Okolice 23 godzin może. Nie spieszyłem się ale też nie lezakowalem
Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Moderator: con shonery
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
^ kogo to chuj obchodzi?
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
dziękuje Panowie
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Do gier z ciekawą fabułą dorzuciłbym jeszcze Warcrafta III, co moim zdaniem jest osiągnięciem, biorąc pod uwagę fakt, że to RTS.
- mlodyperkez
- Posty: 2643
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:39
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
@FLoo polecam stronke na przyszlosc https://howlongtobeat.com
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
A ja sobie feza przechodzę, fajna mechanika z obracaniem planszy ale niektóre zagadki są zbyt dziwne
Wysłane z mojego Redmi 8 przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego Redmi 8 przy użyciu Tapatalka
- con shonery
- Moderator
- Posty: 6008
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 9:18
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Fez to jedyna gra w której z własnej woli wbiłem platynę, bo chciałem odkryć jak najwięcej. Nie obyło się bez poradnika, niektóre zagadki były nie do rozkminienia przez zwykłego śmiertelnika, np. jedno osiągnięcie można odblokować tylko jednego dnia w roku, o konkretnej godzinie, czy coś w tym stylu (pamiętam, że przestawiałem zegar w systemie konsoli).
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Te momenty muzyczne gdy określona część pada Ci wibruje to też wysoki lot jest, pozdro klawiatura xD
Wysłane z mojego Redmi 8 przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego Redmi 8 przy użyciu Tapatalka
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Oj tak, w sumie zapomniałem o tym ale faktycznie WC3 zasługuje na wspomnienie. Przebogate lore i ciekawe postaci. Żałuję tylko, że wstrzymano się z kontynuacjami kinowego Warcrafta, bo przemiana Arthasa to coś co idealnie pasuje do filmu i był spory potencjał. Zresztą ten pierwszy film nie był taki zły jak niektórzy mówią.
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Powodem były głównie słabe wyniki finansowe w naszej (tj. "zachodniej") części świata - to Chińczycy sprawili, że coś tam zarobili i nie wtopili budżetu. Ja również żałuję w chuj
- KillerCroc
- Posty: 2205
- Rejestracja: 02 maja 2019, 18:45
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
To był film który ludzi zajaranych uniwersum nie zadowoli a ludzi niezaznajomionych z nim uśpi, takie półśrodki nigdy się nie udają, szkoda bo cinematici od Blizzarda to zawsze jest inny poziom
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Nie wiem czy tutaj ale chyba nic odpowiedniejszego tu nie znalazłem.
Szukam jakiegoś dobrego telewizora do PS4, oglądania filmów i standardowych rzeczy jak oglądanie pierdół w TV. No i też aby miał jakiś dobry system operacyjny, na którym można apki typu spotify, canal+ online itp instalować.
Celuję w okolice 3000 zł i trafiłem na PHILIPS LED 65PUS7304/12 - nie ukrywam, że trochę ten ambilight mnie zachęca ale nie wiem czy to nie taki haczyk marketingowy, że to takie zajebiste. Poza tym fajnie jakby obraz był wyraźny przy dużym nasłonecznieniu w pokoju bo teraz mam jakiegoś Philipsa sprzed 3 lat i jak jest duże nasłonecznienie w białym pokoju to słabo widać co się dzieje na ekranie (śwatło się odbija).
Szukam jakiegoś dobrego telewizora do PS4, oglądania filmów i standardowych rzeczy jak oglądanie pierdół w TV. No i też aby miał jakiś dobry system operacyjny, na którym można apki typu spotify, canal+ online itp instalować.
Celuję w okolice 3000 zł i trafiłem na PHILIPS LED 65PUS7304/12 - nie ukrywam, że trochę ten ambilight mnie zachęca ale nie wiem czy to nie taki haczyk marketingowy, że to takie zajebiste. Poza tym fajnie jakby obraz był wyraźny przy dużym nasłonecznieniu w pokoju bo teraz mam jakiegoś Philipsa sprzed 3 lat i jak jest duże nasłonecznienie w białym pokoju to słabo widać co się dzieje na ekranie (śwatło się odbija).
