkich, oprócz alonso, jeszcze bardziej podważając pozycję trenera.Groszek pisze: ↑08 mar 2026, 21:00 mam dobry humor to ci wytłumaczę vini przez xabiego był ścigany co mecz w 75min do tego kilka razy ława gdzie taki mbappe grał 90min każdy mecz aż do kontuzji kolana przez którą opuścił mecz z city ale wrócił już na następny mecz żeby bić rekord ronaldo z 3 ligowym zespołem po czym nie dał radę pobić rekordu więc sobie odpuścił granie bo niby kontuzja kolana ale wrocil postać 20min z Barca na finał gdzie vini ciągnął tej wózek i od momentu wyjebania xabiego vini zagrał 12 meczy z rzędu po 90min bo pewien cwel chciał pobić rekord ronaldo i co chwilę puszcza info do mediów że może wrócić dopiero na MŚ bo się już nie będzie poświęcał dla zespołu
jeszcze wrzuć info z meczyki że arbeloa powiedział że mendy nie gra bo to jest jego wina.
co powiesz o ardzie który gra chujnie i co mecz pierdoli coś pod nosem bo go arbeloa zmienia? czy ci to nie przeszkadza bo to nie jest vini?


+ 1
Napięcie w Realu Madryt osiąga punkt krytyczny na tym końcowym etapie sezonu. A przykład złej atmosfery panującej w zespole Królewskich znalazł odzwierciedlenie w dzisiejszym treningu. Jak podaje Juan Ignacio García-Ochoa z dziennika MARCA, Federico Valverde i Aurélien Tchouaméni prawie zaczęli się bić po ostrej kłótni, która odzwierciedla wewnętrzne pogorszenie atmosfery, jakie obecnie przeżywa szatnia Królewskich.
Wszystko zaczęło się od akcji w grze i faulu, który doprowadził do jednej z najbardziej napiętych sytuacji, jakie pamięta się w Valdebebas. Obaj zawodnicy stanęli naprzeciw siebie, popchnęli się i wdali się w ostrą dyskusję, która była kontynuowana w szatni. Był to bardzo nieprzyjemny incydent, twierdzi dziennikarz.
Hiszpan wskazuje, że zespół przeżywa jeden z najdelikatniejszych momentów tego sezonu, już bez realnych szans na walkę o trofea i z coraz bardziej podzieloną atmosferą w grupie. Różnice między piłkarzami są ewidentne i istnieją zawodnicy, którzy praktycznie nie utrzymują ze sobą relacji. Nie jest też łatwe współżycie z trenerem Álvaro Arbeloą w kontekście, w którym presja i zmęczenie ostatecznie eksplodowały. Jak twierdzi García-Ochoa, na dzisiaj nawet sześciu piłkarzy w ogóle nie odzywa się do szkoleniowca.
Do tego wszystkiego dochodzi incydent między Antonio Rüdigerem a Álvaro Carrerasem, który został potwierdzony przez samego Hiszpana. Chociaż publicznie starano się umniejszyć jego znaczenie, zapewniając, że wszystko zostało zapomniane i że chodziło o drobny epizod, rzeczywistość wewnątrz zespołu jest pełna napięcia. Zmęczenie emocjonalne jest ewidentne, a sezon bardzo dłuży się ekipie Królewskich. Potwierdza to także dzisiejszy incydent.