Strona 71 z 71
Re: [beef] Tede vs Peja
: 01 paź 2026, 20:23
autor: Krew
Jeden dostałby białej gorączki a drugi by ruchał scene, 50 letnie gimbusy musicie to zrobic
Re: [beef] Tede vs Peja
: 01 paź 2026, 20:49
autor: MicBar
Abstrahując od pobudek Tedego, to przecież miał wtedy dużo racji.
Raz, że rap dopiero aspirował do większego wbicia się do muzycznego mainstreamu i Zielona Góra na pewno mu w tym nie pomogła.
Dwa, że chore, że dorosły chłop nawołuje do linczu stado swoich wygrzanych fanów.
Trzy, że niech się chłopcy kłócą, ale to propagowanie przemocy między słuchaczami też jest czymś godnym pogardy.
Sam miałem kiedyś zabawną sytuację, gdy po pójściu na jeden koncertów w czapce Aviego (sprzedawanej wtedy charytatywnie na wsparcie mamy śp. Rekona) stałem sobie w kolejce do kibla. Ziomek mi później zrelacjonował, że kilka metrów za mną jakieś gnojki rzucały na mnie bluzgi i pokazywały fucki za plecami, bo był to akurat okres beefu SB z TPSem i resztą.

No chore.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 01 paź 2026, 23:09
autor: bobsonbejbi
u nas dalej zdarza sie ze jeden (chociaż zazwyczaj jest to kilku) zajebie drugiego za to że nie tej drużynie kibicuje wiec nawet mnie to nie dziwi. z drugiej strony patrząc co sie dzieje na zachodzie europy czy w stanach to u nas jednak czilera i spokoj, docenmy to
Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 7:12
autor: JANPALONY
W 2010 na wakacjach w Sławie trzech fanów Penera chciało mnie dojeżdżać, bo miałem tshirt PLNY, na szczęście jeden z nich miał resztki rozumu i udało nam się dogadać że to tylko muzyka XD
Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 7:43
autor: kadafir
No na psychofanów na pewno wygrał Rysiu, jednak nie ma się czym chwalić.
Ja to pamiętam tak, że najpierw była ZG, później FB, telefon (o ile w ogóle mieli kontakt) i promowanie trasy teksemtemc Wszyskto na mój koszt i od tego zaczął się beef.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 15:03
autor: Burak
- Najlepszy raper po 50tce?
- (…), a z polskich to ja, bo Liroy to nie raper, a inni się nie liczą… no bo nie mają 50 lat!
Hmm, jak to rozkminiać?

Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 15:08
autor: marmolad_k2
Ale miał być najlepszy, to czemu Peję wklejasz?
Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 15:14
autor: Haczapurjan
Tede zajebista forma, ja pierdolę, jak ten człowiek mi imponuje całe życie.
Na starość chciałbym być taki jak Tede, z tą różnicą, że chciałbym, żeby mi dalej brykał, ale tak poza tym to Sziejejejor
Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 16:59
autor: Sionek
Chciałbym mieć tyle energii i swagu jak Tede kiedy ja będę miał 50 lat. Chłop jeździ nałogowo na rowerze, chodzi na siłkę, trzyma formę, lata po scenie na koncertach, dyga na 7 rano do roboty, w nocy nagrywa rapsy i jeszcze mu się chce nagrywać rolki jak rapuje na żywo w plenerze. Ja nie mam jeszcze 30 a ciężko mi się zwlec z wyra do roboty w korpo na 9 rano albo pójść na trening po robocie xD
Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 21:52
autor: synczyzna
Ciekawe jak się w ogóle czuje Rychu. Na koncertach już garstka ludzi, dobrej płyty nie nagrał od dawna. Zbliżanie się do Nawrockiego to już ruchy desperata, blisko do Eldo - ex pariasa. Tede za to schudł, finansowo stoi na dwóch nogach. Pener wkurwiony.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 21:56
autor: Haczapurjan
synczyzna pisze: ↑wczoraj, 21:52
Na koncertach już garstka ludzi
Nie wyprzedaje biletów?
Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 21:59
autor: aze
właśnie też nie wiem o co chodzi, bo pejson sie nawet potrafil chwalic na ig stories ze sprzedaz biletow zajebiscie mu idzie do tej trasy co teraz leci
Re: [beef] Tede vs Peja
: 02 paź 2026, 23:38
autor: Sionek
Nie no chodzą ludzie na koncerty normalnie. Ja sam nie bywam, ale obserwuję go na FB i Insta i czasem mi się pokazują jego fotki z koncertów to są ludzie nieprzynoszącej wstydu liczbie, nie gra dla tuzina osób. Raz jest sporo, innym razem dość mało a jeszcze innym całkiem dużo. Myślę, że tutaj nie odstaje od Tedego frekwencyjnie, może jedynie gra ich mniej w skali roku (ale nie liczyłem) bo jednak ma rodzinę z którą chce spędzać czas. Teraz jak sprawdziłem to do końca roku Tede zagra 5 koncertów, Peja aż 11. Tylko trzeba brać poprawkę na to, że Peja ma trasę z okazji 25 lecia Na Legalu?, a Tede zakończył już szczyt trasy XXende Mylffona, z kolei na rocznicę Esende Mylffona robi tradycyjnie tylko jeden koncert w Warszawie. W sezonie wakacyjnym grał mniej więcej po 4-7 koncertów miesięcznie, nie wiem jak Peja, obstawiam trochę mniej.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 03 paź 2026, 11:43
autor: aleksy
Sionek pisze: ↑wczoraj, 16:59
Chciałbym mieć tyle energii i swagu jak Tede kiedy ja będę miał 50 lat. Chłop jeździ nałogowo na rowerze, chodzi na siłkę, trzyma formę, lata po scenie na koncertach, dyga na 7 rano do roboty, w nocy nagrywa rapsy i jeszcze mu się chce nagrywać rolki jak rapuje na żywo w plenerze. Ja nie mam jeszcze 30 a ciężko mi się zwlec z wyra do roboty w korpo na 9 rano albo pójść na trening po robocie xD
Nie ma sensu porównywać zawodowego rapera do prawdziwego człowieka z prawdziwymi problemami. Energia i swag Tedego to nic przy odrobinie postarania, chociaż oczywiście mógłby nawet tyle z siebie nie wycisnąć i niektórzy tak robią.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 03 paź 2026, 11:49
autor: gods bidness
Tede ma tę cenną umiejętność sztucznego śmiania się na zawołanie.
Dodano po 4 minutach 12 sekundach:
Chciałem przez to powiedzieć, że jak się na chwilę włączy na niego kamerę, to może sobie przestawić ten przycisk na ON i przez kilka minut poudawać, więc nauczyłem się nie oceniać ludzi, których nie znam pod kątem tego, że są jacyś czy sracyś.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 03 paź 2026, 12:18
autor: Burak
Tede jak zaczynał karierę wpadł do torby z dziadem i stąd to źródło młodości i werwy
Re: [beef] Tede vs Peja
: 03 paź 2026, 12:24
autor: Megidox
Burak pisze: ↑dzisiaj, 12:18
to źródło młodości i wenery