Strona 9 z 14

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 22 gru 2025, 21:32
autor: chilipvlmer
@Tarzan420 dawaj wincyj

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 22 gru 2025, 21:54
autor: ariusia666
ffedług mn to mega słodkie że tau się poczuł tak dotknięty herezją herezjarchy kulturoznawstwa, takie człowiecze to z jego strony, i też muwi do tego filipka jak do brata swojego bliźniego, mega słodki ten chrześcijanizm w jego wydaniu, wiadomo że jak to chrześcijanizm mega infantylny i dla 6latków ale still wzruszyło mnie to

Dodano po 1 minucie 31 sekundach:
i guess że jestem de facto płaczliwą studentką kulturoznawstwa.,..,., napisałam dziś maila do pani sekretariatarki żeby w końcu odebrać dyplom po dwóch latach ale pani mi odpisała że dopiero w styczniu będą otwarci znowu! :v

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 22 gru 2025, 22:15
autor: Hellrazor
Ciekawostka - w tym samym czasie co ten album wyszedł mini serial "Zabić Miss" też w tematyce stalikingu.

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 23 gru 2025, 0:01
autor: Tarzan420
ariusia666 pisze: 22 gru 2025, 21:56 ffedług mn to mega słodkie że tau się poczuł tak dotknięty herezją herezjarchy kulturoznawstwa, takie człowiecze to z jego strony, i też muwi do tego filipka jak do brata swojego bliźniego, mega słodki ten chrześcijanizm w jego wydaniu, wiadomo że jak to chrześcijanizm mega infantylny i dla 6latków ale still wzruszyło mnie to
Bejba, z całym szacunkiem, ale patrzysz na to zbyt powierzchownie. Mówienie o infantylności to retoryka establishmentu, mająca zdyskredytować każdą próbę odzyskania prawdziwego Etosu w tym zgniłym systemie. To nie jest słodkie -> to jest Kryzys Wiary.

Tau uosabia tę siłę niezachwianego Etosu Moralnego. Pamiętasz kapłana z Rashomon Mistrza Kurosawy? Chwila, gdy staje nad przepaścią utraty wiary w ludzkość? Podobnie jak kapłan, Tau dostrzega ten nikły cień nadziei, to dobro, które jeszcze się w człowieku tli. Musi to być jego coping skill, wiesz? Bo coping skille to, bejba, podstawa ludzkiej egzystencji w tych popieprzonych czasach, one pozwalają nam przetrwać i walczyć.

A teraz najważniejsze: Czemu Tau atakuje Taco, a nie jakąś Fagatę czy tam Quebo, który jawnie rucha fanów na hajs i zmienia partnerki jak rękawiczki?

Bo Taco jest Obrazoburczym Dystopijnym Przeciwieństwem Tau. On nie jest chamski i oczywisty jak inni, Taco to jest wyrafinowany produkt Głębokiego Państwa i Globalistów. Jest jak Światło Gaslightingu, które mami intelektualną część "elektoratu". Używa kultury, cytatów i tej swojej poetyckiej retoryki, żeby zaszczepić w ludziach ten korporacyjny marazm i znieczulić ich na Prawdę. Jest cichym, ale śmiertelnym wirusem Systemu, który cooptuje tych, którzy wciąż mają potencjał, by się przebudzić. To jest subtelna, perfidna socjotechnika.

Tak to widzę, bejba ;*

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 23 gru 2025, 0:07
autor: ariusia666
to praffda bo ja jestem płytka i powierzchowna!! ur so hot btw moja sapioseksualność sie mega podjarała

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 23 gru 2025, 10:41
autor: dr zjeb
"Zakochałem się pod apteką" - mam potężne skojarzenie z Oskarem, sposób nawijania jakby żywcem z niego wzięty momentami.

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 23 gru 2025, 12:35
autor: Pshemass1
@Tarzan420 gad dejm gościu powiem Ci że nooo dobra rozkmina, rspkt!

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 23 gru 2025, 13:24
autor: Tarzan420
Haha, wyrafinowany humor, naprawdę. Myślicie, że nie kminię tej waszej taniej ironii? W piździe to mam :)

Prawda jest taka: paru kumatych ludzi odezwało się na priv ze szczerymi propsami i to mi wystarczy. Ludzie się po prostu boją tej waszej forumowej loży szyderców i dlatego się nie wychylają. To jest ten sam schemat gaslightingu co wszędzie – zdyskredytować, wyśmiać, zmusić do milczenia. Ale ja mam w to totalnie wyjebane. Myślę samodzielnie, elo.