- johnsonpokrywa
- Posty: 289
- Rejestracja: 23 paź 2019, 15:33
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
sam ambilight jest zajebisty i to nie haczyk, haczykiem jest posiadanie tego przez chujowe telewizory philips
z tych jakichś aplikacji czy smart tv nie korzystam, więc się nie wypowiem
zwróć uwagę na input laga jeżeli to tivik pod plejaka żebyś się na minę nie wpierdolił
z tych jakichś aplikacji czy smart tv nie korzystam, więc się nie wypowiem
zwróć uwagę na input laga jeżeli to tivik pod plejaka żebyś się na minę nie wpierdolił
I live on borrowed time, my expiration date I passed it, so lock me up forever, but this shit is everlastin'
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11154
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
co do smarta to w LG elegancko dziala ten ich system, co prawda canal+online chyba nie zapowiedzialo jeszcze na ten system apki niestety
ogolnie polecam w sumie LG, ale ten moj ma matryce podswietlana w ilustampunktach i system gaszenia podswietlenia w celu uzyskania bardziej czarnej czerni, co powoduje takie kurwa mruganie, jak ktos wrazliwy to moze wkurrrwiac
ale input lag elegancki, obraz spoko, dzwiek kosa bo dolby atmos [tam gdzie obsluguje]
ogolnie telewizory to dla mnie troche czarna magia i gdyby nie to ze trafilem na blad cenowy to bym pewnie tygodnie spedzil nad czytaniem
ogolnie polecam w sumie LG, ale ten moj ma matryce podswietlana w ilustampunktach i system gaszenia podswietlenia w celu uzyskania bardziej czarnej czerni, co powoduje takie kurwa mruganie, jak ktos wrazliwy to moze wkurrrwiac
ale input lag elegancki, obraz spoko, dzwiek kosa bo dolby atmos [tam gdzie obsluguje]
ogolnie telewizory to dla mnie troche czarna magia i gdyby nie to ze trafilem na blad cenowy to bym pewnie tygodnie spedzil nad czytaniem

Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
@Cz4rny1337 mnie namówił (swoją postawą i dobrym słowem) do złamania postanowienia, więc wrzucam spontaniczny strumień świadomości, który wysłałem mu odnośnie TLOU2.
Spoilerowe PS
Spoiler
Dobra, to lecim z tym TLOU2, bo ochłonąłem.
Może po kolei się postaram, żeby stworzyć jako taki obraz gry, spoilerów nie będzie.
Gameplay – jest więcej tego, co było w jedynce, tylko bardziej dopieszczone. W grze z ps3 nienawidziłem skradania się, a tutaj sprawiało mi dużo frajdy, będąc mimo wszystko głównym sposobem mojej gry. Bardzo spoko zaimplementowane czołganie się, ukrywanie w trawie, kwestia uważania na węszące psy etc. W dodatku jak nienawidzę strzelania w grach Naughty Dog (pozdro Drake), tak tutaj czułem mocno ciężkość akurat posiadanego kalibru – po prostu często jest tak, że w grze oddasz strzał i wiesz czy będzie spoko, czy nie – tutaj prucie z pojedynczych naboi zdało egzamin, przynajmniej w moim odczuciu (osoby, która w FPSy gra raczje na PC za pomocą klawy i myszki, tak jakby co). Krafting powtórka z jedynki, ale wymagał trochę przemyślenia, żeby nagle nie wpaść na jakiś checkpoint z jakimś grubszym skurwolem, nie mając nic w zanadrzu. To co kulało nieco, to AI wrogów, bo choć nieco lepsze niż nas ND przyzwyczaili, tak czasami dalej trochę głupkowate.
