KoolSido pisze: ↑28 sty 2026, 10:26
Więc zaczepia Tedego który jest chyba najłatwiejszym celem do zaczepek na scenie.
Nie jest najłatwiejszym, bo już wszystko mu zostało wypomniane, a on sam wyznaje doktrynę filozoficzną opartą na logice, że gówna się ubrudzić nie da, co zapewnia mu swoistą niewidzialną powłokę ochronną.
Tede jest zresztą najczęściej dissowanym raperem w historii polskiego rapu. Jakby to wszystko zliczył dissy, mniejsze i większe zaczepki, to obstawiałbym, że i z 50 kawałków, w których jest zaczepiany, dałoby się zliczyć.
Sam Peja to pewnie z 20, do tego Onar + P81, Mes, Eldo, Borixon, Karramba, z kim on jeszcze miał beefy? Jacyś jutuberzy z PFRONu, Liroy itd. Do tego dochodzą jakieś mniej lub bardziej zawoalowane zaczepki od Paluchów, Hans 52 Dębiec, Sokół, jacyś drugoligowi ulicznicy.
Nawet wszyscy hip-hopolowcy sprzed 20 lat razem do kupy by tyle dissów na siebie nie uzbierali.
Powstaje pytanie - dlaczego społeczność hip hopowa tak nienawidzi Tedego? Można to tłumaczyć zazdrością, można też założyć nieakceptację środowiskową na to, jaką hip-hopowi Tede dorabiał gębę jako jej główny przedstawiciel w mainstreamie. Do tego dochodzą aspekty międzyludzkie i psychologiczne, kiedy to Tede sam brnął w konflikt jak z Peją czy Onarem, co po latach odbiło się na nim przez PTSD i teraz unika takich akcji, nie wychyla się niepotrzebnie, a konfliktów z wielkimi graczami (quebonafide, paluch) unika jak onegdaj bitwy freestyle z OSTR.