oldschool pisze: ↑04 lut 2020, 0:53
Nick to tylko nick, świat poszedł do przodu i rap się zmienił. Nie każdy typek, który stał się popularny 1/2/3 lata temu jest chujowy. A co do ogarniętych słuchaczy to gdzie znajdziesz ludzi, którzy w obecnych czasach jeszcze myślą? Imo na ślizgawce jest sporo różnych opinii, często bardzo trafnych i nie wiem gdzie jest większy zbiór osób z taką wiedzą o rapie. Poza pojedynczymi jednostkami też nie widzę jakiegoś ślepego uwielbienia do artystów, co mnie osobiście najbardziej wkurwia. Nie wiem gdzie znajdzie się drugą taką ekipę. Na grupkach FB? Komentarz na YT? Szanujmy się kurwa
Ale gdzie ja napisalem, że każdy, który stał się popularny 1/2/3 lata temu jest chujowy? Nie. Ale to nie zmienia faktu, że dużo obecnie jest robione po chuju i jest czymś co mi w żadnym stopniu nie imponuje, a ludzie się zachwycają, ale w zasadzie nie wiem czym. Fakt, jeśli chodzi o hh to w Polsce nie ma innego miejsca do dyskusji niż to, ale zauważ też, że często ta dyskusja jest na mocno średnim:) poziomie, chociaż może masz inne zdanie. Poza tym i tak, niby jedyne miejsce do dyskusji, a nadal bardzo niszowe - ilosc userów na forum, jak na niby wielkość zjawiska jakim jest ogólnie rap (bo przecież już dawno nie hip-hop) w Polsce, jest bardzo bardzo mała, a wydawałoby się, że powinien być wokół tego spory ruch.
A co do tego 2012 - to chyba czasy Kandydatów były - a na mnie ta płyta aż takiego wrażenia nie zrobiła względem poprzedzającej. A czy Mes król rapu? Wiesz, jak sobie pomyślę, że mając tam 25 lat czy ile, miał już te 2 solówki, flexxip, 2 płyty 2cztery7, potrafił rapowac, pisać, robić bity dla siebie, czy te g-funkowe, jak np do Nie daj zrobić się w chuj, to jest to imponujące i to po prostu jest ciekawa postać. Na tyle ciekawa, że lata mijają, a ja sobie dalej sprawdzam, choć wiele rzeczy na jego miejscu zrobiłbym inaczej

. Czekam aż znowu taki jakiś młody wszechogarnięty w kwestiach stricte muzyki wyskoczy i będzie po prostu rozpierdalał jak pojebany. Np. Pezet był młody w chuj jak nagrywał klasyki, Łona to miał chyba 18 lat jak miał debiut, OSTR, Sokół czy wlasnie Mes. To byli goście, którzy już na starcie ładowali klasyki. A dzisiaj jest troche tak, że raper co wchodzi potrzebuje 3 płyty na rozbieg zanim w ogóle sam skuma o co mu chodzi, zanim wyrobi sobie styl itd. Bo najpierw chce nawijać jak wszyscy, potem dochodzi do wniosku, że jednak nie, potem coś tam... Powiedz mi jakąś płytę nowych kotów o której już teraz powiesz, że ona będzie za kilka lat klasykiem i chuj. Ja myślę, że prędziej nowa płyta Sokoła będzie klasykiem niż kogoś młodego.