Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

glokk
Posty: 610
Rejestracja: 11 wrz 2025, 18:27

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: glokk »

Burak pisze: 30 gru 2025, 22:47 Jeny, wyrok co hivemind ślizgawki sądzi o Firmie jeszcze nie zapadł, a tu kolejna sprawa o Waszkę się zaczyna (oczywiście props i niedoceniony)
waszka przeciez nagrywa z producentem kukona, bambi i leokadii, z czym firma do wieszcza.
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4088
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: jogi »

eddy_wata pisze: 30 gru 2025, 22:30 A inspirowali sie memphis na bank
no kurwa, na bank. New Orleans przecież - nie znasz się.
eddy_wata pisze: 30 gru 2025, 22:30 Jprdl czyli swiadome lo fi jest ok ale jak jest wykoncypowane niewerbalnie przez krakowskich melanzownikow to jes fujka xD
- może se być ok, ale to nie ten sam case o którym pisze bakłażan, porównując to do lofi w BM, bo ta Firma nie wywraca tutaj nic do góry nogami, totalnie nic. Czego ty nie rozumiesz?
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
nescafeklasyg
Posty: 469
Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: nescafeklasyg »

4-HO-MET pisze: 30 gru 2025, 23:17 Akurat wkład dj'ów na tej gówno płycie to najlepszy jej element. Cuty i skrecze są tu fajne.
Kurde ciekawe , dj krime co ma swoje kwartety jazzowe się dograł na manieczkową firmę, która nic nie wywraca, totalnie nic a w temacie o niej już był darkthrone i cannibal corpse, zaraz do sgr pepper lonely's hearts wjedzie jako argument wrażliwości popka w ostatnim tracku
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4088
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: jogi »

Przecież oni się wtedy wszystkim dogrywali wtedy. To był 2001? Kiedy on w te jazzy poszedł i dlaczego odbił od tego Firmy pozostawiając wyjątkowość tego projektu dla jakichs żempolaków z podkarpacia?

No a że w temacie pojawiają się kanibale i bleczuchy z dt to ostateczny dowód na wyjątkowość tego projektu. A jeszcze Kool G rap i cały New Orleans.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
eddy_wata
Posty: 18221
Rejestracja: 12 sie 2019, 13:01
Lokalizacja: droga jest stąd do ronda

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: eddy_wata »

Akurat wywraca bardzo duzo. Do tej pory ta plyta wywraca a co dopiero w 2002 roku
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7454
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: baqlashan »

jogi pisze: 31 gru 2025, 7:51 porównując to do lofi w BM,
Jak ty czytałeś moje posty? Nie chodziło mi o blackowe lofi tylko prymitywizm muzyczny i kompozycyjny w black metalu takim jakim go wymyślono, co niekwestionowanie było krokiem w tył względem dobrze już rozwiniętego wówczas death metalu stawiającego na bogactwo w formie, gdzie spuszczanie się nad gryfem i polamanym blast bitem zamieniało się często w cel sam w sobie - tu jest oczywiste podobieństwo między korowym podejściem z raw bm a tym co robiła firma, gdzie flowowo to było ordynarne zerwanie z kanonem, to był pokraczny projekt z ulicy którego siła nie tkwiła w warsztacie rzemiośle kirwa tylko surowej prostocie tak samo jak grausamkeit był tym samym tylko zamień ulice na piwnice. Reasumując - firma to raw uliczny hip hop
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4088
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: jogi »

Przecież tam nie było wtedy żadnego kanonu... co Ty se ujebałes znowu? 2021 rok co było kanonem z którym oni zerwali? Równie chujowo nagrany skandal, wwo i warszawski deszcz?
Z niczym nie zerwali i niczego nie odkryli. Nagrali koślawe pierdoly powtarzające utarte dyrdymały tak jak potrafili czyli chujowo na kulawych bitach na jakie ich było stać albo i nie.bo pewnie dostali je gratis od Krzyśka z drugiej klatki.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
WesolyJozek
Posty: 513
Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: WesolyJozek »

U mnie w szkole nawet chłopaki w bluzach HG i DILL mieli beke z firmy i juz w wieku 13-14 lat dresy, metale i nerdy znały na pamiec zwrote pomidora w przeciwko kurestwu, troglodyctwo firmy było czyms co nas spajało :lol:

