[Refren]
Nie śpię, bo nie chcę
Nie śpię, bo nie chcę
Nie każdy z nas stoi pod Everestem
Ja stoję na jego szczycie, mam dreszcze
Najpierw jest wkurwiające powtarzanie przez minutę tych samych słów- "nie śpię, bo nie chcę" co oznacza, że Kartek nie jest zmęczony. (to bardzo ważne info, zapamiętajcie) Potem raczy nas słowami "Nie każdy z nas stoi pod Everestem" i tutaj rodzi się pytanie "jaki everest?????". Idąc najprostszym tokiem rozumowania, Everest to rapgra, a wszyscy stojący pod nią, na niej, czy wspinający się to raperzy. Idący tym tokiem rozumowania, jak ktoś nie rapuje to nie stoi pod nim i Kartky postanowił to zaznaczyć. Czyli po prostu "nie każdy z nas stoi pod Everestem" = "nie każdy jest raperem".
Na samym końcu mamy "Ja stoję na jego szczycie, mam dreszcze". Kartky uważa, że stoi na szczycie rapgry, nie rozumiem jednak czemu. Preseason Highlights to była spoko płyta, ale też bez przesady, Shadowplay dopiero wyszło teraz. W czym jest taki dobry? Flow nawet spoko, ale bez przesady, bity dobre, ale nie jego, teksty o dupie maryni. No faktycznie, pierdolony alpinista.
PS to "mam dreszcze" jest tam tak bezsensu wpierdolone, ze nie umiem tego opisac
[Zwrotka 1]
Witam was w krainie dreszczy
Gdzie każdy coś wieszczy i jest po drugach na pewno
Nie lubię opowiadać wierszy, więc zmieniłem tą formę liryki na wpierdol
Kartek wita nas w krainie dreszczy, co jest swoistą zapowiedzią, że będzie więcej wkurwiających wstawek "stoje na szczycie mam dreszcze", do tego mówi nam, że każdy coś wieszczy (przepowiada) i na pewno jest po narkotykach. Na pewno ma to jakiś sens, jednak jeszcze nie rozgryzłem jaki związek ma przepowiadanie czegoś w krainie dreszczy z braniem narkotyków.
Potem mówi, że nie lubi opowiadać wierszy, dlatego zmienił tę formę liryki na wpierdol. Po pierwsze mała lekcja, skoro mamy słowo "formę" to kurwa, "tę" formę, a nie "tą". Po drugie, nie widziałem, żeby Kartek kiedykolwiek opublikował gdzieś jakiś wiersz, ale wnioskuję, że widząc w starych czasach na polskim to, że przez pisanie głupot można przejść do historii, zyskał swój życiowy cel.
Na pewno to pójdzie mi, mówi kolega co zna się na rapie i wie
Sylaby na papier, nie wiedziałem długo, że tak znaczy tyle co nie
To nowe sedno, a ja? Nie robię dla sławy, więc krusz
Na początku mówi, że ziomki w niego wierzą, potem że nie wiedział, że nie=tak (#sherlock), a potem że jest prawilny i robi rap z serca a nie dla sławy.
A propos sławy ostatnio chłopaki ją wzięli na szybko we dwóch
To mi się nawet podoba, chociaż nie mam pojęcia, jaki sens ma tutaj wstawianie takiej dygresji. (nie żeby coś wcześniej do siebie pasowało)
Więc nie jest tak trudno jak widzę i na brudno piszę dopóki mam wenę
I liczę na siebie, że będę mógł zacząć jak teraz
Zgubić się w tłumie na scenie
Później mówi, że skoro takie Sławy osiągnęły sukces, no to to musi być w chuj proste i mu tylko sie wydaje trudne, dlatego pisze na brudno byle co co mu przyjdzie to głowy (co widać)
no i oprócz tego liczy, że zagra w jakimś ciasnym lokalu
Valar morghulis, ja chcę to usłyszeć
A potem już ciszę i bez talii kart
Zrobię co moje i pomszczę to wszystko bez zwycięstw
Jak Arya Stark
Te pierwsze słowa to z Gry o Tron oznaczają "wszyscy muszą umrzeć" i Karek mówi, że chce to słyszeć. Dlaczego? No w sumie chuj wie, może po prostu chciał pokazać, że czeka na kolejny sezon. Jak już go obejrzy to w ciszy zrobi co swoje i tym samym pomści wszystko, jednocześnie nie wygrywając niczym Arya Stark z jego ulubionego serialu. Posilając się rapgeniusem:
Cytuj:
To właśnie Arya Stark wypowiadała wcześniej wykorzystane słowa valar morghulis przy każdej wieczornej modlitwie. Po tym zwrocie wyliczała osoby, które muszą zginąć za wyrządzone jej krzywdy.
Czyli Kartek mówi po prostu, że jak obejrzy Grę o Tron, to codziennie wieczorem w ciszy będzie użalać się kogo to on by nie rozjebał.
