Strona 810 z 858

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 2:18
autor: Bizon Twoja Strata
Słów tutaj padło mrowie, ale temat da się podsumować krótko:

Mes - sres. Tede - zjedz kredę.

Na pożegnanie, jako końcowe napisy - skromny poemat, aby nie było, że każdy krytykant raperów jest zarazem niespełnionym poetem. Dokładam też moment - jakże deficytowy dziś - na niezbędną zadumę. Zatem szanowni państwo:



Modlitwa dziewicy w kaplicy


(Ehkem, ekhem).




Wznosi ku niebu niewinne swe lica

Na które opada z impetem kotwica

Od okręt kosmiczny USS "Latawica"

Pęknięta tętnica, chlusnęła krwawica



Kapitan w rozpaczy za głowę się chwyca





























































.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 2:44
autor: lesiek
Dla tego wiersza warto było przeczytać te 810 stron tego tematu. Pozdrawiam sedecznie, Andrzej

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 13:58
autor: gods bidness
gods bidness pisze: 06 lut 2026, 12:14
Burak pisze: 06 lut 2026, 10:09 nom czytali, ale nie wiem czy skończyli bo przysnąłem w trakcie takie to interesujące było
Ominął kilka wersów np. pasujecie do siebie jak twerk do nazisty. I ogólnie widać, że się wkurwił, już się głupio nie naśmiewał, bo tekst tu był mocniejszy, więc szybko zmienił temat, rzucając się do innej gry, innej niecki.
Ale to nie koniec - wiecie, czemu Tede aż tak został doprawdzony tym dissem do szewskiej pasji, że z trudem udało mu się powstrzymać łzy, nie skończył nawet recytacji tekstu i tylko obecność Staszka sprawiła, że nie doszło do wybuchu gniewu i frustracji? Otóż chodzi o konkretnie o ten fragment:

Sugar dziadek, nie jesteś gentlemanem
Jesteś dla niej ATM-em ty, idź zjeść suplement
Bo wzrok ci siada, naiwniaku
Wyglądasz w okularach jak Bubbles z Baraków
Przydupasy nie powiedzą, stara ci nie szepnie
Że ślepniesz? Trumny nie dojrzysz, póki w nią nie wdepniesz
Beka jak z rozlewni whisky
Pasujecie do siebie jak twerk do nazisty


Czy Tede wkurwił się, że rywal wykazał się błyskotliwością i techniką? Zabolało go kozackie flow i przebojowość rywala? Nie, wkurwił się, bo rywal uderzył w czuły punkt - prosto w sedno jego od dekad skrywanych lęków, czyli relacje damsko-męskie.

Nie wiem czy zauważyliście, ale jako, że nie tak dawno przebrnąłem przez całą dyskografię Tedego, żebyście wy już nie musieli, to zauważyłem pewną prawidłowość. Otóż na każdej płycie Tedego (być może jest jedna czy dwie jako wyjątek potwierdzający regułę) jest mizoginistyczny kawałek o kobietach. Przedstawione są tam one prawie zawsze w ten sam, pejoratywny sposób - kurwy, dziwki, lecące na hajs szlaufy, dające za brałna szmaty (Zdzi-ro, Ona jest szmatą, Sukki), kryptodziwki ssące suchy konar bogatym starcom za szmal (Suchy konar), internetowe dziwki dające za lajki (Ile dasz za lajk), a nawet siostrobójczynie! (Harlekin). W najlepszym wypadku są to zagubione samotne matki, które dały dupy bez refleksji i antykoncepcji (Mama mnie mija).

Wszystkie te kawałki ukazują smutny obraz, skrzywdzonego przez kobiety i nieudane związki z nimi, samotnego gościa, który permanentnie zatracił zaufanie do kobiet, co czyni go niezdolnym do głębszych uczuć i głębszych relacji. Kolejne lata lecą, kolejna płyta wychodzi, a na niej kolejny smutny mizoginistyczny, pełen gynofobii tekst i kawałek.

