Strona 826 z 859

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 10:14
autor: gods bidness
Bane pisze: 19 lut 2026, 10:05 Wiadomo, że jest milion powodów, by mieć potężną bekę z Mesa, no ale zlitujcie się, jak można z pełną powagą pisać, że Jeden Osiem L>Rzępolak?
Przesłuchałem wczoraj z 7 kawałków Mesa w sekwencji zaczętej od tego najlepszy raper (nie) istnieje i to jest zdecydowanie najlepsza muzyka jaka wychodzi w polskim rapie ostatnimi laty. Muzyka mówię. Zajebiste brzmienie, te miękkie bębny, szerokie instrumentarium i jego głos i flow w tym wszystkim to jest top topów. Nawet w tych dissach, choć teksty w nich są nie takie, jakbyście chcieli. Taka prawda.

Więc wyskakiwanie z jakimiś Mezami budzi tylko uśmiech politowania, poszedłbym w narrację o głuchych jak dwarzyn, ale on sam słucha jakichś jimsonów, laików, smarków czy innych gości co od gimnazjum chodzą w jednych i tych samych vansach. Na to zgody nie ma! Jak na koalicję z partią Grzegorza Brauna, bo tam są jakieś szury, jakieś jaszczury.



Powyższa scena symbolizuje artystę, z którym możesz się nawet nie zgadzać i nie lubić, ale który stanowczo odmawia współpracy z disco polowcami.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 10:17
autor: Bane
Czekam teraz na beef z Eldo.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 10:46
autor: gods bidness
przykryj brzydotę uszek

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 10:51
autor: Bane
W alternatywnej rzeczywistości:

[Zwrotka 1]
Eldoka, Eldo-Cweldo, cwel tu
Patrz, jak spływa po mnie ta fala hejtu
Jak po kaczce, kaczce po detailingu
Jaka fala? Dla mnie to śmingus dyngus
Redaktorze, repeat value? Lepiej zrób porządek z żoną
Na ripicie to jest u mnie na dzielnicy jak listonosz
Mój syn ma cztery mieszkania, ja jedno, zero kredytu
Wszystko zarobione, zarobione kilo kwitu
Ty biłeś się w życiu tylko z uszami
Operacja uszu is coming, ale my z tego pizgamy
Bo są zasady dla Piotrka i zasady dla Leszka
Eldoko chowaj domofon bo ja wiem gdzie mieszkasz
My Music? Co ty, cię czekają kłopoty
Ty uszata wywłoko, Mezio to twój koleżka
No more, no mas, no pasaran
Niech wie każdy Eldasa fan, to gorsze niż "ave satan"
Pewnie zazdrościsz mi przezajebistego autka
Nie poleci Doniu w twojej furze no bo nie masz prawka
Do twoich kolegów strzelano, znam sprawę
To byłoby zabawne, gdyby nie było tak słabe
Dobrze ci Leszku radzę, zamknij mordę na kłódkę
Rondlarz takiego widzi, prosi o jedną nutkę
Bo zna już twą melodię frajerską
Idź, gamoniu, z Verbami proś Poznań na dancefloor
Co tu kminić? Remikowi rób rimming
Dawno w Płocku ciebie klocku już wyjaśnił rap świni
Glam świni, jestem bliżej ekstazy
Raz mnie oszczali, się zeszczałem raz, razem dwa razy
Komentarze? Synu, mnie chcieli zabić dwa razy

(Cienki w uszach, uszach, uszach)

W mojej rodzinie służba czyta od lat dwustu
Was to wstyd słuchać, poznański polo truskul
Chłopki to nie mój wajb, nie o moich paniach
Te zapierdalały se na uniwerek na saniach
Mogę być w odbiorze trudny
Ale mój dziadek urodził się w 1897, czaisz?
Więc jestem dziwny, jestem dumny
I prawdziwy przy okazji, od kołyski aż do trumny
Ja się nie wstydzę spochodzenia jak Bążur
Dajcie mi zamek, skurwysyny, może być ten w Książu
A Eldo się wstydzi i chce grać dla truskulowców
A jest dla starców, kierowców
Fanatyk Eldoki: dla mnie to porzygu wizja
Chce poznańskiego hajsu, pewnie leżeć z Meziem w liściach
Mam cute karierę i styl
My Music - dla ciebie wytwórnia, dla mnie eks-pole pyr
Zobacz, ile panczy, kurwo, jak bogini Śiwa jestem
Jesteś Muhammadem Ali? Nie, to tylko Aliexpress
Rugbisto, wkładam ci patyk w piłkę
Zaliczysz nieliche baty
Więc lamusa dupa i facjata milknie
Uszy silencio
Jeśli już to cytujesz, idzie zgodnie z intencją
Tak, mam się za lepszego od przemocowej zgrai
Od każdego plagiaciarza, pozbawionej talentu fai
Od tych bez flow, bez poglądów, bez techniki
I oceniać, lubię - ten jest kimś, a ten nikim
Bo jestem Mesem i ty kochasz mnie hejtować
Lecz na żywo jesteś miły, mijasz bez słowa
A ty odrealnioną Remika suczką
Remik szepcze obietnice na jedno i drugie uszko

[Bridge]
Dzień się kończy, ale walka trwa
Dwa pady i jaranie, sofa nie dla filozofa
Dzień się kończy, ale walka trwa
Dwa pady i jaranie, sofa nie dla filozofa
Dzień się kończy, ale walka trwa
Dwa pady i jaranie, sofa...

