Strona 9 z 9

Re: Lil Wayne

: 20 sty 2026, 11:31
autor: vidar
Przypomniałem sobie o tej gościńce Weezyego, więc odkopuję temat. Przy okazji sprawdziłem co u BoB i tak średnio bym powiedział, tak średnio. Dziwnie się jego kariera potoczyła.

Re: Lil Wayne

: 13 lut 2026, 13:19
autor: Parlae
Lil Twist & Lil Wayne - Addict

Re: Lil Wayne

: 15 lut 2026, 8:45
autor: Tarzan420
vidar pisze: 20 sty 2026, 11:31 Przypomniałem sobie o tej gościńce Weezyego, więc odkopuję temat. Przy okazji sprawdziłem co u BoB i tak średnio bym powiedział, tak średnio. Dziwnie się jego kariera potoczyła.


Ja pamiętam inną ich wspólną gościnkę, gdzie ten bicik z dubstepowymi wiertarami jest już trochę dated :rotfl:
Ale wspaniała zwrota Weeziego...
My nigga, all day, all night, half pipe
I dive in that pussy, yeah I belly flop, I jackknife and shit
Mega obrazowe wersy, które te 15 lat temu mnie mega nakręciły i przez Weeziego mam kinka na Gigantki :oops:
W chuj marzenie wskoczyć w cipkę na główkę i ogólnie kręcą mnie wysokie laski. Niestety, przy moich 197 cm wzrostu szukanie wyższej bogini to walka z algorytmem rzeczywistości, niemal niemożliwa misja w tym świecie zaprojektowanym dla karłów, ale ten głód we mnie siedzi i nie chce odpuścić, w chuj chciałbym kiedyś poczuć się mały przy jakiejś potężnej kobiecie.

Ogólnie, to w chuj lubię bekowe wersy Lil Wayne'a na temat jebanka.

She say sorry I didn't shave so that pussy a little furry
I put that pussy in my face: I ain't got no worries
:bowdown:
Jeszcze jakie szalone delivery w trakcie nawijania tego. Słychać, że typ KOCHA nawet brudne pizdy z karaluchami i jest gotowy ją wylizać, bo jest crazy motherfucker.

Tunechi!

Parę lat temu miałem ambitny projekt przesłuchania całej jego dyskografii i choć bywało to momentami jak przedzieranie się przez wysypisko śmieci, to uważam, że Dedication 4 to jest jego opus magnum i mój absolutny faworyt. Wiem, że dla wielu to kontrowersyjny take, ale chłop jest tam w takim gazie, że każdy banger wchodzi bez popity, bez żadnego napięcia czy szukania hitu na siłę – słychać po prostu w chuj luzu w nawijce, w chuj zabwanych wersów, słychać, że nawijanie sprawia mu w chuj radości. No mega mnie buja ten album i dobrze słychać, że typon jest w dobrej formie.



Jeszcze zabrał tam jakiegoś dzieciaka, co ma może z 10 lat, na feat i ten mały gnojek wjeżdża z taką charyzmą, że głowa mała, hah. To jest właśnie ta magia Weeziego – on nie szuka kalkulacji, on szuka iskry, która rozbija marazm.

Kocham gościa.

Re: Lil Wayne

: 15 lut 2026, 17:36
autor: oyama
Tarzan420 pisze: 15 lut 2026, 8:45 Jeszcze zabrał tam jakiegoś dzieciaka, co ma może z 10 lat, na feat i ten mały gnojek wjeżdża z taką charyzmą, że głowa mała, hah. To jest właśnie ta magia Weeziego – on nie szuka kalkulacji, on szuka iskry, która rozbija marazm.
don't get me wrong, ale przeciez to nie jest jakis tam dzieciak, tylko Get Smoked jest jego og kawalkiem i w 2012 roku byl viralem w USA. Btw malo kto z polskich odbiorcow stawia Lil Mouse przy m.in. Chief Sosa, w ogole malo kto slyszal jego ksywke artystyczna, a tak samo byl architektem new genu z Chiraqu. Tak samo jak King L lub PACMAN z Dro City nie sa wspominani przez polskich sluchaczy, przez duzy sukces komercyjny GBE.







ja lubie ten okres 2011-2013 przypadajacy na feature z B.o.B i premiere Tha Carter IV, I Am Not A Human Being II, Sorry 4 the Wait, Dedication 4. To byla era Trukfit Weezy, ktory zamykal sie w studio nagraniowym na tydzien i na freestyle nagrywal dziesiatki remixow, setki featuringow i kolejne kompilacje. Wtedy bylo bardzo duzo collabow z artystami roznych gatunkow muzycznych, a Wayne kladl zwroty zarowno hiphopowe, jak i popowe.





















byl doslownie wszedzie od momentu opuszczenia wiezienia na Rikers Island i wydania Sorry 4 the Wait, a nastepnie Tha Carter IV. Tych featow bylo o wiele wiecej, ale nie sposob je wszystkie wstawic do tematu. W ogole numeru z PJ Morton (analogicznie do B.o.B, PJ Morton takze troche przygasl medialnie, choc chyba nie tak predko) byly dwie rozne wersje, oficjalnie jednak zdecydowano sie na publikacje w/w zwroty.
PJ Morton Feat. Lil Wayne - Lover (OG VERSION)

Re: Lil Wayne

: 15 lut 2026, 18:07
autor: oyama
dzisiaj przypomnialem sobie tez o tym banger tracku z GIMS i French Montana.


Re: Lil Wayne

: 16 lut 2026, 8:40
autor: Dzonson
No to ja akurat najbardziej lubię Wayne'a z lat 05-08/09. Począwszy od Cartera 2 ale przede wszystkim Dedication 2, całego runu featów, kotła związanego z wyciekami Cartera 3 aż do No Ceillings. On wydawał muzykę tak bardzo różną ale na wysokim poziomie. Pomijając oczywiste rzeczy jak Carter 2 i 3, to właśnie do leaków wracam bardzo często. Forma mutant. Poniżej dobre kawaliny z tamtych czasów:








Re: Lil Wayne

: 21 kwie 2026, 17:09
autor: Parlae
Lil Twist, Lil Wayne - Addict (Official Music Video)