Jak zatem nasz raper odnajduje się w tym gąszczu zastawionych na niego, w jego głowie, kobiecych pułapek? Tak moi kochani, najbardziej sztampowo jak można, zwłaszcza w hip hopie - przykrywa swoje lęki zbroją pimpa-ruchacza, hustlera i manipulatora. Nagrywa przesiąknięte seksem kawałki (radio sexy sexy fm, suczy sonar, pęknięte jeże, you name it, bo tego pełno) lub kawałki o tym jak się nimi bawi i manipuluje (Tulipan), aż w końcu dochodzi do tego, że z okowów lęku i kompleksów wyrywa się prosto w ramiona jakiejś nastolatki (sic!, stary chłop), a potem tłumaczy się z tego na płycie w kawałku o wymownym tytule - R.Kelly. :bag:

Tak kochani, kolejne lata, kolejny związek, kolejny przesiąknięty brakiem zaufania lęk i strach przed opuszczeniem zbroi przed miłością. Bo przez miłość się, ślepnie, jak nawija Mes, ślepnie na pułapki, że jest się dla niej tylko ATM-em, jak nawija Mes, w miłości górę bierze naiwność, jak nawija Mes. Strach przed tym, że to może być prawdą jest strachem przed miłością, a w końcu strachem przed samym sobą.

Sprytne oko rapera Mesa dostrzegło tę słabość, jak wygłodniały jastrząb zagubioną mysz w polu szumiącego zboża. Szybkie pikowanie, świst powietrza, pewny chwyt i myszka jest już w szponach drapieżcy.

Kto jest zatem tournament winnerem? Tak, kochani. To znów pan Mes.

Obrazek

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 14:10
autor: Malloy
no dla mnie już po pierwszym odsłuchu Posprzątaj po swoim psie był lepszym dissem niż Tede to frajer

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 14:19
autor: Burak
:bowdown: :bowdown: :bowdown:

Czysta brudna prawda

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 15:12
autor: marmolad_k2
A według mnie się wkurwił, bo mu faktycznie wzrok siada, a nie chce iść do okulisty.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 16:14
autor: Hellrazor
God Bisness słuszna uwaga. Na każdej płycie kawałek o kobietach w negatywnym świetle + ewentualne przytyki do byłych. Ciekawostka, że Tede zawsze proponował kawałek Mesa - Zdrada.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 16:58
autor: WesolyJozek
Nie, wkurwił się, bo rywal uderzył w czuły punkt - prosto w sedno jego od dekad skrywanych lęków, czyli relacje damsko-męskie.
Tede ma jakąś babe i sobie żyją, a rzepolak pogoniony przez bejbimame swojego dziecka, także chyba ci się 2rzyn wlaczyl

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 17:00
autor: Krew
No i to pewnie mes jest teraz bankomatem dla owej bejbimamy

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 17:11
autor: Malloy
A także bankomatem córek witka i Stasiaka ale na biednego nie trafiło

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 17:51
autor: Jose
gdyby się nie pokłocił z witkiem i stasiakiem, to nie przegrałby aż tak widocznie pod PR-owym względem

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 17:59
autor: forcerfromdesert
Bizon Twoja Strata pisze: 07 lut 2026, 2:18 Słów tutaj padło mrowie, ale temat da się podsumować krótko:

Mes - sres. Tede - zjedz kredę.

Na pożegnanie, jako końcowe napisy - skromny poemat, aby nie było, że każdy krytykant raperów jest zarazem niespełnionym poetem. Dokładam też moment - jakże deficytowy dziś - na niezbędną zadumę. Zatem szanowni państwo:



Modlitwa dziewicy w kaplicy


(Ehkem, ekhem).