[Zwrotka 2]
I od razu runda tres, zwycięstwa fundament
Tournament winner, to znów pan Mes
Mes, Jezu, ale mocne buchy
Napędzają te moje nocne ruchy
To nie duchy, Leszku
To zwiastuny twojej skuchy, Leszku
Więc, kurwa, ruchy Leszku, Leszku, Leszku
Przepraszać, a wiemy, umiesz ładnie
Uszy po sobie kładłeś, gdy kazałem ci skamleć
Skomleć, brr, nie wiem
Ale wciąż będziesz zjebem
DJ Dying

Przy okazji, to zabawne, jak niewiele trzeba w tym tekście przerobić, żeby dopasować go do kogoś innego, bo zdecydowana większość jest o niczym/nikim i nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek dissem.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 11:41
autor: marmolad_k2
Za dużo odniesień do Eldoki mimo wszystko.
LESZEK TO FRAJEEEEER

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 11:55
autor: Bane
Za wysokie stężenie dissu w dissie? Przepraszam, zjebałem.

Ale przynajmniej zachowałem tradycję: najgrubsze i najczęstsze obelgi to używanie imienia przeciwnika.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 12:12
autor: Karleone
Bane pisze: 19 lut 2026, 10:51
Przy okazji, to zabawne, jak niewiele trzeba w tym tekście przerobić, żeby dopasować go do kogoś innego, bo zdecydowana większość jest o niczym/nikim i nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek dissem.
No i to jest najlepsze podsumowanie mesa w tym beefie.

Fajnie, że ma flow ale ogólnie się ośmieszył.
Taki tryhard, 99 razy ćwiczy rapowanie tego tekstu, te przyspieszenia nomen omen zajebiste i nagrywa je 23 razy, żeby było idealnie, a w ogóle się nie przejmuje tym, że tedzi to w ogóle nie zaszkodzi.

Tak cyfry sobie nie podbuja, nie zyska szacunku.
To tak jakby chciał grać w siatkówkę w meczu piłki nożnej. Każdy z takim podejściem wyjdzie na świra.

I nie, nie jest innowator, nikt nie pójdzie jego śladami. Jak 50 cent robił dissy zajebiście brzmiącymi singlami to one się niosły, były popularne, miały repeat value i wszyscy je nucili. To było ich siłą (co ważne - nie jedyną!), do tego były rapowane z pozycji siły, potęgi i bogactwa, ale prawdziwego a nie po dziadku z 1897.
Btw mój dziadek 1910 (żył 103 lata), a jestem 10 lat młodszy od mesa, także dość podobnie, pozdro mes, dalej Cię lubię

Dlatego ostatnie tedenovelive to ostateczne upokorzenie tego typu mesa i kopanie leżącego. Mes chciał udowodnić, że jest lepszym raperem, a Tede nawet nie posłuchał tych kawałków (publika też nie bardzo bo liczby są gorzej niż niszowe), tylko odczytał na żywo i w ten sposób odarł z wszystkiego co w nich dobre. Wyśmiał je bo miał ku temu powody - te teksty czytane bez flow mesa są tragiczne i nie mają żadnej mocy rażenia (żeby nie było - rapowane dalej nie są groźne ale przynajmniej fajnie się tego słucha i można podziwiać flow).

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 12:17
autor: Bane
Nie wierzę w farmazon Tedego, że nie słuchał dissów, z całą resztą pełna zgoda.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 12:24
autor: Haczapurjan
Tede ten pseudodystansik z rzekomym niesłuchaniem nagranych na niego kawałków uskutecznia już od czasów beefu z Rychem.

Z jednej strony twierdzi, że na potrzeby beefu kupił wszystkie wtedy dostępne płyty Ryśka w Empiku, a z drugiej zarzeka się, że "Czarnego września" po dziś dzień nie przesłuchał.

Koleś, który na potrzeby beefu marnował czas na obejrzenie wszystkich wywiadów z Mesem krążących po sieci, subuje jakieś kanały z gównociekawostkami i ciągle spędza czas na słuchaniu rzeczy o dupie Marynie, rzekomo nie przesłuchał kawałków Mesa (jeśli już w ogóle, to tylko libretto przeczytał). Na ślizgawkę oczywiście też nigdy nie wszedł, choćby i z czystej ciekawości, bo przecież wcale go nie zainteresowało, że na niejednym streamie przewijała się co najmniej po kilka razy.