Jesli ktos do dzisiaj uwaza Firme za cos wiecej niz patodzwieki dla patusow to znaczy ze zatrzymal sie intelektualnie. Tak jak ludzie ktorzy dziś pod trakulcami Wieszaka ZDR pisza ze zajebisty przekaz i to jest rap
dogbert pisze: 06 lut 2026, 20:48 Kultura żydowska, dagestańska, czeczeńska i polsko-prawilno-uliczna, jako ostoja klasycystycznego homo-erotyzmu - analiza dzieł wybranych.
Awatar użytkownika
horrypaz
Brak Kultury
Posty: 4282
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:43
Lokalizacja: Hands, Underwood

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: horrypaz »

jogi pisze: 02 sty 2026, 16:22 Z niczym nie zerwali i niczego nie odkryli. Nagrali koślawe pierdoly powtarzające utarte dyrdymały tak jak potrafili czyli chujowo na kulawych bitach na jakie ich było stać albo i nie.bo pewnie dostali je gratis od Krzyśka z drugiej klatki.
najlepszy post w temacie
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7454
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: baqlashan »

Wszystkie 3 posty powyżej książkowa definicja zamkniętego łba
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
TooMuchSmoke
Posty: 438
Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: TooMuchSmoke »

Dobra to masz tu losowo wybrane fragmenty z tej płyty i ze Skandalu - randomowo wchodziłem po trackliscie na geniusie
Przypomnę ze molesta to 98 i przecieranie szlakow, a w 2002 wyszło chociażby drugie WWO jeśli chodzi o uliczne albumy.

„ Wszystkie akcje fachowe kojarzą się z Krakowem
O tym wam opowiem, tu przyjechałem
Z Tadkiem składu Firmy szukałem
Kilka miechów później na krakowskiej scenie zapodałem
I tam podziękowałem za to, że nowy kawałek nagrałem”

„ Chcesz posłuchać tego, będziesz musiał wyjść z domu
Metrem dojechać do miejsca z betonu
Pamiętać, by nie wchodzić w drogę nikomu
Od lat baggy jeansy kontra leginsy
Tak żyje każdy na opak sukinsyn
Społeczeństwo się śmieje, ale chuj z tym!
Niech szorują na plastikowe balangi
Mój hip-hop jest dla ludzi wyższej rangi
Którzy znikają i wracają jak bumerangi
Moim bogiem jest zielony pan owinięty w biały szal
Nie prowadź z nim gadki, tylko go pal!
Kiedy twój umysł poczuje blantowe stymulacje
Przemyśl akcje, jakie reakcje? Jestem pewien, że mam rację”

Nie wiem kurwa, serio nie czujesz różnicy? :D
WesolyJozek
Posty: 513
Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: WesolyJozek »

baqlashan pisze: 02 sty 2026, 18:38 Wszystkie 3 posty powyżej książkowa definicja zamkniętego łba
Czytałeś jakieś książki w 2002, potrafiłeś czytać płynnie, wiązałeś sam buty?
dogbert pisze: 06 lut 2026, 20:48 Kultura żydowska, dagestańska, czeczeńska i polsko-prawilno-uliczna, jako ostoja klasycystycznego homo-erotyzmu - analiza dzieł wybranych.
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4088
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: jogi »

Jemu się to podoba i otwartością swojego łba odnajduje w tym nową jakość.

Czyli upierdolil se głupotę której się trzyma.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 9192
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: Burak »

Przecież dojebana płyta to jest, nie rozumiem czemu wam nie siedzi
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
Awatar użytkownika
dr zjeb
Posty: 3598
Rejestracja: 27 sty 2025, 17:32

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: dr zjeb »

Cały ten temat jest jak jedna wielka metadyskusja ziomków na ławeczce, każdy ze swoją teorią życia. End aj fink yts bjutyful!
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
tomtom
Posty: 47
Rejestracja: 13 gru 2022, 21:54

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: tomtom »

WesolyJozek pisze: 02 sty 2026, 17:16 U mnie w szkole nawet chłopaki w bluzach HG i DILL mieli beke z firmy i juz w wieku 13-14 lat dresy, metale i nerdy znały na pamiec zwrote pomidora w przeciwko kurestwu, troglodyctwo firmy było czyms co nas spajało :lol:
Co prawda nie ten album, ale mnie zawsze bardziej rozbrajała zwrotka Pomidora w "Co z tego masz":
Teraz Pomidor elegancko nawija
Eleganckie imprezy z Szachą wspomina
I co z tego masz? Zmieloną twarz


No i oczywiście wejścia Tadka: Nie słuchałeś ostrzeżeń i co z tego masz? Pęknięty nos, złamaną twarz! też legendarne.
Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 6391
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: marmolad_k2 »

Zajebiste :bowdown:
saturn pisze: 10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9317
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: Jose »

No już tam chuj z tym, że komuś się podoba - Burak, Cyniu czy erobe i full innych userów mówią, że zajebiste, że się jarają i okej, i spoko, niech będzie dla nich przełomowe i surowe i superowe, to jest jedna rzecz.