Grafika – no tutaj zachwyt za zachwytem. Piękne Seattle, klimat apokalipsy wylewający się z każdego ujęcia. Porównywałem sobie chodzenie po śniegu i płocie z GOWem i RDR2 i fakt, wypadło gorzej, ale ogólnie gra pod wieloma względami przypominała mi właśnie dzieło Rockstara. Dopracowanie detali na każdym kroku, piękna gra świateł. Kilka błędów się znalazło typu wieszające się liny, brak śladów we wspomnianym błocie, ale wciąż patrzyło się na to przecudownie. Jestem ciekaw czy prosiak potrafił wyciągnąć z tego jeszcze więcej i czy ps5 na tv 4k (sam mam 50 cali FHD) jeszcze podbije efekty.
Fabuła aka ta największa kontrowersja. Ludzie, którzy zaczęli bombing, bo obejrzeli wycieki na YT, to śmiech na sali. Zacznijmy od tego, że pierwsze TLOU, do którego tak chętnie się teraz odnoszą NIE MIAŁO żadnej wybitnej fabuły. Ot, proste kino drogi, które było kliszami motywów poruszanych w wielu książkach i filmach (dajmy na to- „Ludzkie dzieci”). Nie da się ocenić tej gry po cutscenkach, ponieważ fabuła jest tu budowana przez praktycznie cały czas – dialogi między protagonistami, drobne niuanse i zachowania w trakcie walk z zombiakami i ludźmi i przede wszystkim przez świat gry (ale o tym za chwilę). No i ten tak bardzo znienawidzony przez wielu twist, a raczej twisty. Pierwszy, który został przeprowadzony odpowiednio wcześnie, pozwalając graczowi oswoić się z sytuacją i kolejny, który niektórzy odebrali już jako potwarz, zamach na godność człowieka, głupotę, bla, bla, bla. Dla mnie to świetne i przede wszystkim odważne zagranie twórców, dlaczego? TLOU2, to nie ma być przyjemna gra, spełniająca oczekiwania. ND zapowiedzieli grę o nienawiści i tak właśnie jest. Sam czułem mega dyskomfort w pewnym momencie, czułem się oszukany i wkurwiony, ale hej – po głębszym zastanowieniu doszedłem do tego, że przecież o to chodziło. Nie mam czuć się dobrze, mam zostać wbrew sobie zmuszony do przyjęcia innej perspektywy. Spojrzeć na wszystko inaczej, dotknąć czegoś, czego – no właśnie – NIENAWIDZĘ. Można sobie mówić, że to wszystko takie proste i tanie, ale jw. - w TLOU fabuła jest tylko tłem, a prawdziwa akcja odgrywa się w uczuciach i relacjach między bohaterami. Fakt, nie jest to jedynka ze wspaniale kreowaną więzią Joel-Elli, ale po chwili refleksji doszedłem do wniosku, że może tamta relacja nie jest pierwszoplanowa, ale wciąż gra mocno w tle i jest jednym z motorów napędzających kolejne wydarzenia, A ta niechęć, złość i dyskomfort przed którymi postawił nas scenariusz po głębszym wejrzeniu jest idealnie wpasowana w główną filozofię i to, co gra chciała przedstawić.
Na koniec – świat gry. No tutaj to już jest zbyt dobrze. Dialogi przypadkowych npców, napotykane znajdźki, plakaty, nawiązania pomiędzy 1 a 2 częścią rozgrywki, narracja otoczeniem – wszystko się zgadza. Nie pamiętam, kiedy eksploracja sprawiała mi tyle frajdy (szczególnie, że zwykle przy pierwszym podejściu prę do przodu, bo ciekawi mnie historia), ale tutaj nie nudziłem się ani przez moment. Pięknie dopieszczony świat, zresztą warto zobaczyć zestawienie miejscówek w grze z oryginalnym miastem.
