Strona 85 z 113
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 07 gru 2024, 17:04
autor: insane
fall/nie patrz w dol (2022) - film opowiada o dwoch przyjaciolkach, ktore utknely na maszcie radiowym. niby denna gra aktorska, bledy logiczne i maly budzet filmu, ale juz dawno sie tak nie stresowalem ogladajac cos xD
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 07 gru 2024, 17:17
autor: Luxair
No kiedyś już pisałem

Dwie tępe laski, zakończenie z dupy, ale ujęcia kamery takie że lodowaty pot mnie oblewał

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 08 gru 2024, 3:49
autor: kapper1
Też mi się dobrze oglądało, włączyłem głównie dla Morgana, gdzie chłop zagrał z 5 min max

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 09 gru 2024, 19:56
autor: Popi
Beetlejuice Beetlejuice
60 letnia Monica Bellucci to jest taka petarda, że szok
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 10 gru 2024, 0:43
autor: kapper1
no a kiedy nią nie była

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 10 gru 2024, 10:16
autor: Luxair
Sanctuary (2022) - dwuosobowy, kameralny film typu "gadana sztuka teatralna" o bogatym (Christopher Abbott) kliencie dominy (Margaret Qualley), który postanawia zerwać ich układ i jakie się z tego wywiązują konsekwencje. Nie ma żadnej golizny ani pejczy, za to dużo werbalnego poniżania; Abbott jedna skacowana mina cały czas ale Qualley jak zwykle przecudowna. Trochę jak Wenus w futrze, trochę jak Secretary (2022) z odwróconymi rolami.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 11 gru 2024, 15:17
autor: Alberto 11+
Popi pisze: ↑09 gru 2024, 19:56
Beetlejuice Beetlejuice
60 letnia Monica Bellucci to jest taka petarda, że szok
Ona ma już 60 lat? Ale ten czas leci.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 13 gru 2024, 11:46
autor: Bunnymen77
Byłem na Strefie w kinie, absolutny średniak
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 16 gru 2024, 10:17
autor: Luxair
I saw the TV glow - A24-type movie, z tych mniej udanych raczej. Nie no, 90'sowe feelsy, piękny soundtrack, ładne neonowe światła, ale w filmie nic się praktycznie nie dzieje (nie jest to w żadnym razie horror) a główny bohater jest totalnie pasywny i odcięty. Poutykano tam mnóstwo cameo (np. Fred Durst) i nawiązań do m.in. Sabriny Młodej Czarownicy, ale co z tego, skoro niewiele z tego wynika. Ponoć cały film jest metaforą tranzycji i zmagania się ze swoim genderem i jest pełen trans-symboliki, ale wyczytałem to dopiero po obejrzeniu (a osobiście wydaje mi się to bez sensu, bo protagonista sam twierdzi że jest aseksualny, no i chyba autystyczny(?)). Mam wrażenie że film miał oddać nastrój (elo Dukaj transfer wrażeń) ale nie miał ani historii do opowiedzenia, ani nic do powiedzenia. Na koniec jeszcze dodam że aktor grający zaledwie 2 lata młodszego Owena wygląda całkiem inaczej niż on...
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 19 gru 2024, 9:22
autor: Alberto 11+
Venom 3- 3 akt ratuje trochę ten film. Tak to nie wiem czy dałbym mu nawet 3 na 10. Szkoda, że powstały 3 filmy z tym bohaterem i wszystkie do zapomnienia po 20 minutach.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 20 gru 2024, 2:11
autor: oldschool
Rewatch robiłem ostatnio plus trójkę i druga część z Carnagem najbliżej oglądalnej. Ale trójka tragiczna poza relacją Venoma z Brockiem (już nie wchodząc w szczegóły w jakim kierunku ogółem ta relacja poszła i dlaczego chujowym, ale i tak jest najjaśniejszym punktem filmu).
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 20 gru 2024, 5:53
autor: SiNi
Przecież to są trzy filmy, które nie powinny w ogóle powstać, profanacja jednego z najciekawszych antagonistów spidera, każda część to szambo.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 20 gru 2024, 16:31
autor: Alberto 11+
SiNi pisze: ↑20 gru 2024, 5:53
Przecież to są trzy filmy, które nie powinny w ogóle powstać, profanacja jednego z najciekawszych antagonistów spidera, każda część to szambo.
Oprócz kilku fajnych scen akcji, zgadzam się to moglo nigdy nie powstać. To jak zmarnowano potencjal Venom Carnage woła o pomstę do nieba.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 28 gru 2024, 2:06
autor: Bakan
Obietnica
Ależ to jest dobry film. Niespieszne tempo, co rusz gubione tropy i nieszablonowo stopniowane napięcie. Nicholson dowozi niesamowicie, a zakończenie przewrotne i świetne. 8/10 spokojnie, bo dawno mnie film tak nie zaskoczył swoją konstrukcją.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 28 gru 2024, 9:08
autor: TdW
Zakończenie tego filmu jest jednym z moich ulubionych ever
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 28 gru 2024, 12:55
autor: Bakan
No kurde. Trochę w szoku, że taki film bez większego echa plus jak patrzę na oceny krytyków, to też bez szału. Tymczasem bardzo nieoczywista konstrukcja i kino głębokie i po prostu zaskakujące, nawet dla kogoś obytego z gatunkiem.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 28 gru 2024, 13:02
autor: Luxair
To nie mój film - ładny, kameralny film o małżeństwie w kryzysie. Trochę wolno się rozkręca, ale bardzo sympatyczny. Aż się chce ruszyć w pieszą wędrówkę zimowym wybrzeżem Bałtyku
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 29 gru 2024, 9:27
autor: jacek
Bakan pisze: ↑28 gru 2024, 2:06
Obietnica
Ależ to jest dobry film. Niespieszne tempo, co rusz gubione tropy i nieszablonowo stopniowane napięcie. Nicholson dowozi niesamowicie, a zakończenie przewrotne i świetne. 8/10 spokojnie, bo dawno mnie film tak nie zaskoczył swoją konstrukcją.
Sprawdziłem sobie wczoraj z ciekawości, bo lubię tego typu tematykę i faktycznie, dobrze się to oglądalo.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 29 gru 2024, 9:58
autor: ebismolarek
Obietnica props
Za to ostatnio oglądałem
Kod zła i ja pierdole, co za gowno jebane, a jeszcze niektore lamusy porownuja do Siedem i Milczenia owiec

do tego drugiego to moze jako parodia patrzac na przyjebana mułem glowna bohaterke i Cage'a robiacego cosplay donatelli versace
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
: 29 gru 2024, 14:20
autor: Bakan
Odnośnie Obietnicy, to tam jest scena, która nie daje mi spokoju.
Chrissy mierzy czerwoną sukienkę, a Jerry propsuje, że jej do twarzy. Jego chęć spełnienia obietnicy już wtedy była tak duża, że podświadomie (lub świadomie) wykonywał ruchy by zrobić z małej przynętę? A może cały ten myk z przygarnięciem jej i matki był już gdzieś w głębi Jerryego zaprogramowany po to, by ustawić grę tak, by mała - mimo miłości do niej - mu się przysłużyła w misji złapania mordercy?
Ten film chyba trzeba czytać tak, że złapanie mordercy było dla Jerryego sprawą nadrzędną. Cała reszta to ustawiane podświadomie lub w pełni świadomie pionki na szachownicy.
Niejednoznaczność tego filmu jest intrygująca w opór.