2do5 pisze: ↑22 kwie 2024, 11:08
w historii kultury i sztuki ok
dobry album, ale już nawet brat Pezeta ma mocniejszą płytę w dyskografii niż Pezet
To chyba Pezet ma jeszcze jednego brata o którym nie słyszałem, bo jeśli chodzi o małolata to wątpię
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 22 kwie 2024, 19:03
autor: 2do5
to nie wiem, musiałbyś zapytać
dla mnie WPZLJŻ lepsze
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 22 kwie 2024, 19:32
autor: eddy_wata
no oczywiscie ze malolat/ajron to najlepsze co wyszlo od braci
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 22 kwie 2024, 19:40
autor: marmolad_k2
2do5 pisze: ↑22 kwie 2024, 19:03
to nie wiem, musiałbyś zapytać
dla mnie WPZLJŻ lepsze
W porównaniu do Klasycznej to bym się nawet zgodził.
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 22 kwie 2024, 20:13
autor: panbyku
zdałem sobie sprawę, że jestem już stary, kiedy pewnego dnia wróciłem do poważnej i nagle przestałem się w ogóle utożsamiać i nie mogłem przestać myśleć, że to jakiś smarkacz do mnie nawija
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 23 kwie 2024, 6:27
autor: 2rzyn
Dobrze ze zadne pierdolenie nie jest w stanie podwazyc klasycznosci i zajebistosci tego albumu
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 23 kwie 2024, 10:19
autor: DoubleB
klasyczność to muzyka klasyczna, tutaj zrobiło się zbyt poważnie...
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 23 kwie 2024, 11:23
autor: marmolad_k2
ale chwila jest historyczna...
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 04 lip 2024, 20:38
autor: Sann
Macie czasem tak że w jakiejś płycie czujecie ducha czasów, nawet jak ich nie pamiętacie? Mam tak z Re-fleksje z Muzyki klasycznej, chyba dzięki klipowi i ciekawemu bitowi, mam wtedy w wyobraźni ziomków z walkmanami, komputery z monitorem w kształcie pudła, i po prostu przychodzą na myśl jakieś migawki z tamtych lat mimo że miałem kilka lat.
Podobnie mam z niektórymi utworami z Poważnej, szczególnie z "To samo", taka atmosfera typu Polska weszła do Unii ale jest wciąż spore bezrobocie, jesteś młodym absolwentem, zaczynasz ogarniać życie, bywa ciężko, pogoda jest słoneczna ale jeszcze marzec i roztopy.
Czasem takie rozkminy są bo słuchałem płytę w danym czasie, ale w przypadku premiery Poważnej zaczynałem podstawówkę
A generalnie to podzielam zdanie większości że ta płyta świetnie się zapisała i osobiście uważam że się nie zestarzała. Uważam że płyty mogą się zestarzeć dobrze/źle albo w ogóle się nie zestarzeć, i myślę że gdyby jakiś młody raper teraz wypuścił Poważną to co najwyżej nie wpisałby się w trendy, ale ja np. nie powiedziałbym "ej to brzmi jak 20 lat temu".
"W branży" jest szczególnym utworem, z jednej strony prostota, ale jak na początku drugiej zwrotki Pezet wjeżdża z "mam 23 lata więc życie przede mną" to czuć że narrator zbliża się do jakiegoś apogeum.