Reasumując. To nie jest arcydzieło, to nie jest jakaś wybitna (podobnie jak w jedynce) fabuła, momentami wręcz uproszczona. Niemniej jeżeli ktoś chce sobie oceniać grę po cut scenkach, bez poznania tego świata, różnych niuansów, chemii między postaciami, to nie wiem – Stalker beznadziejny film, bo se idzie gdzieś trzech typów, potem wraca i tyle. Tak samo ostatni film Tarantino – jakaś głupota nudna. Ta scena, co kobita siedzi w kinie i film ogląda, to w ogóle dno dna, co to ma być. Warto po prostu zrozumieć, że niektóre rzeczy trzeba oceniać jako całość, rozumiejąc pewne założenia, czasami zastanowić się nad czymś trochę bardziej, a nie oceniający po wyrywkowym streszczeniu czy na podstawie tego ile się dzieje, ile będzie plot twistów, kliszowych zagrań (a co znamy, przecież tak kochamy) czy na podstawie odczuwanego komfortu w trakcie odbioru danego tworu. Zresztą – wzrastająca powoli ocena na metacritic wprost proporcjonalna do ocen wystawionych przez graczy, którzy ukończyli grę i nie bombili, bo OJEZU JAKI ZŁY TEN SCENARIUSZ, CO ONI ZROBILI, JAK TAK MOŻNA 0/10, mówi bardzo dużo. Od siebie polecam i daję znaczek jakości.
Gameplay – jest więcej tego, co było w jedynce, tylko bardziej dopieszczone. W grze z ps3 nienawidziłem skradania się, a tutaj sprawiało mi dużo frajdy, będąc mimo wszystko głównym sposobem mojej gry. Bardzo spoko zaimplementowane czołganie się, ukrywanie w trawie, kwestia uważania na węszące psy etc. W dodatku jak nienawidzę strzelania w grach Naughty Dog (pozdro Drake), tak tutaj czułem mocno ciężkość akurat posiadanego kalibru – po prostu często jest tak, że w grze oddasz strzał i wiesz czy będzie spoko, czy nie – tutaj prucie z pojedynczych naboi zdało egzamin, przynajmniej w moim odczuciu (osoby, która w FPSy gra raczje na PC za pomocą klawy i myszki, tak jakby co). Krafting powtórka z jedynki, ale wymagał trochę przemyślenia, żeby nagle nie wpaść na jakiś checkpoint z jakimś grubszym skurwolem, nie mając nic w zanadrzu. To co kulało nieco, to AI wrogów, bo choć nieco lepsze niż nas ND przyzwyczaili, tak czasami dalej trochę głupkowate.
Grafika – no tutaj zachwyt za zachwytem. Piękne Seattle, klimat apokalipsy wylewający się z każdego ujęcia. Porównywałem sobie chodzenie po śniegu i płocie z GOWem i RDR2 i fakt, wypadło gorzej, ale ogólnie gra pod wieloma względami przypominała mi właśnie dzieło Rockstara. Dopracowanie detali na każdym kroku, piękna gra świateł. Kilka błędów się znalazło typu wieszające się liny, brak śladów we wspomnianym błocie, ale wciąż patrzyło się na to przecudownie. Jestem ciekaw czy prosiak potrafił wyciągnąć z tego jeszcze więcej i czy ps5 na tv 4k (sam mam 50 cali FHD) jeszcze podbije efekty.
Fabuła aka ta największa kontrowersja. Ludzie, którzy zaczęli bombing, bo obejrzeli wycieki na YT, to śmiech na sali. Zacznijmy od tego, że pierwsze TLOU, do którego tak chętnie się teraz odnoszą NIE MIAŁO żadnej wybitnej fabuły. Ot, proste kino drogi, które było kliszami motywów poruszanych w wielu książkach i filmach (dajmy na to- „Ludzkie dzieci”). Nie da się ocenić tej gry po cutscenkach, ponieważ fabuła jest tu budowana przez praktycznie cały czas – dialogi między protagonistami, drobne niuanse i zachowania w trakcie walk z zombiakami i ludźmi i przede wszystkim przez świat gry (ale o tym za chwilę). No i ten tak bardzo znienawidzony przez wielu twist, a raczej twisty. Pierwszy, który został przeprowadzony odpowiednio wcześnie, pozwalając graczowi oswoić się z sytuacją i kolejny, który niektórzy odebrali już jako potwarz, zamach na godność człowieka, głupotę, bla, bla, bla. Dla mnie to świetne i przede wszystkim odważne zagranie twórców, dlaczego? TLOU2, to nie ma być przyjemna gra, spełniająca oczekiwania. ND zapowiedzieli grę o nienawiści i tak właśnie jest. Sam czułem mega dyskomfort w pewnym momencie, czułem się oszukany i wkurwiony, ale hej – po głębszym zastanowieniu doszedłem do tego, że przecież o to chodziło. Nie mam czuć się dobrze, mam zostać wbrew sobie zmuszony do przyjęcia innej perspektywy. Spojrzeć na wszystko inaczej, dotknąć czegoś, czego – no właśnie – NIENAWIDZĘ. Można sobie mówić, że to wszystko takie proste i tanie, ale jw. - w TLOU fabuła jest tylko tłem, a prawdziwa akcja odgrywa się w uczuciach i relacjach między bohaterami. Fakt, nie jest to jedynka ze wspaniale kreowaną więzią Joel-Elli, ale po chwili refleksji doszedłem do wniosku, że może tamta relacja nie jest pierwszoplanowa, ale wciąż gra mocno w tle i jest jednym z motorów napędzających kolejne wydarzenia, A ta niechęć, złość i dyskomfort przed którymi postawił nas scenariusz po głębszym wejrzeniu jest idealnie wpasowana w główną filozofię i to, co gra chciała przedstawić.
