Nie no, piłkarze piłkarzami, ale przecież Sousa się totalnie tu pogubił:
- cały czas preferujesz te dwójkę napastników i nawet jak nie ma Milika i Piątka to dajesz Świerczoka czy Świdra, a w najważniejszym meczu wychodzisz jednak jednym Lewym, brak konsekwencji
- zmiany to samo, już chuj z Krychowiakiem, nie winię go że go nie zdjął tylko Grzesia że nie ma mózgu, ale no po tej czerwonej kartce on kompletnie nie miał pomysłu jak temu zaradzić i ostatecznie Frankowskiego, którego testował jedynie na wahadle, który był zaskoczeniem że w ogóle jedzie na Euro, wpuścił jako pierwszego do środka pola, wtf?!
- ten drugi gol to przecież jest kopia takich co traciliśmy, no nie twierdzę że tego nie trenowaliśmy, ale no nie wyciągamy wniosków, skoro tak strefą nie wychodzi nam krycie to może jakaś zmiana, może kto inny niż Jóźwiak powinien tam być przy Skriniarze, nie wiem
Generalnie ja uważam jak boixos
boixos pisze: ↑14 cze 2021, 20:28
teraz to jest gra poniżej potencjału i psycha w dupie
My totalnie nie dojeżdżamy psychicznie w takich turniejach, nie wiem czy to jest kwestia przemotywowania czy zbyt małej motywacji [nie widziałem Lewego robiącego wślizgi pod swoją bramką a Ondreja tak], ale każdy wie że mamy piłkarzy którzy w klubach grają o jakieś 83% lepiej niż w kadrze. No i ile razy robimy jakiś cyrk na turnieju w tym wieku w ważnych meczach:
-2006 - Sobolewski czerwona i Niemcy nam ładują w przewadze
-2008 - durny karny M. Lewandowskiego
-2012 - Szczęsny show z Grekami czyli czerwona
-2018 - kuriozalny pierwszy gol z Senegalem
-2021 - kuriozalny pierwszy gol i do tego czerwona Krychy
Jedynie to Euro 2016 jakoś poszło, ale wyjątek potwierdza regułę czy jakoś tak.
Ja bym naprawdę wolał przegrać np pierwszy mecz na turnieju 0-3, ale wiedząc że rywal był klasę lepszy niż samemu sobie koncertowo spierdolić, ale my musimy tak.
Co do Sousy jeszcze to pisał koleś jakiś, kibic Bordeaux, nie mogę tego znaleźć, że to jest ta sama historia i gość będzie robił wrażenie gadką itp ale to farmazoniarz i tyle. Natomiast obstawiam, że jak zostanie Koźmiński prezesem to go zostawi i elimki do Mundialu też wjebiemy. A przecież zaraz będzie wolny Czesio Michniewicz.
Jeszcze jedno: tak patrzyłem na tego Szczęsnego [chociaż go nie winię aż tak jak za Euro 12 czy Mundial 18], Fabiański pewnie skończy po Euro, to imo Gikiewiczowi by tak psycha nie siadła. Można go nie lubić, ale to jest taki pojeb, że ja bym mu dał szansę w kadrze.