Re: PRO8L3M - Art Brut (2014)
: 16 mar 2024, 19:46
tutaj
i tutajnajbardziej przehajpowany album na tym forum
drętwe pierdolenie Oskara
i tutajnajbardziej przehajpowany album na tym forum
drętwe pierdolenie Oskara

Są rzeczy, których się nie rusza. Może inaczej bym miał jakby dla mnie te kawałki, które ukradli były jakieś nowe i zupełnie nieznane. Tylko ten wspomniany wielki ogień breakoutu to takie polskie Stairway to heaven. Klasyka polskiego progresywnego rocka, kawałek świetnie napisany muzycznie, lirycznie, wybitnie zaśpiewany i zagrany, wybitny w warstwie emocjonalnej. I na to wchodzi Oskar, typowa morda spod klatówy i tym swoim przeciętym głosem, coś tam daje, że w sumie jego też chłód przeszywa. LOL.
Pierdolenie.Są rzeczy, których się nie rusza.
C30-C39 i Art Brut to jedyne co warto przesłuchać z całej dyskografii. Już przy self titled słychać było że nie mają nic więcej do zaoferowania. Chyba że polski rap to jedyne czego się słuchaoczywiście, że sentyment, efekt świeżości i moment, w którym Art Brut ujrzał światło dzienne mają ogromne znaczenie przy ocenie tego materiału na tle innych płyt składu.
Mądrze mówi, chociaż im dalej to trochę gorzej. Ale jakbym pierwszy raz usłyszał ich od ostatnich płyt to na pewno dłużej bym je katował.yungXpaproch pisze: ↑20 mar 2024, 12:32 slyszalem chyba doslownie o kazdym ich albumie ze "jeszcze byl spoko". to mysle ze kwestia tego od ktorej strony sie ich dyskografie zaatakuje. te albumy sa podobne, na podobnym poziomie, wiec najgorszy bedzie ten ktory odsluchasz jako ostatni, bedzie najnudniejszy bo juz slyszales to x razy wczesniej
ej...gods bidness pisze: ↑17 mar 2024, 8:30 Wlazł na boisko meczu Ruch Chorzów - GKS Tychy i stwierdził, że zagra z nim jako dwunasty, a Steez ma tłemę i będzie tłenełem.
kurwa w punktgods bidness pisze: ↑17 mar 2024, 8:30 Są rzeczy, których się nie rusza. Może inaczej bym miał jakby dla mnie te kawałki, które ukradli były jakieś nowe i zupełnie nieznane. Tylko ten wspomniany wielki ogień breakoutu to takie polskie Stairway to heaven. Klasyka polskiego progresywnego rocka, kawałek świetnie napisany muzycznie, lirycznie, wybitnie zaśpiewany i zagrany, wybitny w warstwie emocjonalnej. I na to wchodzi Oskar, typowa morda spod klatówy i tym swoim przeciętym głosem, coś tam daje, że w sumie jego też chłód przeszywa. LOL.
2040 oraz opowieść o tobie to 2 numery na takie solidne 5/5