Tylko bakłażan spocony dorabia pizdzie uszy i jak ktoś ma inne zdanie, to już kadłubowe argumenty o zabieraniu kanapek w szkole i zamkniętym łbie xd

Tak czy inaczej wielkie pozdro dla każdej ze stron, takich dyskusji o 20-letnich albumach potrzeba
2rzyn pisze: 20 sty 2024, 9:32 Dlaczego Tede Królem Jest
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7454
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: baqlashan »

TooMuchSmoke pisze: 02 sty 2026, 19:19 tu losowo wybrane fragmenty z tej płyty i ze Skandalu
no firemka jest jeszcze bardziej prymitywna, jeszcze większy tam jest nacisk na trepanację czaszki docelowego abonenta, przecież pisałem o tym - cios w ryj z buzdyganu bez finezji, co już samo w sobie jest nową jakością w ulicznym hh.
WesolyJozek pisze: 02 sty 2026, 19:24 Czytałeś jakieś książki w 2002, potrafiłeś czytać płynnie, wiązałeś sam buty?
tak, chociaż te książki to zamień na komiksy z kaczorem donaldem
Jose pisze: 02 sty 2026, 20:32 Tylko bakłażan spocony dorabia pizdzie uszy i jak ktoś ma inne zdanie, to już kadłubowe argumenty o zabieraniu kanapek w szkole i zamkniętym łbie xd
wiesz co, argumenty merytoryczne jakie już miały się pojawić to się pojawiły i obecnie dyskusja jest już w innej fazie, natomiast moje przytyki o zamkniętości łba w kierunku jogiego, ciebie, czy horrego nie spadły z nieba bez pokrycia bo nazywacie to:



ablo to:



albo to:



albo to:



jakimiś bitami wyklepanymi losowo przez dzikie małpy z dżungli. nie wiem, dla mnie to jest ciekawsze produkcyjnie niż plus minus 100% rapu jaki wyszedł do tamtej pory, ale spoko - nie każdemu musi się to podobać. tyle, że problem pojawia się wtedy kiedy na siłę próbujesz odmówić temu innowacyjności i oryginalności. druga strona sporu wystosowała na ten temat w zasadzie 2 argumenty:

1 - że to już było wcześniej bo cośtam electric rudeboys (których płytkę sam bardzo lubię i szanuję, sam to brałem do jazdy na deske jeszcze w to lato) tyle, że ER to było 1:1 zaadaptowanie trendów z rapu z UK, brak tam jakiejś organizacji formy po swojemu, myślę, że to słychać dobitnie, że to jest projekt zorientowany na przełożenie angielskiego brzmienia na polskę - i to było spoko, ale no nie ta waga wpływu na polski hh, tym bardziej, że oni ze sceną hh to uczciwie mówiąc mieli raczej huja wspólnego.

2 - że eee zamysł był inny, ale wyszło im jak wyszło, zrobili jak potrafili - dla mnie ten przytyk ma dokładnie 0% mocy, bo masa arcyciekawych tropów muzycznych powstała w wyniku takiego właśnie incydentu, czego najlepszym przykładem może być grime, który był jakąś losową wypadkową na temat dnb i fascynacji produkcjami el-p. tak jakby wiedza o tym, że chcieli uzyskać inny efekt miała wpływać na mój ostateczny odbiór i zaniżać ocenę finalnego projektu, no kupy się to nie trzyma, mnie interesuje muzyka jako taka, a ta jest wyśmienita.
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
jajca
Posty: 14139
Rejestracja: 10 maja 2019, 10:47

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: jajca »

Dokurwiona ta trawestacja Ewy Bem ze zmieloną twarzą, przy okazji smakowity foreshadowing mielonych pomidora
saturn pisze: 11 lis 2025, 21:56 jądra muszą być wyczyszczone z nasienia
ODPOWIEDZ