Na koniec – świat gry. No tutaj to już jest zbyt dobrze. Dialogi przypadkowych npców, napotykane znajdźki, plakaty, nawiązania pomiędzy 1 a 2 częścią rozgrywki, narracja otoczeniem – wszystko się zgadza. Nie pamiętam, kiedy eksploracja sprawiała mi tyle frajdy (szczególnie, że zwykle przy pierwszym podejściu prę do przodu, bo ciekawi mnie historia), ale tutaj nie nudziłem się ani przez moment. Pięknie dopieszczony świat, zresztą warto zobaczyć zestawienie miejscówek w grze z oryginalnym miastem.
Reasumując. To nie jest arcydzieło, to nie jest jakaś wybitna (podobnie jak w jedynce) fabuła, momentami wręcz uproszczona. Niemniej jeżeli ktoś chce sobie oceniać grę po cut scenkach, bez poznania tego świata, różnych niuansów, chemii między postaciami, to nie wiem – Stalker beznadziejny film, bo se idzie gdzieś trzech typów, potem wraca i tyle. Tak samo ostatni film Tarantino – jakaś głupota nudna. Ta scena, co kobita siedzi w kinie i film ogląda, to w ogóle dno dna, co to ma być. Warto po prostu zrozumieć, że niektóre rzeczy trzeba oceniać jako całość, rozumiejąc pewne założenia, czasami zastanowić się nad czymś trochę bardziej, a nie oceniający po wyrywkowym streszczeniu czy na podstawie tego ile się dzieje, ile będzie plot twistów, kliszowych zagrań (a co znamy, przecież tak kochamy) czy na podstawie odczuwanego komfortu w trakcie odbioru danego tworu. Zresztą – wzrastająca powoli ocena na metacritic wprost proporcjonalna do ocen wystawionych przez graczy, którzy ukończyli grę i nie bombili, bo OJEZU JAKI ZŁY TEN SCENARIUSZ, CO ONI ZROBILI, JAK TAK MOŻNA 0/10, mówi bardzo dużo. Od siebie polecam i daję znaczek jakości.
Spoiler
Fragment flashbacku, w którym Ellie i Joel zwiedzają muzeum, to dla mnie jeden z najbardziej wzruszających i dających mi feelsach fragmentów z gier ever. Boże, co nie istniejesz - jakie to było piękne i wzruszające
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
jak ktoś uważa że fabuła tlou2 jest dobra bo "cośtam cośtam emocje nienawiść, dorosłe, podkreślam dorosłe tematy" to widocznie lubi storytellingi na poziomie fan ficów
mołpy są kozackie
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Mocne słowa jak na wyznawcę wartości pochodzących z historii będącej swoistym fan-fiction opartym na kliszach z setek poprzednich wierzeń.