Szkoda mi dnia, chowaj co masz
Ostatnie co oddasz bratu - karabin
Nie nadawajmy herbów za wcześnie, bo zdążą je zdradzić dla władzy
Potem dowiadujemy się, że mamy schować co mamy, bo Kartek nie ma czasu dla swoich słuchaczy. No i oczywiście nie mamy nadawać herbów (czyli np robić swoją gildię w metku) bo nasze ziomki zdradzą ją dla władzy (no bo ile razy pełen radości dodawałeś typa do gildii, a na drugi dzień ten spierdolił do innej bo lepsza w rankingu była, co?)
Jesteśmy nadzy, obdarci z wiedzy o świecie
Ale to piękne, bo o nic nie dbam
Mogę być szczery i wiem
Nie muszę ściemniać na pętlach
Najpierw Kartek twierdzi, że wszyscy chuja wiedzą o świecie i to jest piękne bo ma wszystko w dupie i może mówić co chce... drugi sokrates
Nie widziałem piekła tak długo
A teraz idę wprost z niego do świata bez marzeń
Co nie jest gotowy na nowe prawdy, bo stare pokochał jak brata (Kain i Abel)
Tutaj natomiast twierdzi, że nie widział bardzo długo piekła, ale dopiero teraz z niego idzie. Ale zaznacza, że idzie do świata bez marzeń (czyli gdzie?)
Mówi, też że świat bez marzeń (czyżby to był też ten mistyczny świat dreszczy?!) nie jest gotowy na nowe prawdy (no i chuj wie o co chodzi, może rap Kartkiego?) bo pokochał stare (chada) i na końcu jest "Kain i Abel" i kurwa nie wiem dlaczego, bo przecież jeden zajebał drugiego
Valar morghulis, mnie chwilę nie było
Ważą się losy życia za murem
Morze z falami i gorąca tafla która nie przyzna, że czuję
Mam nowe pozycje na liście
Dwa pierwsze wersy znowu o Grze o Tron, to ominę.
"Morze z falami i gorąca tafla" nie przyznają, że Kartek czuje. Chodzi po prostu o to, że jak morze jest bez fal to wiadomo- może przyznać, tak samo zimna tafla.
Emocje których nie mogę pokonać i już
Gdy podstęp zabiera nam siebie na zawsze, więc liście i lód
Wierzyłem , że cofniemy story, płoniemy
Niezależnie od dnia
Kartek nie może pokonać emocji - i już. Po prostu, "i już". Nie trzeba dodawać nic więcej.
Kartek wierzył też, że podróże w czasie są możliwe, ejdnak nie mówi co z tego wynika, dodaje jedynie "płoniemy niezależnie od dnia". Czyżby w świecie dreszczy panowało wieczne potępienie????
Pory nie mają znaczenia potwory w nas samych to one i ja
Niby emocje, my niby nie reżyserowanym show
Tutaj Kartek mówi, że pory roku nie mają znaczenia, co jest nawiżaniem do poprzednich linijek- skoro w świecie dreszczy jest wieczne potępienie i ciągle płoną, to jest gorąco w chuj, nawet jak jest zima
Potwory w nas samych (czyli np we mnie) to nadal one i on (i tutaj jest troche racji, bo wiekszego potwora niz teksty o kartkim i jego dupach to nie widzialem)
"niby emocje" - tutaj tez racja. niby emocje, bo prawdziwymi emocjami to sie tego bełkotu nie da nazwac
"my niby nie reżyserowanym show" nawiązanie oczywiście to Truman Show

))
Ta nibylandia to dom
Już nie wypuszczę jej z rąk
Losuję cele w tłumie
Chcę oszukać wariancje
Obok "świata dreszczy" i "świata bez marzeń" ujawnia się kolejna kraina Kartka, - nibylandia. To chyba dla niego jakaś oaza spokoju, bo nie chce jej wypuścić z rąk. Potem nagle z dupy mówi, że losuje cele w tłumie (a co on kurwa snajper) i chce oszukać wariancje. Z pomocą przychodzi wikipedia:
Cytuj:
Wariancja – klasyczna miara zmienności. Intuicyjnie utożsamiana ze zróżnicowaniem zbiorowości; jest średnią arytmetyczną kwadratów odchyleń (różnic) poszczególnych wartości cechy od wartości oczekiwanej.
Czyli chce wyjebać wszystkich
Niewiele więcej niż cena za życie ja daję ci ostatnią szansę
Wiara zabiera do nikąd
Sami dmuchamy populizm
Noce na darmo i czarno to widzę
Valar morghulis
następnie pojawia się zdanie "Niewiele więcej niż cena za życie" a potem nagle z pizdy "ja daję ci ostatnią szansę". nie wiem na co Kartek daje mi ostatnią szansę, na przesłuchanie jego płyty? To chyba nawiązanie do tego preorderu, ze niby taki limitowany i ostatnia szansa na zakup
Potem "wiara zabiera do nikąd", no czy ja wiem, osobiście nie byłem, ale wydaje mi się, że Częstochowa to lepszy cel niż Świat Dreszczy
"Noce na darmo i czarno to widzę" - tutaj chodzi o noce, podczas których Kartek wykonywał różne czasem poniżające prace, a potem nie dostawał za to hajsu (stąd "na darmo"). a w "czarno to widzę" chodzi oczywiście o to, że pracował na czarno
no i potem znowu chce zakurwić wszystkich
no o chuj chodzi w tej płycie to ja nie wiem