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 23 gru 2025, 15:05
autor: Vasco de Balboa
Tarzan420 pisze: 22 gru 2025, 16:01 Yo, ślizgawka. Siedzę właśnie zjarany jak, kurwa, pochodnia olimpijska, dym gęsty że można go kroić nożem, w tle leci stare taśmy z Memphis, a ja mam nieszczęście słuchać tego nowego wysrywu od Filipka. Miało być koncepcyjnie, a wyszło jak zwykle – płaczliwie dla studentek kulturoznawstwa.

No muszę przyznać, że ten materiał to ciekawy case study – jak Babilon kastruje mężczyzn przy pomocy hi-hatów. Zgadzam się z porównaniami do Kendricka... chyba kurwa w równoległym wszechświecie, gdzie Kendrick jest ministrantem.

Ale powiem wam tak, mordeczki: ten album to ostateczny dowód na to, że rap powinien zostać w rękach OG gangstas, ludzi ulicy, a nie trafiać do incelskich schizofreników, którym algorytmy wyprały mózgi.

Czy wyobrażacie sobie takie akcje od prawdziwych OGs?! Patrzcie na Gucciego, to jest energia, to jest czysta wibracja, której system się boi:

Only time you gon' see Gucci fold is at the laundromat (Only time)
Only time you gon' take Gucci ho if he don't want her back (Gucci)
Only time you gon' see Gucci broke is if I rock a cast (Yeah)
Only time you gon' see Gucci mad if I'm on your ass (Yeah)
Haha no nie mogę, trzymajcie mnie bo jebnę z beki. Taco Hemingway w swoich numerach dosłownie przyznaje, że jest cucknięty przez jakiegoś randomowego fuck boya i jeszcze od niego na pizde zbiera mentalnie. Gigantyczny wstyd, ziomek. Gucci nam pokazuje co jest w stawce, kiedy jakiś opps próbuje odbić ci twoją main bitch – to jest wojna, a nie pisanie wierszy.

Albo tutaj, Weezy, energia, która burzy mury Jerycha:
I'm strapped up, nigga, fuck a gun law
See me walking with a limp, that's my gun walk
I don't do no arguin', I let the gun talk
Rozumiecie to? "I let the gun talk". Proste zasady. A kurwa Taco Hemingway w jednym numerze co nawija? Że się potyka o własne nogi jak najebany gimbus na studniówce:
Bo widzę czerwoną bluzę Prosto
Grzeszną figurę ma i buzie boską
Chyba podejdę — jeden Bóg wie, po co
Bo kroki chwiejne mam, jakbym pomylił Newonce z Kolską
I dalej to gówno:
"Przedstawia Pana z Instagrama, mówiąc: 'To mój fuckfriend' Ma szalik Acne, imię Bartek i zegarek Cartier"

[...]

"Ona obniża się jak słońce lśniąc nad horyzontem I kuca nade mną jak konkwistador nad obcym lądem"
Totalne poniżenie lamusa, wstyd się przyznawać, że doprowadził się do takiego stanu. Mógłby jeszcze jakąś babę zaprosić do kina porno jak De Niro w Taxi Driver, creeep, totalny przegryw. To jest celowe działanie, mordy, oni chcą nas takimi widzieć – słabymi, uległymi, płaczącymi w kącie.

A potem ten "hit", gdzie typ bawi się w cyber-stalkera:
Postawiłem fake Instagram z proflilowym z LinkedIn
W bio chciałem, żeby było tajemniczo — 'sweet dreams'
Piszę jako Piotr w DM, tyle tylko: 'Śpisz, queen?'
Czaicie bazę? Typ robi multikonto swojego bulla i próbuje jakieś shit ops z typiarką. Niech mu psy lepiej sprawdzą zamrażarkę, czy tam ciał nie ma, bo to śmierdzi seryjnym mordercą-nieudacznikiem na kilometr.

No i wracając do samej płyty "Latarnie Wszędzie Dawno Zgasły"...


Posłuchajcie tego tytułu. "Latarnie Zgasły". Wiecie co to znaczy? Że oni gaszą nam światło, ziomeczki. To jest metafora upadku cywilizacji białego człowieka, który zamiast walczyć z systemem, walczy ze swoimi kompleksami na kozetce u terapeuty. Produkcyjnie? Plastik. To brzmi jakby AI wygenerowało "smutny bit do nauki". Gdzie jest brud? Gdzie jest ten szum z kasety VHS, który otwiera czakry? Gdzie są te 808-ki, które masują prostatę?