W ogóle piękne bóldupienie typa, co mu nie zależy, bo NIE GROŁ W TO GUFNOOO, ALE NAJEBIEM FULL OPINII BO DALEJ MNIE NIE OBCHODZI CO INNI PISZO, WIDZIAŁEM NA JUTUB I OESU ALE DRAMAAA!!!!!!1111 tutaj wychodzi.
Nie będę się tu wdawał w zbędne dyskusje. Niemniej każdemu polecam sprawdzić grę, ponieważ odbiór może być naprawdę różnoraki ze względu na niektóre rozwiązania przez ND. Z takimi osobami chętnie wymienię doświadczenia, a na betony, które opierają opinię, bo obejrzały sobie scenki na youtubie - wiadomo.
To już na szczęście decyzja graczy czy będą się sugerować opiniami recenzentów (zważka na ruchy, bo przecież Sony przekupiło cały świat) i osób, które poświęciły grze wiele godzin, czy baranom, którzy produkują ściany tekstu nie dotykając w żaden sposób doświadczenia jakim jest zabawa w grze.
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
xDDDD
jak już chcesz mnie zaatakować ad personam to weź chociaż wybierz sobie temat w którym masz jakiekolwiek szanse na wygranie dyskusji a nie pierdolniesz głupotę którą zwykłe 5 minut w google ci wyjaśni jak bardzo nie masz racji. A jeszcze lepiej niech to ma jakikolwiek związek z dyskusją
nie zaatakowałem cię w żaden sposób frustracie, po prostu napisałem że sposób zbudowania storytellingu w tlou2 jest zbliżony do tych widocznych w fan ficach, dużo jest tam nielogiczności fabularnych, bezsensownych zachowań bohaterów szczególnie porównując ich charaktery w poprzednich częściach, self insertu twórców, tanich zagrywek typu flashbacki zamiast solidnego budowania narracji, itp. i jeżeli lubisz takie coś to spoko bo napisałem wcześniej że nie przeszkadza mi to że ktoś lubi coś czego ja nie lubię, ale no tak to po prostu wygląda.
No ale jak widać betony reagują na krytykę ich ulubionej gierki mocniej niż jakbym obraził im matkę
Mógłbym nawet skrobnąć dłuższego posta który wytłumaczy dlaczego mam takie zdanie na temat TLOU2 powołując się po kolei na wydarzenia fabularne w grze i działania bohaterów, porównując je z ich działaniami w pierwszej części (w którą grałem btw chociaż Czarny nie wiedzieć czemu pisał że tego nie zrobiłem) ale tak średnio mi się chcę jak tutaj zaraz narzekania że uuu ściana tekstu uuu, szczególnie że temat średnio mnie obchodzi- powtarzam jak wam się podoba to spoko, nie zależy mi na przekonaniu kogokolwiek ze dla mnie story driven game z nielogiczną fabułą jest dla mnie złą grą, ja się po prostu sprzeciwiłem temu pierdoleniu które jest dosłownie za każdym razem (Star Wars disneya, Captain Marvel, Mass Effect Andromeda itp.) że taka ostra krytyka społeczności jest NO BO SĄ TAM WĄTKI LGBT/FEMINIZM- nie, po prostu te produkcje mające sporo własnych wad mają przy okazji wjebane na siłę ww. wątki jako selling point.
i dalej czekam na wyjaśnienie dlaczego muszę wydać 250 zł na grę żeby ocenić jej fabułę która jest elementem nieinteraktywnym
mołpy są kozackie
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Zacząłbym od dodatkowego kursu czytania ze zrozumieniem. Jak znajdziesz odpowiedni, to mogę dofinansować. :*zemsta1kadluba pisze: ↑25 cze 2020, 18:58 i dalej czekam na wyjaśnienie dlaczego muszę wydać 250 zł na grę żeby ocenić jej fabułę która jest elementem nieinteraktywnym
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Dzięki że potwierdzasz mi że nie ma sensu się rozpisywać w tym temacie bo z takim poziomem dyskusji to ci mogę jedynie odpowiedzieć żebyś wypierdalał
zupełnie nie ma to nic wspólnego z tym że złe oceny mogą doprowadzić do braku zaproszeń na pokazy gameplayu przed wydaniem gry, lub problemów ze wczesnym dostępem do gierek którym piszą recenzje a w konsekwencji ich strony będą miały mniejszy traffic i mniej zarobią.
no bez kitu recenzent który daje grze 10/10 po półtorej godzinie gry jest bardziej uczciwszy
mołpy są kozackie
Re: Ogólna dyskusja o grach i konsolach
Recenzenci, którzy wystawiali oceny, mieli okazję pograć w grę wcześniej i wystarczy posłuchać niektórych podcastów, żeby wiedzieć, że poświęcili jej dużo więcej, zaliczając np. sporą część drugiego pojęcia.
