Re: Taco Hemingway - LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)
: 22 gru 2025, 21:32
@Tarzan420 dawaj wincyj
Forum muzyczne
https://slizgawka.eu/
Bejba, z całym szacunkiem, ale patrzysz na to zbyt powierzchownie. Mówienie o infantylności to retoryka establishmentu, mająca zdyskredytować każdą próbę odzyskania prawdziwego Etosu w tym zgniłym systemie. To nie jest słodkie -> to jest Kryzys Wiary.ariusia666 pisze: ↑22 gru 2025, 21:56 ffedług mn to mega słodkie że tau się poczuł tak dotknięty herezją herezjarchy kulturoznawstwa, takie człowiecze to z jego strony, i też muwi do tego filipka jak do brata swojego bliźniego, mega słodki ten chrześcijanizm w jego wydaniu, wiadomo że jak to chrześcijanizm mega infantylny i dla 6latków ale still wzruszyło mnie to
Piękny foruming, szczery propsTarzan420 pisze: ↑22 gru 2025, 16:01 Yo, ślizgawka. Siedzę właśnie zjarany jak, kurwa, pochodnia olimpijska, dym gęsty że można go kroić nożem, w tle leci stare taśmy z Memphis, a ja mam nieszczęście słuchać tego nowego wysrywu od Filipka. Miało być koncepcyjnie, a wyszło jak zwykle – płaczliwie dla studentek kulturoznawstwa.
No muszę przyznać, że ten materiał to ciekawy case study – jak Babilon kastruje mężczyzn przy pomocy hi-hatów. Zgadzam się z porównaniami do Kendricka... chyba kurwa w równoległym wszechświecie, gdzie Kendrick jest ministrantem.
Ale powiem wam tak, mordeczki: ten album to ostateczny dowód na to, że rap powinien zostać w rękach OG gangstas, ludzi ulicy, a nie trafiać do incelskich schizofreników, którym algorytmy wyprały mózgi.
Czy wyobrażacie sobie takie akcje od prawdziwych OGs?! Patrzcie na Gucciego, to jest energia, to jest czysta wibracja, której system się boi:
Haha no nie mogę, trzymajcie mnie bo jebnę z beki. Taco Hemingway w swoich numerach dosłownie przyznaje, że jest cucknięty przez jakiegoś randomowego fuck boya i jeszcze od niego na pizde zbiera mentalnie. Gigantyczny wstyd, ziomek. Gucci nam pokazuje co jest w stawce, kiedy jakiś opps próbuje odbić ci twoją main bitch – to jest wojna, a nie pisanie wierszy.Only time you gon' see Gucci fold is at the laundromat (Only time)
Only time you gon' take Gucci ho if he don't want her back (Gucci)
Only time you gon' see Gucci broke is if I rock a cast (Yeah)
Only time you gon' see Gucci mad if I'm on your ass (Yeah)
Albo tutaj, Weezy, energia, która burzy mury Jerycha:
Rozumiecie to? "I let the gun talk". Proste zasady. A kurwa Taco Hemingway w jednym numerze co nawija? Że się potyka o własne nogi jak najebany gimbus na studniówce:I'm strapped up, nigga, fuck a gun law
See me walking with a limp, that's my gun walk
I don't do no arguin', I let the gun talkI dalej to gówno:Bo widzę czerwoną bluzę Prosto
Grzeszną figurę ma i buzie boską
Chyba podejdę — jeden Bóg wie, po co
Bo kroki chwiejne mam, jakbym pomylił Newonce z KolskąTotalne poniżenie lamusa, wstyd się przyznawać, że doprowadził się do takiego stanu. Mógłby jeszcze jakąś babę zaprosić do kina porno jak De Niro w Taxi Driver, creeep, totalny przegryw. To jest celowe działanie, mordy, oni chcą nas takimi widzieć – słabymi, uległymi, płaczącymi w kącie."Przedstawia Pana z Instagrama, mówiąc: 'To mój fuckfriend' Ma szalik Acne, imię Bartek i zegarek Cartier"
[...]
"Ona obniża się jak słońce lśniąc nad horyzontem I kuca nade mną jak konkwistador nad obcym lądem"
A potem ten "hit", gdzie typ bawi się w cyber-stalkera:Czaicie bazę? Typ robi multikonto swojego bulla i próbuje jakieś shit ops z typiarką. Niech mu psy lepiej sprawdzą zamrażarkę, czy tam ciał nie ma, bo to śmierdzi seryjnym mordercą-nieudacznikiem na kilometr.Postawiłem fake Instagram z proflilowym z LinkedIn
W bio chciałem, żeby było tajemniczo — 'sweet dreams'
Piszę jako Piotr w DM, tyle tylko: 'Śpisz, queen?'
No i wracając do samej płyty "Latarnie Wszędzie Dawno Zgasły"...
Posłuchajcie tego tytułu. "Latarnie Zgasły". Wiecie co to znaczy? Że oni gaszą nam światło, ziomeczki. To jest metafora upadku cywilizacji białego człowieka, który zamiast walczyć z systemem, walczy ze swoimi kompleksami na kozetce u terapeuty. Produkcyjnie? Plastik. To brzmi jakby AI wygenerowało "smutny bit do nauki". Gdzie jest brud? Gdzie jest ten szum z kasety VHS, który otwiera czakry? Gdzie są te 808-ki, które masują prostatę?
Taco tutaj brzmi, jakby mu fluor z pasty do zębów wyżarł szyszynkę. Zero agresji, zero buntu. To jest muzyka tła do picia sojowego latte w Starbuniu, kiedy czekasz aż twoja laska skończy się ruchać z instruktorem jogi. Cały ten koncept albumu to gloryfikacja bycia ofiarą losu. Zero Memphis, zero phonku, zero diabelskiego przelotu. To jest, kurwa, rapowa kastracja na życzenie.
Swoją drogą jeszcze jedna różnica między real OG z Memphis, a tym płaczliwym ściekiem:
I to jest postawa prawdziwego rapera, samca alfa, szamana z południa! Three 6 Mafia wiedziało o co chodzi – dominacja, surowość, brak filtrów. A nie jakiś kurwa incelisko zaburzone, który ugania się za babkami z cluster B, rucha je 5 minut półtwardym flakiem (bo pewnie od tego myślenia o sensie życia mu nie staje) i po orgazmie płacze babce w ramię.Don't ya'll wanna run a train on this bald head bitch
Sucking a dick quick, I spit mack shit, slick
On a ho's mind fine with a big behind
I'm going to dick her down soon as she sucks a dick
Nut on her tongue, Juicy filming this porno flick
Hahaha no wstyd Taco, coś Ty odjebał, taki wizerunek tworzyć? OMG. Idę zapalić wiadro, bo muszę to rozchodzić.
Stay high, fuck Babylon.
Taco Hemingway z 1 MIEJSCEM NA ŚWIATOWEJ LIŚCIE SPOTIFY wśród premier z ostatniego weekendu! Do tego:
130 tysięcy biletów w 5 godzin i ponad 24 tysiące CD, na tę chwilę.