Wznosi ku niebu niewinne swe lica

Na które opada z impetem kotwica

Od okręt kosmiczny USS "Latawica"

Pęknięta tętnica, chlusnęła krwawica



Kapitan w rozpaczy za głowę się chwyca





























































.
Dlaczego modlitwa się urywa? Gdzie reszta?

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 20:29
autor: Bizon Twoja Strata
Reszta jest milczeniem.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 20:37
autor: Globe
Ciężko oddychać, gdy kotwica na łeb spadnie, co dopiero mówić.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 20:46
autor: Hellrazor
Miałem pisać elaborat na temat tego beefu ale wszystko już napisaliście i każdy ma swoje zdanie.

Powiem tak: "Pierdol system lecz rób to stylowo".

Jak ktoś wspomniał Mes do tego beefu poszedł autorsko. Nagrał 4 różne numery gdzie pokazał coś innego niż zwykle dostajemy. To w jaki sposób nawinięte i wyprodukowane są te numery jest dowodem na wieloletnie zaangażowanie Mesa w rozwój muzyczny, a skoro wszystko już zostało nawiniete na Tedego w innych beefach zrobił to w inny sposób.

Co do Tedego to z okazji tego beefu odświeżyłem sobie stare płyty i beef z Peją. Od 2000 do około 2015 byłem słuchaczem i uważałem, że Tede wygrał ten beef ale po przesłuchaniu jeszcze raz 2 płyt zmieniłem zdanie. Tede nic tam takiego wielkiego nie nagrał.. Zresztą tak samo jak na swoich płytach gdzie z perspektywy czasu uważam za stracony czas, słuchanie jego płyt.

Co do samego człowieka i szacunku do innych ludzi to nie polecam tego włączać (nie ma dla mnie nic gorszego nic brak szacunku do 2 człowieka, a w tym Jacek spełnia się najbardziej):
https://youtu.be/evMaRg8G1jk?si=BOYSYVVdkPv8saJx

Zmieniłem głos w ankiecie z obaj przegrywają na wygraną Mesa. Najpiękniejszy diss - Wini.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 20:50
autor: marmolad_k2
Hellrazor pisze: 07 lut 2026, 20:46 wszystko już zostało nawiniete na Tedego w innych beefach zrobił to w inny sposób
Ej, a wiedzieliście, że Tede grał psa i robi disco-polo? Ja nie wiedziałem np.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 21:09
autor: arystokrata91
marmolad_k2 pisze: 07 lut 2026, 20:50 Ej, a wiedzieliście, że Tede grał psa i robi disco-polo? Ja nie wiedziałem np.
Dobrze, że przypomniałeś, warto wspomnieć, że Mes zastosował ciekawy zabieg:
Jesteś dzban, glina, nie żaden wódz
Będzie fun kiedy dzban przyjadę stłuc

Glina = dzbany formuje się z gliny. Stłuc można produkt z gliny, czyli dzban, jak i kogoś.
Na dodatek rymy: dzban-fun, wódz-stłuc, nie takie oczywiste.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 21:12
autor: DjPendzel
Kiedyś slizgerzy dawali lepsze rymy i followupy pisząc na kolanie


Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 21:32
autor: marmolad_k2
arystokrata91 pisze: 07 lut 2026, 21:09
marmolad_k2 pisze: 07 lut 2026, 20:50 Ej, a wiedzieliście, że Tede grał psa i robi disco-polo? Ja nie wiedziałem np.
Dobrze, że przypomniałeś, warto wspomnieć, że Mes zastosował ciekawy zabieg:
Jesteś dzban, glina, nie żaden wódz
Będzie fun kiedy dzban przyjadę stłuc

Glina = dzbany formuje się z gliny. Stłuc można produkt z gliny, czyli dzban, jak i kogoś.
Na dodatek rymy: dzban-fun, wódz-stłuc, nie takie oczywiste.
No i glina to też policjant, a kto grał psa?

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 07 lut 2026, 22:11
autor: ether
Psa geja. Jaca łatwo wygrał casting