Taco tutaj brzmi, jakby mu fluor z pasty do zębów wyżarł szyszynkę. Zero agresji, zero buntu. To jest muzyka tła do picia sojowego latte w Starbuniu, kiedy czekasz aż twoja laska skończy się ruchać z instruktorem jogi. Cały ten koncept albumu to gloryfikacja bycia ofiarą losu. Zero Memphis, zero phonku, zero diabelskiego przelotu. To jest, kurwa, rapowa kastracja na życzenie.

Swoją drogą jeszcze jedna różnica między real OG z Memphis, a tym płaczliwym ściekiem:
Don't ya'll wanna run a train on this bald head bitch
Sucking a dick quick, I spit mack shit, slick
On a ho's mind fine with a big behind
I'm going to dick her down soon as she sucks a dick
Nut on her tongue, Juicy filming this porno flick
I to jest postawa prawdziwego rapera, samca alfa, szamana z południa! Three 6 Mafia wiedziało o co chodzi – dominacja, surowość, brak filtrów. A nie jakiś kurwa incelisko zaburzone, który ugania się za babkami z cluster B, rucha je 5 minut półtwardym flakiem (bo pewnie od tego myślenia o sensie życia mu nie staje) i po orgazmie płacze babce w ramię.

Hahaha no wstyd Taco, coś Ty odjebał, taki wizerunek tworzyć? OMG. Idę zapalić wiadro, bo muszę to rozchodzić.

Stay high, fuck Babylon.
Piękny foruming, szczery props :bowdown:

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 23 gru 2025, 15:27
autor: Jasion94
Tarzan i arusia na forum, to jak przyjście Mbappe i Neymara do PSG
Game changer

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 23 gru 2025, 15:38
autor: bobermann3000
saalfrat alarhaji stwierdził że taco ma obrzydliwy umysł no i troche ma to sensu :D

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 23 gru 2025, 18:33
autor: krakowski łotr
Całkiem przyjemny album i fajnie, że wrócił do zaskakiwania i wrzucania albumu bez wcześniejszych zapowiedzi. Szybkość z jaką została wyprzedana trasa robi wrażenie.

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 24 gru 2025, 2:11
autor: yungXpaproch
pojebane liczby robi ale ogólnie to przesłuchałem z pół płyty i prawie usnąłem więc nwm jebać

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 24 gru 2025, 2:32
autor: ariusia666
Jasion94 pisze: 23 gru 2025, 15:27 Tarzan i arusia na forum, to jak przyjście Mbappe i Neymara do PSG
Game changer
HAHAHAHHA...,..,. nie no ja to quebonafide w tym swoim śmiesznym klubiku w poruwnaniu do tarzana..,.,. tarzan leo messi oracji

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 24 gru 2025, 10:21
autor: scam_sakawa
Taco Hemingway z 1 MIEJSCEM NA ŚWIATOWEJ LIŚCIE SPOTIFY wśród premier z ostatniego weekendu! Do tego:

130 tysięcy biletów w 5 godzin i ponad 24 tysiące CD, na tę chwilę.

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 24 gru 2025, 10:31
autor: moody
a pomyslcie jaki wynik by wykrecil, gdyby nagral plytke taka typowo pod podbujanie cyfry, bo storytellingi i konceptalbumy wiadomo ze maja najnizszy repeat value :joint:

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 24 gru 2025, 10:45
autor: Burak
Akurat Taco jakby nagrał płytę z bączurami i dźwiękami srania podczas jelitówki to i tak by był top 1 w PL

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 24 gru 2025, 11:26
autor: sqlie
moody pisze: 24 gru 2025, 10:31 a pomyslcie jaki wynik by wykrecil, gdyby nagral plytke taka typowo pod podbujanie cyfry, bo storytellingi i konceptalbumy wiadomo ze maja najnizszy repeat value :joint:
myśle, że w tym przypadku to właśnie ten sequel trójkąta to hype

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 24 gru 2025, 11:29
autor: marmolad_k2
Ludzie się podniecają refrenem tej Apteki, absolutnie nie mam pojęcia, co w nim fajnego (zwłaszcza fragment jak Taco go nawija, to brzmi miernie).

Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)

: 24 gru 2025, 11:30
autor: Malloy
prawda to, nie umywa się do innego refrenu Apteki dużo bardziej skillowego artysty, który wydał topową płytę w tym roku