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 04 lip 2024, 22:05
autor: FruitOffTheWall
a słucham własnie. Ale pojebany jestem, bo wole projekt z małoletem jakosxD
ale bankowo fakt to jest, że klasyg
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 04 lip 2024, 22:07
autor: fifi
Jaka jest według Ciebie najlepsza solowa płyta Pezeta? (Solo-MC)
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 04 lip 2024, 22:29
autor: FruitOffTheWall
no klasyczna ale dodam że moim gilit pleszer jest Spoiler
radio pezet
wiadomo nie top ale lubie. ale kurwa ta płyta pezeta, dzięki bitom auera ktory powinien dostać sześć zer od pezeta jest też ciekawa Spoiler
no ja jestem w chuj fanem pezet/małolat. Braciak pezeta ma tam, taki vibe hustlerki mocno
słucham teraz poważnej i KUUURWA NAJLEPSZA
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 04 lip 2024, 22:41
autor: fifi
Spoko, mi najbardziej chyba podeszła Rozrywkowa. Ogólnie Małolat jest spoko raperem, miał fajne stilo i bardzo mi siadły dwa jego albumy. Pewnie bardziej niż cokolwiek od Pezeta. (Nawet nie wiem, czy słuchałem "Więcej" )
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 04 lip 2024, 23:00
autor: FruitOffTheWall
małolat ma vibe hustlerski osiedlowy a pezet na plycie z małolatem próbował czasem być jak małolat, sie wozić w sensie
małolat nie taki małolat.... hehe
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 05 lip 2024, 0:51
autor: 4-HO-MET
Odświeżyłem sobie tą płytę i tekstowo to jest takie męczenie buły, że ja pierdole. Płacze ziomuś, że mieszka z mamą, że biedny, że kurwa zimno na dworze. I każdy kawałek na płycie jest takiej samej treści. Instrumentalnie to też może wkurwiać, że trzy razy ten sam beat na albumie. Wypierdolic Pezeta i jest zajebisty album z instrumentalnym hip hopem. A kurwa paladyni tego krążka pokroju µrzyna to pocieszne ludziki są
Wywoływanie bólu dupy u truskulasów <3
PS a wszystkie następne albumy Pezeta to asłuchalny szajs, jeszcze miał ten śmieszny okres pezecik jak nawijał na dubstepowych beatach, tylko że te dubstepy to był pokraczny jazgot dla 15latków z adhd
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 05 lip 2024, 9:50
autor: jasnejasne
Ale pierdolenie.
Płyta jest napisana z perspektywy 20-latka rozczarowanego wejściem w dorosłość. Wiadomo, że gdybym usłyszał to dzisiaj po raz pierwszy będąc starym dziadem nie jebło by tak jak 20 lat temu, ale to w niczym ówczesnemu Pezetowi nie umniejsza.
Nie broniłbym tezy, że to najlepiej napisana / zarapowana płyta w polskim rapie, pewnie są płyty porównywalne, może nawet lepsze.
Konkurencji w obszarze producenckim zdecydowanie mniej, tu jest naprawdę krótka ławka. Ale gdyby poszperać w katalogu Galusa czy Patr00 pewnie znalazłoby się trochę rzeczy na zbliżonym poziomie.
Sęk w tym, że jak się doda te dwa elementy do siebie, to nie widzę nic lepszego. Nie ma w Polsce albumu, gdzie dojebany rap sąsiadowałby z tak wirtuozerską produkcją. Dodatkowy bonus jest taki, że MP nie jest naznaczona jakąś ówczesną modą, to jest unikalne i nadal świeże, stylowo ponadczasowe, poza nawiasem, dzięki czemu się nie starzeje. Najlepsze gówno z Polski.
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 05 lip 2024, 11:46
autor: 4-HO-MET
Dobrze, pisał to jak był 23 latkiem wydyganym życia. I co, przez ten fakt płyta musi się każdemu podobać? W dupie mam dlaczego takie teksty, a nie inne, po prostu nie podoba mi się to i tyle.
Nie rozumiem też jego emocjonalnego obesrania w takim wieku. Jak ja miałem 23 lata to jarałem zioło, wpierdalałem kwasy, katowało się z kumplami zgruzowane etrzydziechy, chodziło na imprezy, latało się za dupami. I chuj, że czasami nie było pracy i że trzeba było do 25 rż mieszkać z rodzicami. Nie było załamka, było fajnie. A dla pezeta co to są za okoliczności, żeby tak pjerdolić? Typ był grany w radiu, jego klipy śmigały po vivie, grał koncerty... I kurwa cała płyta o płakaniu.
Muzyka dla studenciaków-leszczyków z deprechą. Światła miasta ten sam przypadek.
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 05 lip 2024, 12:04
autor: sychy
Typowe pierdolenie "ja nie płakałem, to ty też nie możesz płakać".
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 05 lip 2024, 12:14
autor: d3nt
4-HO-MET pisze: ↑05 lip 2024, 11:46
Dobrze, pisał to jak był 23 latkiem wydyganym życia. I co, przez ten fakt płyta musi się każdemu podobać? W dupie mam dlaczego takie teksty, a nie inne, po prostu nie podoba mi się to i tyle.
Muzyka dla studenciaków-leszczyków z deprechą. Światła miasta ten sam przypadek.
Pierwszy raz się zgadzam z autorem tego posta
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
: 05 lip 2024, 12:21
autor: 4-HO-MET
sychy pisze: ↑05 lip 2024, 12:04
Typowe pierdolenie "ja nie płakałem, to ty też nie możesz płakać".
A gdzie ja mu zakazuje płackać kurwa niby Niech se płacze, ale ja nie muszę mu współczuć i tego słuchać i się tym jarać.