każdy ma prawo mieć własne zdanie
po prostu nie znoszę tego podziemnego, cloudowego trapu
w ogóle trap jako taki męczy mn i wkurwia
wolę smutny, polski bumbap - taki hip hop pokochałem i to uczucie nie minęło do tej pory
nic nie poradzę
bardzo przywiązuję się do rzeczy, ludzi, dzieł kultury - trudno mi idzie odzwyczajanie
zawsze sprawdzam nową muzykę, bo się tym po prostu kurwa interesuję
ale dla mnie cała poprzednia dekada jest do zapomnienia
wyleczony z truskulejki (niemożność "otwarcia głowy" z uwagi na na zbyt ciasny rondel) zostałem dopiero przez lemika golemika
tylko to tak jak z moją transformacją w metala - polubiłem max. kilkanaście piosenek, reszta skip, wracam słuchać eternii
widocznie nie da się mnie uratować
jajca pisze: ↑06 wrz 2024, 12:40
pewnie pikers wyruchal jakas alternatywke, czym wkurwil saturna
akurat wizerunkowo pikers jest jedną z niewielu osób, która może mi realnie pomóc
typ udowodnił, że nastoletnie ćpunki mogą wzdychać do łysego anorektyka, co ma worki pod oczami
gdy mnie jedna laska na tinderze wyśmiała, że moja łysina wygląda jak filtr ze snapchata, to jej odpisałem "bóg jest łysy" i szybko zamknęła pizdę
ale na temat jego rapu zdania nie zmieniam, sorry
e: problem pikiego to prostu totalna nijakość
składa te wielokrotne, potrafi zmieniać flow na przestrzeni jednego numeru, przyśpieszyć - no fajnie
ale ja nie czuję, żeby było mu przykro, żeby się wkurwiał, cieszył, wstaw dowolny stan psychiczny
i to jest zarzut do wszystkich jemu podobnych kolesi
kiedy słyszę, że ktoś dał EMOCJONALNY BANGER, to zaczynam poważnie podejrzewać u siebie psychopatię, skoro nie rozkminiłem tych uczuć wyższych
dla mnie to jest kurwa mdłe jak vifon pięć smaków (w sumie dobra analogia, niby "świeży" pomysł, najebane przeróżnych patentów, a na końcu i tak zgaga)
nie wiem, może to przez te chujowe, trapowe bity bez sampli?
może ludzie traktują to jak soundtrack na domówkę? dla mnie rap ma z reguły inne przeznaczenie
albo faktycznie trzeba ćpać, żeby czerpać z tego przyjemność - ja clean ciota, więc zostaje grammatik://
szkoda czasu na analizowanie - chłop ma tysiące słuchaczy, działa nieprzerwanie od kiedyś tam, pewnie już dekada minęła
dziewczyna, która mnie dziarała miała koszuleczkę health&nature, storki kolejnych pokoleń zbuntowanych nastolatek zajebane twórczością elblążanina
w jakimś stopniu legenda podziemia, ale to nie jest moje podziemie.