Ja pierdole jaki to jest cringe. Kawałki
Szpaka Sraka, zawsze sprawdzam gdy jestem sam i na słuchawkach, bo jest mi autentycznie wstyd. Z jednej strony gościu jest kurwa łysym badassem, ale zaraz sobie ubierze różową kominiarke i popierdoli coś o miłości.
W ogóle to jest wysoki przelot, jak w jednym kawałku można nawijać coś do dupeczki, a zaraz mamy twist fabularny o oddawaniu hajsu, no kurwa duet idealny xD. Mam wrażenie, że Sraku ma w szufladzie takie uniwersalne zwrotki, odrzuty i pakuję je na te wszystkie featy nie zależnie czy cokolwiek się tu zgadza. Zresztą oni tak wyją, że treść to raczej jest zupełnie nieistotny aspekt.
Sraku:
Wszystkie gwiazdy na niebie
Każda świeci dla ciebie
escech:
Jeśli byłaś , a cie nie ma, to znaczy nie rozumiałaś
Boisz cienia się gdy nie masz na czas siana do oddania
Kotku wyj XD nie no mistrz. Wypierdalam posłuchać Ortegi, bo Hip-hop łamie mi serce kiedy patrzę na Was.