Ludogorets out, Celtic out, Dinamo walczy w karnych, a mogło być tak pięknie.
Mieliśmy wszystko w swoich rękach, wszystkie mityczne wymówki były nieaktualne:
- krótka przerwa, piłkarze w grze i w gazie
- skład nieosłabiony (nie mówimy o kontuzjach)
- sensowne transfery
- korzystne losowanie przy chu*owych okolicznościach czyli gramy w domu.
Vuko zrobił czystki, miał wszystko po swojemu i chuj... Zabrakło Veso, zabrakło Wszołka, ale to kurwa nie jest tłumaczenie.
Sędzia chuj, w ogóle czemu kurwa VARu nie ma - zajebiste te el. lm
Pierwszy celny strzał - grając w 10 i oddał go lewy obrońca
Drugi raz pajac przejebał eliminacje. Może pakować mandżur bo i LE odpierdoli, grając bojaźliwie. I nawet to, że Legia jest rozstawiona do końca - na chuj się zda.
Ech.
Widać, że jednak Berg to jest Pan Trener, a Vuković to nadal zwykły amator. Grając dalej Gruziniem na 10-siątce, nadal wrzutkami - życzę powodzenia, bo wygrać tą śmieszną ligę to idzie na samej atmosferze i szczęściu.
HATFU.
Kurwa, gdybyśmy grali na wyjeździe to oni po pierwszej połowie... To już by się czołgali bo nie mieliby sił.