No ten jeden aspekt i udawany dystansik (a tak naprawdę wczuta) mnie u Tedzika wybitnie wkurwia, niestety ale, nomen omen, ten typ tak ma.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 12:38
autor: Karleone
Bane pisze: 19 lut 2026, 12:17 Nie wierzę w farmazon Tedego, że nie słuchał dissów, z całą resztą pełna zgoda.
Ale mesa i tak musi to boleć.
To tak jak przemocowiec krzyczy na kogoś a ten zachowuje stoicki spokój czym wprowadza przemocowca w maksymalny możliwy stan wkurwienia aż prawie wybucha mu czaszka.

A poza tym ja tam wierzę, że nie słucha. Na chuj miałby z tym ściemniać. Jeśli se wymyślił, że tak będzie robił to może tak robić i mieć przez to spokojniejsza głowę.

Ja wiadomości od byłej też wielokrotnie nie czytałem bo wiedziałem, że mnie tam obraża i kłamie na mój temat, lepiej tego gówna nie czytać i spać spokojnie

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 12:52
autor: 2rzyn
Na chuj miqlby sciemniac? Bo to jebany farmazoniarz.
Po drugie jakby na wizji puscil nuner mesa to byloby mu przykro ze brzmi to w chuj lepiej, kilka polek wyzej niz flakowe kawalki z ostatnich 15 lat. A tede nie lubi dostawac w pizde na jakiejkolwiek plaszczyznie wiec woli uciekac, udawac ze nie sluchal, nie czytal, nie widzial.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 13:15
autor: kadafir
Nawet jak ściemnia to kij w to.

A Ty już też skończ wczute, bo ani nie przejebał z mesem ani obrażonym ryszardem

30% stykło na Woof-e-ganga Amareusza Mocz-arta. To jest lipa.


Mes za to przejebał z domofonem. Jakiś discopolowiec mu ciśnie żeby się pierdolił, a ten najwyżej znowu o kapslach się odwinie.

Edit: P.S. Nawet lepiej, pójdzie do żabki po puszki bo ma uraz do kapsli i tłukących się butelek.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 13:19
autor: 2rzyn
No przeciez flakus przejebal sromotnie z Mesem, co ty pierdolisz?

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 13:23
autor: Karleone
2rzyn pisze: 19 lut 2026, 12:52 Na chuj miqlby sciemniac? Bo to jebany farmazoniarz.
Po drugie jakby na wizji puscil nuner mesa to byloby mu przykro ze brzmi to w chuj lepiej, kilka polek wyzej niz flakowe kawalki z ostatnich 15 lat. A tede nie lubi dostawac w pizde na jakiejkolwiek plaszczyznie wiec woli uciekac, udawac ze nie sluchal, nie czytal, nie widzial.
ale po co udawac ze nie sluchadsz jak wystarczy nie sluchac? nie sluchanie to wieksza ucieczka niz sluchanie i udawanie

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 14:12
autor: igorzastyy
Trzeba puścić donejt na live dzisiaj i zmusić go do tłumaczeń w tej sprawie. Niech wyjaśni dlaczego mamy mu wierzyć, że nie odtworzył legendarnej płyty Czarny wrzesień.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 14:15
autor: gods bidness
Karleone pisze: 19 lut 2026, 12:12 te teksty czytane bez flow mesa są tragiczne
Absolutnie wszystkie teksty rapowe czytane z kartki brzmią tragicznie.

Zresztą pewnie dlatego Tede wybrał je czytać zamiast przesłuchiwać

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 14:20
autor: Karleone
Jak peja czytal tekst forever ja to brzmiało spoko xD

Dodano po 13 minutach 35 sekundach:
No i ogólnie jak tekst nie jest przekombinowany czytaj jest na jedno tempo, nie ma przyspieszeń, zgadza się liczba sylab w wersie i większość sylab się ze sobą rymuje to wg mnie brzmi zajebiście czytajac go.

Ale też nie o to chodzi bo jak są mocne punche to nieważne czy czytasz czy słuchasz, one wybrzmią, jak czytasz pocisk na siebie, który cię zaboli to ciężko to zamaskować, zmieniaja się emocje, zmienia się emergia

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 14:51
autor: 2rzyn
Nie nie brzmi zajebiacie. Po to ludzie wymyslili technike i flow zeby nadac zycie tym tekstom. To nie jest kurwa kącik poezji żeby to czytac z kartki przy herbatce.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 14:53
autor: Bane
To prawda. Chociaż muszę przyznać, że śmiechłem, kiedy było beznamiętnie czytane: Tede to frajer, Tede to frajer, Tede to frajer, Tede to frajer, to frajer. A potem: On to pisał kilka miesięcy?

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 19 lut 2026, 15:08
autor: Bizon Twoja Strata