Co do fabuły, to wystarczy wspomnieć o tak prostej sprawie jak to, że zawsze po części wywierają na nią wpływ bohaterowie. I tu może zaskoczenie dla Ciebie - bohaterem wydarzeń może być np. wspomniany przeze mnie świat przedstawiony (vide miasto, w którym odgrywa się akcja jako jeden z bohaterów wywołujących wpływ na wydarzenia, ale kumam, że mogłeś tego w swoim czasie nie ogarnąć, nie hejtuję, wiem, że różnie bywa). Gry tworzą swój immersyjny świat, na który wpływ ma wiele czynników (podobnie jak w filmach, które konsumujemy nie tylko przez przedstawienie PLANU WYDARZEŃ*, a też przez montaż, wydarzenia poboczne, zdjęcia czy nawet ton nadany przez barwę na danych kliszach). Dlatego zawsze pitu-pitu ludzi, którzy wyrobili sobie zdanie i walczą jak rycerzyki, bo dotknęli jedynie części tego doświadczenia (jak widz, który zobaczył streszczenie fabuły) będzie bardzo śmieszne.
I wciąż - ocena na metacriticu wzrasta proporcjonalnie do ilości graczy, którzy grę skończyli (śledzę sobie z ciekawości). Nie ma tu mowy o bombingu jak w przypadku Battlefielda (chujowy trailer) czy Battlefronta i Shadow of Mordor (mikropłatności). Widać po prostu zestawienie frustracji ludzi, który w grę nie grali i opinie ludzi, którzy grę skończyli. Dla mnie to kończy dyskusję. EOT.
PS.
Co do fabuły, to wystarczy wspomnieć o tak prostej sprawie jak to, że zawsze po części wywierają na nią wpływ bohaterowie. I tu może zaskoczenie dla Ciebie - bohaterem wydarzeń może być np. wspomniany przeze mnie świat przedstawiony (vide miasto, w którym odgrywa się akcja jako jeden z bohaterów wywołujących wpływ na wydarzenia, ale kumam, że mogłeś tego w swoim czasie nie ogarnąć, nie hejtuję, wiem, że różnie bywa). Gry tworzą swój immersyjny świat, na który wpływ ma wiele czynników (podobnie jak w filmach, które konsumujemy nie tylko przez przedstawienie PLANU WYDARZEŃ*, a też przez montaż, wydarzenia poboczne, zdjęcia czy nawet ton nadany przez barwę na danych kliszach). Dlatego zawsze pitu-pitu ludzi, którzy wyrobili sobie zdanie i walczą jak rycerzyki, bo dotknęli jedynie części tego doświadczenia (jak widz, który zobaczył streszczenie fabuły) będzie bardzo śmieszne.
I wciąż - ocena na metacriticu wzrasta proporcjonalnie do ilości graczy, którzy grę skończyli (śledzę sobie z ciekawości). Nie ma tu mowy o bombingu jak w przypadku Battlefielda (chujowy trailer) czy Battlefronta i Shadow of Mordor (mikropłatności). Widać po prostu zestawienie frustracji ludzi, który w grę nie grali i opinie ludzi, którzy grę skończyli. Dla mnie to kończy dyskusję. EOT.
PS.
https://www.youtube.com/watch?v=nBegvY1wrk4zemsta1kadluba pisze: ↑25 cze 2020, 19:08 z takim poziomem dyskusji to ci mogę jedynie odpowiedzieć żebyś wypierdalał










